Gostynińscy pielgrzymi powrócili ze Skępego. Obiecali Matce Bożej pielgrzymować każdego roku
Po raz 408. pielgrzymi z Gostynina wędrowali do Skępego, aby pokłonić się Matce Bożej Brzemiennej, Pani Mazowsza i Kujaw – to najstarsza pielgrzymka w diecezji płockiej. Pątnicy wędrowali pod hasłem „Bądźcie apostołami miłosierdzia”. Razem z nimi do Skępego dotarli gostynińscy pielgrzymi rowerowi.
Pątnicy wędrowali do Matki Bożej Skępskiej dwa dni, w jedną stronę musieli pokonać około 60 km. W grupie szło 50 gostynian, ich przewodnikiem był diakon Mateusz Kawczyński z parafii św. Marcina w Gostyninie. Przyświecało im hasło „Bądźcie apostołami miłosierdzia”. Wędrowali w prywatnych, ważnych intencjach, wielu modliło się o zdrowie i zakończenie problemów rodzinnych, ale wielu też dziękowało za otrzymane łaski.
„Pielgrzymka gostynińska jest zaprzysiężona, to znaczy, że mieszkańcy miasta przed laty obiecali Matce Bożej pielgrzymować do niej każdego roku. Ma bogatą, piękną tradycję. Wielu jej uczestników chodzi do Skępego z pokolenia na pokolenie. Najstarsza z pątniczek wędruje ponad 40 lat. Wszyscy czynią to z wielkim entuzjazmem” - relacjonował diakon Mateusz Kawczyński.
Po drodze musieli pokonać Wisłę: z Dobiegniewa przejechali autokarem na drugą stronę Wisły do Dobrzynia nad Wisłą. Wielu pątników szło w pielgrzymce po raz kolejny, poza tym 12 osób zdecydowało się po raz pierwszy pieszo dotrzeć przed oblicze Matki Bożej Skępskiej.
Wędrującym do Matki Bożej w tym roku wyjątkowo sprzyjała pogoda. Z wielką życzliwością dwukrotnie byli przyjmowali w parafii Mokowo, w dekanacie Dobrzyń nad Wisłą. W niedzielę 8 września uczestniczyli w uroczystościach odpustowych w sanktuarium diecezjalnym w Skępem, którym przewodniczył abp Józef Michalik z Przemyśla.
Pierwsza istniejąca wzmianka o pielgrzymach gostynińskich, przybyłych do Skępego, pochodzi z kronik bernardyńskich z roku 1612. Źródła podają, że była to jedyna pielgrzymka, której uczestnicy pokonywali Wisłę łodziami. Gdy w czasie II wojny światowej nie można było pielgrzymować, aby uratować tradycję i dane Maryi słowo, jeden z gostynian powędrował do Skępego pieszo samotnie. Wierni pielgrzymowali do Maryi także w trudnych czasach komunistycznych, gdy władza robiła wszystko, aby utrudnić takie akty wiary. Kilka lat temu, po 400 latach, ponownie złożyli akt oddania Gostynina pod opiekę Matki Bożej.
Podobało Ci się? Udostępnij!





