1000 odsłonInformacje18 lutego 2020, 14:38,

Małgorzata Kidawa-Błońska w Płocku: Prezydent ma być reprezentantem wszystkich Polaków


Kampania trwa już w najlepsze, jak pokazują obecnie sondaże, dojdzie do drugiej tury wyborów


W poniedziałek, 17 lutego 2020 r. kandydatka na Prezydenta Rzeczpospolitej w nadchodzących majowych wyborach Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się z mieszkańcami Sierpca i Płocka.



Prawie półtorej godziny trwało w Płocku poniedziałkowe spotkanie mieszkańców miasta i okolic z Małgorzatą Kidawą-Błońską, kandydatką Koalicji Obywatelskiej. Wcześniej spotkanie odbyło się między innymi w Centrum Kultury i Sztuki w Sierpcu.

Kampania trwa już w najlepsze, jak pokazują obecnie sondaże, dojdzie do drugiej tury wyborów a w niej Małgorzata Kidawa-Błońska i obecny Prezydent Andrzej Duda mają niemal identyczne poparcie.

Kidawa-Błońska: zaproszę przywódców państw do Polski

- Pani marszałek, mam nadzieję, przyszła prezydent Polski - powitał gościa przy brawach Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, prowadzący spotkanie w płockim POKiS-ie.

Kandydatka do zgromadzonej publiczności powiedziała, że chce kandydować z dwóch powodów:

- Po pierwsze, dłużej nie mogę patrzeć na to, co się dzieje w Polsce, jak łamana jest Konstytucja, jak się dzielimy. A przecież Polska jest wspaniałym krajem. Drugi powód? Chciałabym odpowiednio zająć się sprawami bezpieczeństwa naszego kraju i polityką zagraniczną, bo w tym zakresie jest mnóstwo do zrobienia. Konieczna jest nowa jakość. A także rozwiązywanie problemów ochrony zdrowia, oświaty. Sama tego nie zrobię, ale wspólnie możemy wypracować dobre rozwiązania.

Wicemarszałek Sejmu podkreślała, że to bardzo ważne wybory dla dalszej przyszłości Polski:

- To test, czy wybierzemy prezydenta odważnego, samodzielnego, czy takiego, który zawsze sięga po słuchawkę telefonu, by o wszystko zapytać pewną osobę... - powiedziała Kidawa-Błońska.

Padło bardzo ważne i istotne pytanie o politykę zagraniczną – jaką pierwszą podróż do którego kraju wybierze się kandydatka, jeśli zostanie wybrana Prezydentem RP?:

- Zaproszę wszystkich przywódców i głowy państw do Polski, żeby pokazać, jak bardzo zależy nam na współpracy z innymi krajami.

Kandydatka na prezydenta mówiła, że w kraju konieczne są ogromne zmiany od sądownictwa po służbę cywilną, wprawdzie prezydent ma ograniczone możliwości działania, ale zawsze zostaje mu siła głosu, konsekwencja i prawo weta.

Sporo emocji na sali wywołał temat 2 mld zł dla publicznej telewizji zamiast na onkologię:

- Jest potrzeba, by te pieniądze, zamiast na telewizję, poszły na onkologię. (…) Obecny prezydent musiałby się odważyć przeciwstawić prezesowi. Nie rozumiem, czemu nie potrafi podjąć samodzielnie żadnej decyzji. Ludziom potrzebne są leki, myślę, że nawet gdyby nie było tej telewizji, to i tak byśmy przeżyli! Na PiS głosowało mnóstwo osób porządnych, ale niedoinformowanych, które czerpią wiedzę tylko z jednego źródła właśnie z telewizji publicznej. Teraz część z nich patrzy już inaczej na to, co się dzieje w Polsce.

Kidawa-Błońska porównała wydanie 2 miliardów złotych na telewizję za bezcelowe jako przykład podając Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, która przez 28 finałów zebrała ponad 1,1 miliarda, podczas gdy dwa razy tyle lekką ręką wydano jednym głosowaniem w sejmie na propagandę.

Służba zdrowia, młodzi za granicą, rozdział kościoła od państwa

Jakie jeszcze tematy podejmowane były podczas płockiego spotkania?

Zarówno w Płocku, jak i w Sierpcu, mowa była o deficycie lekarzy i problemach z dostępem do specjalistów. Według Małgorzaty Kidawy-Błońskiej trzeba zwiększyć liczbę miejsc na uniwersytetach i akademiach medycznych oraz stworzyć program, zachęcających lekarzy do pozostania w kraju a nie kontynuowania kariery zagranicą.

Cisza zapadła, gdy ktoś z sali zapytał:

- Wygrywa pani wybory w drugiej turze, a tu nagle dotychczasowy prezydent ogłasza stan nadzwyczajny. Co pani robi?

- Tego nie można zrobić jednoosobowo. Mam nadzieję, że nikt nie będzie kombinować! - odpowiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Jeden z uczestników spotkania dociekał, jaki pomysł kandydatka na prezydenta ma dla Polaków, przebywających i pracujących w Wielkiej Brytanii i w innych krajach zagranicą:

- Byłam tam w dniu Brexitu, rozmawiałam z polskimi studentami, oni chcą wrócić. Inna sytuacja jest z pracującymi tam, mającymi rodziny. Ci ludzie chcieliby wrócić do Polski, ale tam mają stabilizację, bezpieczeństwo. Wiedzą, że jest ochrona zdrowia, edukacja, że nikt nagle nie zmieni przepisów prawa. To jest ta różnica - tłumaczyła Kidawa-Błońska.

Kandydatka na prezydenta jest za rozliczeniem osób, które łamią prawo i konstytucję. Nie chce "grubej kreski" jak za czasów Tadeusza Mazowieckiego, gdyż jej zdaniem, była to zupełnie inna sytuacja.

Padło pytanie o rozdział kościoła od państwa?

- No przecież ta sprawa jest już uregulowana w Konstytucji - mówiła Kidawa-Błońska.

- Niestety, tego prawa nie respektują ludzie, realizujący własne interesy. I to ze szkodą także dla Kościoła, który w Polsce bardzo się podzielił, gdyż mamy dwa kościoły.

Według Kidawy-Błońskiej nie jest normalne, że część duchownych krytykuje papieża Franciszka, zalecającego skromność i umiar w życiu kapłańskim i Kościele Rzymskokatolickim.

Frekwencja w Płocku była znakomita, także i w Sierpcu, gdzie sala tamtejszego ośrodka kultury wypełniona była niemal w całości. Oba spotkania trwały około półtorej godziny.

Obejrzyj zdjęcia

autor/źródło: Piotr Mrówka / foto: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie