Dług za mieszkanie w Gostyninie może utrudnić kredyt i zakupy na raty
Dodaj pierwszy komentarzMiejskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego w Gostyninie podpisało umowę z Krajowym Rejestrem Długów. Lokatorzy, którzy nie płacą na czas, muszą się liczyć z tym, że ich dane trafią do rejestru dłużników.
Spółka tłumaczy, że chodzi przede wszystkim o szybszą reakcję na zaległości, zanim urosną do poziomu, z którym trudno sobie poradzić. Priorytetem ma pozostać kontakt z lokatorem i wspólne szukanie rozwiązania, a dopiero później formalne kroki.
Pieniądze z opłat finansują bieżące utrzymanie budynków, rozliczenia mediów, prace techniczne i remonty. Jak podkreśla MTBS, na skutecznym ściąganiu należności korzystają więc także ci, którzy płacą regularnie, bo to oni dziś pośrednio dokładają się do cudzych długów.
Najpierw ostrzeżenie, potem rejestr
Współpraca z KRD ma być wdrażana stopniowo. Lokatorzy mogą zobaczyć m.in.:
- oznaczenia KRD na korespondencji i dokumentach dotyczących opłat,
- wezwania do zapłaty z jasną informacją, co stanie się dalej,
- ostrzeżenia o możliwości przekazania danych o długu do rejestru.
Nowy sposób zarządzania należnościami ma opierać się na czterech filarach:
- wcześniejszej i czytelniejszej informacji o powstałej zaległości,
- zachęcaniu lokatora do kontaktu i wyjaśnienia sprawy,
- wskazaniu konsekwencji dalszego braku płatności,
- sięgnięciu po narzędzia KRD, gdy spełnione zostaną warunki prawne.
Spółka zapewnia, że rejestr nie ma zastąpić rozmowy z mieszkańcem, tylko sprawić, by działania na wczesnym etapie były skuteczniejsze.
Problem nie tylko w Gostyninie
Zaległe czynsze to bolączka samorządów w całym kraju. Według danych KRD dłużnicy są winni gminom ponad 253,1 mln zł za mieszkania i lokale usługowe. To pieniądze, których brakuje potem na utrzymanie i modernizację zasobu.
Co oznacza wpis do KRD?
Sama zaległość nie oznacza automatycznego wpisu. Muszą zostać spełnione warunki określone w ustawie, a szczegóły zależą m.in. od statusu dłużnika i podstawy prawnej zobowiązania.
Jeśli jednak do wpisu dojdzie, konsekwencje mogą być odczuwalne. Banki i firmy sprawdzają rejestr przy ocenie wiarygodności, więc dłużnik może mieć kłopot z:
- uzyskaniem kredytu lub pożyczki,
- zakupami na raty lub z odroczoną płatnością,
- podpisaniem umowy na telefon czy internet,
- wynajęciem mieszkania.
W praktyce może to oznaczać odmowę, gorsze warunki albo konieczność wpłaty kaucji, dodatkowego zabezpieczenia lub zapłaty z góry.
Nowe komentarze