ponad 10000 odsłonInformacje9 czerwca 2016, 20:52,

Mariusz Trynkiewicz stanął na ślubnym kobiercu!

Mariusz Trynkiewicz stanął na ślubnym kobiercu!

Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


To wydaje się niewyobrażalne, Mariusz Trynkiewicz, który w 1988 roku w bestialski sposób zgwałcił i zabił 4 chłopców wziął ślub. Ciężko było uwierzyć, by istniała kobieta chcąca spędzić resztę życia z „bestią z Piotrkowa Trybunalskiego”, a jednak. Z dala od szumu medialnego 30 października 2015 roku w zamkniętym ośrodku w Gostyninie Trynkiewicz powiedział „Tak”.



Kim jest kobieta, która postanowiła wyjść za mąż za pedofila? Wybranka Trynkiewicza ma na imię Anna,ma 37 lat, jest matką 16 letniej Kasi.

Małżonka zbrodniarza udzieliła wywiadu Justynie Kopińskiej autorce książki „Polska odwraca oczy”, w którym szczegółowo opisuje początek znajomości z Trynkiewiczem oraz przebieg ceremonii.

Gdy po raz pierwszy czytałam list od Mariusza, poczułam takie ciepło, jakby ktoś wrzątek na papier wylał i zanurzył mnie w cichym i spokojnym śnie – mówi mi Anna (...) – Ten spokój czuć w nim cały czas – gdy maluje, nuci, rozmawia. Najpierw poznała go moja przyjaciółka, socjolog, która badała przestępców skazanych wcześniej na karę śmierci. Zrobił na niej ogromne wrażenie.

Gdy mówiła, że jest delikatny, inteligentny i ma takie przenikliwe erotycznie spojrzenie, poczułam dreszcz. Zauważyłam, że jej się spodobał. Mówiła, że dawno nie spotkała mężczyzny, który słucha całym sobą i zależy mu na drugiej osobie. Był rok 2010. Ja też nie spotykałam na co dzień takich mężczyzn, czułam się samotna i brakowało mi szczerej rozmowy. Napisałam list do Mariusza. Pisałam głównie o sobie. O tym, że jestem w trakcie rozwodu, nie mam wielu przyjaciół, wolę stać z boku, bo nie ufam ludziom. Zwracałam się do niego „proszę pana”.

Odpisał od razu. List na kilka stron, bo on jest takim kochanym gadułą. Przeszedł na „ty”, opisywał filmy przyrodnicze i przygodowe, pisał o malarstwie, muzyce rosyjskiej. Później zaczął przysyłać mi wiersze"

(..)

A mówiąc o torcie – na naszym ślubie był pyszny tort kawowy. Moja teściowa przywiozła też roladę śmietankową oraz serniczek. Dyrektor ośrodka w Gostyninie stanął na wysokości zadania.

Oddał nam na uroczystość salę widzeń. Był stół nakryty zielonym obrusem, a przed nim ustawione krzesełka. Moim świadkiem była ta koleżanka socjolog, która poznała mnie z mężem, a teraz wspiera nasz związek. Drużbą Mariusza był jej chłopak. Za nimi siedziała teściowa. Mama ma osiemdziesiąt dwa lata i chore serce. Dzwonią do siebie z Mariuszem regularnie, ona przesyła mu paczki, ale rzadko go odwiedza. 

Przed ślubem nie widzieli się od półtora roku. Wzruszyłam się, gdy padli sobie w ramiona. Mariusz pięknie wyglądał w czarnych spodniach i śnieżnobiałej koszuli.(...)

Kierownik ochrony oraz strażnik stali przy drzwiach do sali. To było najpiękniejsze, bo zwykle stoją tuż obok nas. Nie zdajesz sobie sprawy, jaka to ulga, gdy klawisz nie słyszy każdego twojego słowa. Pani z urzędu stanu cywilnego była bardzo miła, nawet uściskała mamę. Po ślubie siedzieliśmy sobie przy stole jak w kawiarni. Mama powtarzała, jak bardzo jest szczęśliwa, że Mariusz wreszcie się ustatkował. Mówiła, że teraz może już spokojnie odejść z tego świata, bo wie, że zaopiekuję się Mariuszem.”

Dotychczasowy ślub cywilny nie jest szczytem marzeń Anny Trynkiewicz. Kobieta liczy, że jej ukochany wyjdzie z ośrodka i wtedy po spełnieniu formalności („bestia” nie ma bierzmowania) planuje wziąć z nim ślub kościelny oraz starać się o dziecko.

autor/źródło: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

wax, 9 czerwca 2020
Większość kobiet to psychicznie chore feminazistki.
Gość, 17 września 2019
Serio?ta kobieta musi być chora psychicznie...
Dodaj ogłoszenie