Miasto nie odzyska szkody za „zamianę działek”. Półtora roku i Burmistrz nie chce dochodzić roszczeń
W piątek, 18 sierpnia minie równo półtora roku od podjęcia rezolucji przygotowanej przez radnych Inicjatywy dla Gostynina a przyjętej przez Radę Miejską w sprawie wystąpienia z powództwem cywilnym przeciwko Włodzimierzowi Śniecikowskiemu z tytułu wyrządzenia Gminie Miasta Gostynina szkody w wysokości 159 295 zł. Jednak żadnych działań nie ma i nie będzie – odpowiada burmistrz Paweł Kalinowski.
Przypomnijmy, 18 lutego 2016 roku Rada Miejska przyjęła Rezolucję Nr 155/XXIX/2016 w sprawie wystąpienia z powództwem cywilnym przeciwko Włodzimierzowi Śniecikowskiemu z tytułu wyrządzenia Gminie Miasta Gostynina szkody w wysokości 159.295 zł.
Półtora roku temu wszyscy głosujący radni zagłosowali za podjęciem rezolucji, jednak w głosowaniu pomimo obecności na sesji, nie brał udziału radny Jan Głodowski (PiS). Z kolei radna Urszula Pieniążek nie była obecna na sali i nie brała udziału w głosowaniu.
Uczestniczył faktycznie w przygotowaniu czynności ukierunkowanych na dokonanie zamiany
W treści rezolucji czytamy między innymi:
„Rada Miejska w Gostyninie stoi na stanowisku, że Gmina Miasta Gostynin została pokrzywdzona działaniami byłego Burmistrza Miasta Gostynina, p. Włodzimierza Śniecikowskiego, które doprowadziły do zamiany działek Burmistrza, na działki miejskie przy ul. 3-go Maja w Gostyninie, ze szkodą dla miasta w wysokości 159. 295 zł. Rada Miejska w Gostyninie wnioskuje do Burmistrza Miasta Gostynina o wystąpienie z powództwem cywilnym na drogę sądową przeciwko Włodzimierzowi Śniecikowskiemu z tytułu wyrządzenia Gminie Miasta Gostynina szkody w wysokości 159.295 zł, a także do podjęcia wszelkich możliwych działań w celu odzyskania tej straty”.
Zaangażowanie poprzedniego Burmistrza w zamianę działek potwierdzone zostało także w wyrokach wymiaru sprawiedliwości. Łódzki Sąd Apelacyjny po rozpoznaniu sprawy 9 września 2013 r. z wniosku W. Śniecikowskiego, w którym pozwał inicjatorów referendum z 2013 roku i zażądał sprostowania i przeprosin, oddalił wniosek.
W uzasadnieniu czytamy m.in.: „Wnioskodawca mimo że formalnie wyłączył się od czynności władczych, należących do niego, to scedował swoje uprawnienia na swego zastępcę, który po pierwsze jest mu podległy a po wtóre – działa w ramach mandatu wyborczego wnioskodawcy. (…) Tym samym wnioskodawca uczestniczył faktycznie w przygotowaniu czynności ukierunkowanych na dokonanie zamiany”.
Co zrobiono przez ten czas?
Zadaliśmy pytanie, jakie działania przez półtora roku od podjęcia rezolucji przez Radę Miejską poczynił organ wykonawczy - Burmistrz Miasta Gostynina Paweł Kalinowski w celu odzyskania kwoty ponad 159 tysięcy złotych z tytułu poniesionej szkody i czy wystąpił w imieniu Gminy na drogę cywilną wobec byłego Burmistrza?
- (…) Burmistrz Miasta nie został „zobowiązany” do podjęcia działań w sprawie wystąpienia z powództwem cywilnym przeciwko byłemu Burmistrzowi Włodzimierzowi Śniecikowskiemu z tytułu wyrządzenia szkody w wysokości 159 285 zł - odpowiedział naszej redakcji Paweł Kalinowski.
- (…) podobnie jak w dacie podjęcia w/w rezolucji Rady Miejskiej w Gostyninie jak też w chwili obecnej brak jest podstaw prawnych i faktycznych do wystąpienia z rzeczonym powództwem — tak by przyniosło ono skutek pozytywny dla Gminy, tj. doprowadziło do zasądzenia potencjalnie formułowanego roszczenia odszkodowawczego – czytamy w piśmie.
Żadnego dochodzenia na drodze cywilnej nie będzie
Mimo ewidentnych argumentów, które potwierdził sąd w prawomocnym wyroku wskazując, iż Włodzimierz Śniecikowski brał udział w „zamianie działek” jest pewne że obecny burmistrz Paweł Kalinowski nie podejmie działań, w których Gmina Miasta Gostynin mogłaby odzyskać szkodę, jaka powstała w związku z „zamianą działek”.
Dlaczego taka postawa obecnego burmistrza Pawła Kalinowskiego? Odpowiedź pozostawiamy czytelnikom.
Przeczytaj również:
Budynek przy 3-go Maja wystawiony na sprzedaż. Śniecikowscy chcą za niego prawie 2 miliony złotych

Podobało Ci się? Udostępnij!






