3300 odsłonInformacje1 lutego 2017, 13:56,

Burmistrz bezskuteczny w sprawie Ziejkowej. Miasto wyda pół miliona na utylizację?


Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Pieniądze, które Miasto Gostynin może odzyskać z tytułu wadium za niewywiązanie się spółki „Termy Gostynińskie”, najprawdopodobniej nie zasilą kasy miasta na inwestycje bądź inne niezbędne potrzeby, a ich równowartość ma zostać przeznaczona na utylizację beczek na na jednej z działek przy ulicy Ziejkowej. Temat wywołał radny z tego okręgu, Witold Dalkowski (Inicjatywa dla Gostynina).



Niemal rok temu, 23 lutego 2016 r. do dyżurnego KPP w Gostyninie wpłynęło zgłoszenie z informacją o substancji niewiadomego pochodzenia płynącej w rowach melioracyjnych na ulicy Ziejkowej w okolicy oczyszczalni ścieków. Na miejsce udała się straż pożarna oraz ratownictwo chemiczne, za przyczynę wskazano wyciekającą z beczek składowanych na jednej z działek substancję.

radny Witold Dalkowski - IdG

W badanych próbkach znajdowały się węglowodory alifatyczne, oleje mineralne i fenole. Są to związki chemiczne, które mogą przyczynić się do skażenia środowiska i są niebezpieczne dla życia i zdrowia człowieka. Na terenie firmy znajduje się aż 400 ton niebezpiecznej substancji.
Sprawcy, 45-letni Krzysztof P. 31-letni Witold O. zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące, co potwierdziła Prokuratura Okręgowa w Płocku.
Tydzień temu starosta Tomasz Matuszewski poinformował, że wstępnie utylizacja kosztować może Powiat Gostyniński aż 2 miliony złotych.

Nie bez kosztów obejdzie się również po stronie Gminy Miasta Gostynin, na którym leży działka z niebezpiecznymi substancjami. Dodatkowo, co przyznał Burmistrz, odpowiadając na pytania radnych, szanse na odzyskanie wydanych pieniędzy będą praktycznie niemożliwe, gdyż sprawcy pozbawieni są majątku do spłacenia należności. Paweł Kalinowski, o czym sam poinformował, sprawą próbował zainteresować urzędy, zajmujące się ochroną środowiska. Jednak bez skutku, nigdzie nie otrzymał pozytywnej odpowiedzi o dofinansowaniu utylizacji.

Burmistrz otrzymał odmowę zarówno u Wojewody Mazowieckiego Zdzisława Sipiery (Prawo i Sprawiedliwość) jak i w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
- Złożę o zabezpieczenie środków na utylizację tych beczek – powiedział, wskazując, że koszty utylizacji poniesie Miasto.

- Starostwo wydaje pozwolenie, starostwo jest odpowiedzialne za to, są urzędnicy, którzy wydają zgodę na to a my mamy płacić? Uważam to za wysoce niesprawiedliwe – powiedział radny Tadeusz Majchrzak (IdG).

radny Tadeusz Majchrzak - IdG

Obejrzyj zdjęcia

autor/źródło: Piotr Mrówka / foto, wideo: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

Bartek, 3 lutego 2017
radni zastanawiają się na kogo zrzucić zapłatę :) dobre.Nikt nie pyta co z przestępcami:)
Bartek, 3 lutego 2017
Nie rozumiem .Dlaczego podatnicy mają płacić za syf , który ktoś sprowadził na działkę i zgarnął za to fortunę ? przecież jest właściciel terenu . Państwo powinno go zabrać za to ,że na to pozwolił i sprzedać komuś uczciwemu . Troszkę pieniędzy się odzyska (na kilka beczek będzie).Nie wiadomo kto to sprowadził ? Szok
Dodaj ogłoszenie