Popularny: 2900 odsłonInformacje31 października, 12:52,

Gostyninianie w „Marszu na Warszawę” wolnych Polaków


Protesty, w związku z nieodpowiedzialnymi decyzjami rządu i próbami zniewolenia Obywateli obejmują coraz szerzej społeczeństwo

W ramach trwających od ponad tygodnia protestów w piątkowe popołudnie i wieczór 30 października odbyły się kolejne demonstracje w całej Polsce - zarówno w dużych, jak i w mniejszych miastach. Przez stolicę przeszedł "Masz na Warszawę”, którym uczestniczyły połączone siły protestujących z Gostynina, Płocka i okolic.



Uczestnicy demonstracji wyruszyli z placu Zamkowego, z placu Zawiszy i spod Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do ronda Dmowskiego. Według wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja w centrum miasta pojawiło się kilkadziesiąt tysięcy osób. Liczba demonstrantów w szczytowym momencie wyniosła ok. 80-100 tys.

Obecni na miejscu skandowali: "J...ć PiS", "Myślę, czuję, decyduję". Wśród transparentów były m.in. "Dlaczego wkur... ludzi", "wolna Polska i aborcja" i "Nie będę twoją męczennicą".

Hasło przewodnie piątkowego protestu brzmiało "Wszyscy na Warszawę". Był to dziewiąty dzień ogólnopolskich protestów. Ich kulminacją była manifestacja zorganizowana w stolicy, choć w tym czasie protestowały także inne miejscowości. Uczestnicy stołecznej manifestacji wyruszyli o godzinie 17 z trzech lokalizacji: sprzed siedziby Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Alejach Ujazdowskich, z placu Zamkowego, a także z placu Zawiszy, czyli - jak stwierdziły organizatorki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet - miejsca "najbliżej siedziby zła, siedziby PiS-u" przy Nowogrodzkiej. Punktem docelowym trzech marszów było rondo Dmowskiego. Na trasie nie obyło się bez incydentów i interwencji policji. Najpierw na placu Zamkowym, gdzie w marszu uczestniczyli gostyninianie, grupa pseudokibiców Legii Warszawa rzuciła racę i próbowała konfrontacji z uczestnikami marszu.
Potem przy rondach de Gaulle'a i Dmowskiego pojawiali się zamaskowani mężczyźni z petardami, pałkami teleskopowymi i gazem łzawiącym. Z ronda Dmowskiego manifestacja przeniosła się w okolice domu wicepremiera i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Ulicę Mickiewicza otoczono szczelnym kordonem policji.

Protesty, w związku z nieodpowiedzialnymi decyzjami rządu i próbami zniewolenia Obywateli obejmują coraz szerzej społeczeństwo. Kolejne niezrozumiałe decyzje, tym razem z dnia na dzień uderzyły w sprzedawców i producentów kwiatów i zniczy. I w żaden sposób nie są antidotum na zahamowanie zachorowań na Covid-19, a tylko spowodowały kumulację Polaków przy grobach bliskich w kilku godzinach popołudnia i wieczoru piątkowego.

Obejrzyj zdjęcia

autor/źródło: Redakcja Gostynin.info / foto: A. Tyszenko

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

xxxc, 1 listopada
Ale komentarze jak zwykle ludnoac mocno wpisaniu tak było i jest a co do czego cicho sza
renia, 31 października
Jak barany
Jato, 31 października
Ale wetyd nawet do radny powia.
Dodaj ogłoszenie