Gostynin wobec problemu emigracji
Fala emigracji zarobkowej jaka od dziesieciu lat przetacza się przez nasz kraj zmieniła na zawsze obraz naszego współczesnego społeczeństwa.
Do pracy za granicę wyjeżdża wielu Polaków. Chcą lepszego życia dla rodziny, ale często za rozłąkę płacą wysoki rachunek: pogłębiają się kryzysy małżeńskie, a więź z dziećmi zostaje zerwana.Pojawiło się nawet nowe zjawisko społeczne - eurosieroctwo.
Poprzez fizyczną rozłąkę dokonuje się podziału rodziny. Dziadkowie i krewni zostający w kraju tęsknią i cierpią z powodu rozłąki nie mniej niż ci, którzy wyjechali z Polski. Ci, którzy zostają w kraju nie zapominają o tych, którzy na obczyźnie szukają swojego miejsca. Stąd od kilku lat w parafii św. Marcina 11 listopada odprawiana jest Msza święta w intencji gostynińskich emigrantów.
Barbara Wiktorska sama kilka lat spędziła pracując w Londynie, a po powrocie do kraju razem z ks. Ryszardem Kruszewskim zajmuje się organizacją Mszy świętej za naszych rodaków na obczyźnie.
Jak powiedziała naszemu portalowi - "Karteczki, które gostyninianie składają w koszyczku z imionami emigrantów za których proszą o modlitwę mówią wiele na przestrzeni tych kilku lat. Zmieniają się bowiem imiona, przybywa osób, niektóre nazwiska znikają, co sugeruje powrót rodaków do kraju. W niektórych zaś przypadkach pojawiają sie dopiski dzieci przychodzących na świat, czy współmałżonków- nie zawsze polskiej narodowości.".
Obejrzyj zdjęcia
Podobało Ci się? Udostępnij!









