Informacje15 września 2023, 16:37,

Mimo walki nafciarze z Porto wracają na tarczy



Pomimo bardzo dobrej postawy w pierwszej połowie, ORLEN Wisła Płock na początek rywalizacji w EHF Champions League musiała uznać wyższość rywala i minimalnie przegrała z FC Porto 23:24.



Wynik spotkania z koła trafieniem do siatki rywala otworzył Abel Serdio. Następnie pierwszą bramkę ze skrzydła zdobyli gospodarze, na co z tej samej pozycji celnie odpowiedzieli Nafciarze. Chwilę później już drugiego gola gościom strzelił Pedro Oliveira. W kolejnej ofensywie Wiślacy stracili piłkę, co skrzętnie po szybkim ataku wykorzystało Porto. W następnej akcji karę 2 minut otrzymał Nikolaj Christensen, lecz podyktowanego rzutu karnego nie wykorzystał Tin Lucin. Gra w osłabieniu nie pozwoliła miejscowym na rzucenie bramki, jednakże swojej szansy w ofensywie nie wykorzystali Niebiesko-biało-niebiescy faulując w ataku. Z kolei FC Porto rzuciło celnie na bramkę płocczan wychodząc na prowadzenie 4:2. Chwilę później rzutem z dystansu popisał się Tin Lucin. Skuteczna postawa w obronie Nafciarzy najpierw pozwoliła na wyprowadzenie kontry i na wyrównanie 4:4, a następnie na wyjście na prowadzenie.

Chwilę później zespół z Płocka przechwycił piłkę i uzyskał 6 trafienie. W kolejnym ataku pozycyjnym gospodarzy na 2-minutowe wykluczenie udał się Mirsad Terzić, jednak drużyna z Porto pudłowała, na co szybko odpowiedział Tomas Piroch wyprowadzając płocczan na 3-bramkowe prowadzenie. Następnie Nafciarzom udało się ponownie przechwycić piłkę, a na listę strzelców wpisał się Gonzalo Perez. Taki przebieg zdarzeń zmusił trenera Resende do wzięcia czasu. Po wznowieniu drużyna z Porto oddała niecelny rzut, jednakże goście stracili piłkę, co skrzętnie wykorzystali gospodarze uzyskując 5. trafienie. Następnie Wiślacy popełnili błąd w ataku, a z koła trafił Victor Iturriza. Z kolei bramkę zdobył Dmitrii Zhitnikov. Chwilę później na ławkę kar odesłany został Tin Lucin, jednak mimo gry w przewadze Porto nie rzuciło gola. Następnie podwójną interwencję zanotował bramkarz gospodarzy, po czym również skuteczną obroną popisał się bramkarz płocczan. W 19. minucie debiutancką bramkę dla Wisły w Lidze Mistrzów zdobył Miha Zarabec, a następnie rywali zatrzymał w bramce Mirko Alilović. Po kontrze 7. Trafienie zaliczyli miejscowi. W kolejnym ataku pozycyjnym z rzutu karnego trafił Przemysław Krajewski, a drużynie z Płocka udało się wykluczyć na 2 minuty Fabio Magalhaesa. Na 10 minut przed końcem na tablicy widniał wynik 11:7 dla Nafciarzy.

Drużyna z Porto nie pozostała dłużna odsyłając na ławkę kar Przemysława Krajewskiego, a rzut karny wykorzystał Antonio Areia. Chwilę później kolejną obroną popisał się bramkarz gospodarzy, a jego koledzy wykorzystali sytuację bramkową. W wyniku gry w osłabieniu goście stracili piłkę, jednak dobrze w obronie zachował się Lovro Mihić zaliczając przechwyt. Po tej sytuacji o czas poprosił trener – Xavi Sabate. Po wznowieniu chybił Przemysław Krajewski, a karę 2 minut otrzymał Mirsad Terzić. Kolejny atak pozycyjny Wiślaków zakończył się fiaskiem, a zespół z Porto zdobył bramkę kontaktową. Następnie strzał Przemysława Krajewskiego obronił bramkarz miejscowych, jednak jego kolega z drużyny pudłował. Chwilę później karę 2 minut otrzymał Valdes, a podyktowany rzut karny na bramkę zamienił Przemysław Krajewski.  Z kolei z rzutu z biodra trafienie zanotowali gospodarze, a w ostatnich sekundach 1. połowy ze skrzydła gola zdobył Gonzalo Perez. Nafciarze zeszli do szatni prowadząc 13:11.

Pierwszą bramkę w 2. połowie zdobył Niko Mindegia, na co z koła odpowiedział Victor Iturriza. Następnie podyktowaną przez sędziów 7. wykorzystał Przemysław Krajewski. Po chwili na ławkę kar został odesłany Tomas Piroch, a gola ze skrzydła trafiali gospodarze. Pomimo niecelnego rzutu płocczan, Porto faulowało w ataku, a rzut karny skutecznie wykonał Przemysław Krajewski. Dobra postawa w obronie pozwoliła Nafciarzom na przejęcie piłki dwukrotnie, jednak obydwie akcje zakończyły się niepowodzeniem, na co bramką z koła zdobył Victor Iturriza. Następnie w rzucie karnym nie pomylił się Przemysław Krajewski, lobując bramkarza. W kolejnej akcji skuteczną interwencją popisał się Mirko Alilović, a jego koledzy z drużyny wykluczyli na 2 minuty Victora Iturrizę.

Pomimo gry w osłabieniu gospodarze umieścili piłkę w bramce rywala, a po chwili pudłował Gonzalo Perez. Z kolei po rzucie z dystansu trafienie kontaktowe zdobyła drużyna z Porto. Po faulu w ataku Nafciarzy miejscowi doprowadzili do remisu 17:17. Taka sytuacja zmusiła trenera Xaviego Sabate do wzięcia czasu. Po wznowieniu płocczanie wykluczyli na 2 minuty Daymaro Saline i odnotowali stratę. Następnie po golu zdobytym w wrzutki gospodarze wyszli na prowadzenie. W kolejnej akcji karę 2 minut za rzut w głowę bramkarza otrzymał Gonzalo Perez, a na listę strzelców wpisał się ponownie kołowy – Victor Iturriza. Pomimo osłabienia piłkę pomiędzy słupkami rywala umieścił Gergo Fazekas, na co ze skrzydła odpowiedzieli miejscowi. Chwilę później z linii 7. metra bramkarza Porto pokonał Przemysław Krajewski. Następnie w bramce Nafciarzy interweniował Mirko Alilović, a ze skrzydła pudłował Lovro Mihić. Na 10. minut przed końcem płocczanie przegrywali jednym trafieniem.

W kolejnej akcji karę 2 minut dostał Tin Lucin, jednak sytuacji bramkowej nie wykorzystali zawodnicy z Porto. W następnym ataku pozycyjnym Nafciarze stracili piłkę, a gola zdobyli  gospodarze. Chwilę później 20. trafienie dla Wiślaków zanotował Gergo Fazekas, a na ławkę kar odesłany został Victor Iturriza. Z kolei celnie nad blokiem rzucał Jakob Mikkelsen, a podyktowaną „siódemkę” wykorzystał Przemysław Krajewski. Na około 5 minut przed końcem o czas poprosił szkoleniowiec Porto – Carlos Resende. Po wznowieniu jego podopieczni trafili bramkę gościom, a w rzucie karnym bramkarza gospodarzy ponownie pokonał Przemysław Krajewski. Następnie gola zdobyli miejscowi, a sytuacji bramkowej nie wykorzystał Miha Zarabec. Po nieskutecznej wrzutce drużyny z Porto, o czas poprosił trener przyjezdnych – Xavi Sabate. Po przerwie na listę strzelców wpisał się Gergo Fazekas zdobywając bramkę kontaktową. Faul w ataku gospodarzy nie pozwolił jednak na wyrównanie i zespół z Płocka przegrał 24:23.

FC Porto 24:23 (11:13) ORLEN Wisła Płock

ORLEN Wisła Płock: Alilović – Zarabec 1, Lucin 1, Piroch 1, Serdio 1, Susnja, Fazekas 3, Krajewski 8, Perez 3, Terzić, Dawydzik, Mihić 3, Mindegia, Zhitnikov 2.

FC Porto: Mitrevski, Rema – Valdes, Sousa, Iturriza 4, Mikkelsen 2, Silva, Salina, Plaza, Costa, Fernandes, Martinez 2, Areia 2, Christensen 5, Oliveira 5, Magalhaes 4.

Obejrzyj zdjęcia

autor/źródło: SPR Wisła Plock

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie