Hejt w Gostyninie? Wcale nie jesteśmy od tego wolni
Z hejtem, mową nienawiści winni walczyć wszyscy, poczynając od siebie, ale bez państwa, nie ma widoków na jego ukrócenie - to opinia prawników specjalizujących się w sprawach o granice wolności wypowiedzi. Ostatnie tragiczne wydarzenia z Gdańska pokazały, że od hejtu, gróźb, podgrzewania atmosfery podziału, może dojść do tragedii.
O „odrzucenie mowy nienawiści, która wywiera destrukcyjny wpływ na ludzką świadomość i pobudza do przemocy” apelują do polityków i innych uczestników życia publicznego dyrektorzy instytutów Polskiej Akademii Nauk w liście otwartym, napisanym po zabójstwie Pawła Adamowicza.
Pod listem otwartym, który opublikowano w czwartek, podpisało się ponad 50 dyrektorów instytutów Polskiej Akademii Nauk oraz przedstawicielka Akademii Młodych Uczonych PAN. Autorem inicjatywy jest dr hab. Lech Mankiewicz.
Naukowcy podkreślają, że od lat z niepokojem obserwują „wzrost napięcia w przestrzeni publicznej, promowanie i wykorzystywanie mowy nienawiści do celów politycznych, brutalizację języka, która zastąpiła język porozumienia. Strzelba, którą ktoś powiesił na ścianie kilka lat temu, w końcu wypaliła, po raz drugi zabijając niewinnego człowieka. Z przerażeniem stwierdzamy, że nawet tak tragiczne wydarzenia nie powstrzymują niektórych przed niedopuszczalnymi, barbarzyńskimi komentarzami” – czytamy w apelu.
Próbując rozstrzygnąć, gdzie zaczyna się mowa nienawiści najczęściej wskazuje się definicję Rady Europy, według której są to „wypowiedzi, które szerzą, propagują i usprawiedliwiają nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm oraz inne formy nietolerancji, podważające bezpieczeństwo demokratyczne, spoistość kulturową i pluralizm".
Do hejtu można zaliczyć zwyczajnie pomówienia i zniewagi, zwłaszcza powtarzane w anonimowych postach. W praktyce hejt to obelgi, zniesławienia, zniewagi, albo groźby, a najczęściej - mieszanina tego rodzaju niegodnych zachowań.
Ten problem nie jest obcy, nie dotyczy gdzieś tam jakiegoś odległego świata, dużych miast czy innych krajów. Poniżej dowody, że dotyczy i nas. Gostynina i okolic, naszej lokalnej społeczności. Wybrałem, z ocenzurowaniem, kilka komentarzy, które w anonimowych wpisach znalazły się w ciągu tylko ostatniego pół roku (!) na naszym portalu Gostynin.Info, który działa już niemal pięć lat.
Komentarze ze względu na złamanie zasad regulaminu nie ukazały się, jednak nadal jako administratorzy mamy do nich dostęp, wraz z danymi informatycznymi autorów wpisów. Z oczywistych względów również nie ujawniam, jakich artykułów czy wydarzeń dotyczyły wpisy.
Jak „rozmawiają” ze sobą internauci oraz czytelnicy z redakcją w komentarzach?
- „Jechać z k***....”
- „Tyle zarabia ten złodziej? WSTYD!”
- „Ta *** to pijaczka, co nie raz leżała na biurku *** .”
- „Złodziejom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! z *** !!! już dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!”
- „żeby ciebie zbombardowali bez skrupułów”
- „p*** się”
- „niech sobie na te głupie *** pozakładają”
Oczywiście, dane IP czytelników są chronione i nie możemy ich upowszechniać osobom postronnym. Dopiero gdy organy ścigania uznają, iż treść zawarta w komentarzu łamie prawo, po pisemnym wniosku, podajemy żądane dane do ustalenia autora wpisu. A kilka takich wniosków już kierowanych było do naszej redakcji, ostatni nie dalej, jak trzy miesiące temu.
Naprawdę, czy w rozmowach i debatach lokalnego środowiska w realnym świecie używamy takiego „języka” jak powyższe komentarze?
Ku przestrodze, że nie jest się anonimowym w Internecie, warto przypomnieć wyrok Sądu Rejonowego w Gostyninie z końca grudnia ubiegłego roku. Sąd skazał jedną z osób, udzielających się w publicznej dyskusji w Gostyninie, byłego wiceprezesa stowarzyszenia za winnego przestępstwa pomówienia (art. 212 & 1 i 2 k.k), którego dokonał wobec poszkodowanego, będąc autorem anonimowego wydawało by się, haniebnego, kłamliwego komentarza na jednym z lokalnych portali. Ponadto sąd nakazał zapłatę 3000 zł tytułem zadośćuczynienia wobec poszkodowanego. Wyrok nie jest prawomocny.
Naprawdę, postarajmy się po tragedii w Gdańsku zmienić język debaty publicznej, spierać prezentować różne poglądy i wymieniać argumenty, ale nie obelgi i wyzwiska.
Piotr Mrówka
Podobało Ci się? Udostępnij!
![Hejt w Gostyninie? Wcale nie jesteśmy od tego wolni [FELIETON]](https://static.gostynin.info/site/assets/files/143669/id-0gxem-gostynin-hejt-w-gostyninie.jpg)





