Krwawy weekend na Mazowszu. 2 ofiary, 23 ranne osoby i 20 pijanych kierowców
Miniony weekend (15–17 maja 2026 r.) na drogach garnizonu mazowieckiego okazał się wyjątkowo tragiczny. W ciągu dwóch dni doszło do 16 wypadków, w których życie straciły dwie osoby, a 23 zostały ranne. Policjanci zatrzymali również 20 nietrzeźwych kierujących, uniemożliwiając im dalszą jazdę i potencjalne spowodowanie kolejnych dramatów.
Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w sobotę 16 maja około godziny 20.20 na drodze krajowej nr 60 w miejscowości Huta w powiecie ciechanowskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Fordem, jadąc w kierunku Glinojecka, z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z nadjeżdżającym Mercedesem z naczepą, prowadzonym przez 35‑letniego mieszkańca powiatu ciechanowskiego.
Kierowca Forda zginął na miejscu, a jego tożsamość jest ustalana. Kierowca ciężarówki trafił do szpitala, gdzie zmarł mimo udzielonej pomocy.
Tego samego dnia rano, około godziny 8.00, funkcjonariusze ze zwoleńskiej drogówki interweniowali w miejscowości Atalin na drodze krajowej nr 12, gdzie doszło do zderzenia Volvo i Renault. Według wstępnych ustaleń kierujący Volvo, 68‑letni mieszkaniec Dębina, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 38‑letniemu kierowcy Renault. W pojeździe Renault podróżowały cztery osoby, w tym troje dzieci w wieku 14, 9 i 6 lat. Dzieci zostały przewiezione do szpitala na dalsze badania. Obaj kierowcy byli trzeźwi, jednak ustalono, że kierujący Volvo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Do kolejnego poważnego wypadku doszło również w sobotę w miejscowości Mokrzk w powiecie płockim. Policjanci ustalili, że 19‑letni kierujący BMW wyprzedzał kilka pojazdów jednocześnie. W tym czasie jadący z naprzeciwka 31‑letni kierowca Suzuki, chcąc uniknąć czołowego zderzenia, zjechał z drogi i wpadł do rowu. Kierowca BMW, próbując wrócić na swój pas, stracił panowanie nad pojazdem i również zjechał do rowu. Kierujący Suzuki oraz jego pasażerka trafili do szpitala. W BMW podróżowało czworo nastolatków, którzy nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
Zmienne warunki pogodowe, opady deszczu i śliska nawierzchnia znacząco obniżały przyczepność pojazdów. Policja przypomina, że każdy kierowca powinien dostosować prędkość do warunków panujących na drodze, ponieważ chwila nieuwagi lub brawury może prowadzić do tragedii o nieodwracalnych skutkach.
Obejrzyj zdjęcia
Podobało Ci się? Udostępnij!