Minął tydzień: groźny wypadek przy Ziejkowej, pożar przy 18 Stycznia, uwagi do GCE
Przedstawiamy podsumowanie tygodnia na portalu Gostynin.Info. Przegląd najciekawszych artykułów w dniach od 1 do 8 marca 2019 r.
Kilka minut przed godziną 8.00 w środę, 6 marca na ul. Ziejkowej doszło do groźnego wypadku drogowego. W wyniku zdarzenia 4 osoby trafiły do szpitala.
Artykuł na ten temat zanotował największe zainteresowanie naszych czytelników w mijającym tygodniu.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący autem marki Suzuki wyjeżdżając z posesji wymusił pierwszeństwo przejazdu na jadącym prawidłowo prawym pasem ruchu 20-letnim mieszkańcu Gminy Gostynin kierującego Oplem Astra.
Aby uniknąć zderzenia z Suzuki, młody mężczyzna zjechał na lewy pas ruchu, przez co zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka Audi, którym kierował 26-letni mieszkaniec Gminy Gostynin.
"W wyniku zdarzenia 4 osoby został przewiezione do szpitali" - poinformowała portal podkom. Dorota Słomkowska oficer prasowy gostynińskiej policji.
Dzień wcześniej, we wtorek, 5 marca strażacy z Gostynina (PSP i OSP) gasili pożar budynku – pustostanu - przy ulicy 18 Stycznia. Przez trzy godziny ruch na jednej z głównych ulic miasta był zablokowany. Ogień pojawił się po godz. 16.00, na szczęście w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał.
Do naszej redakcji zgłosiła się matka jednego z uczniów Gostynińskiego Centrum Edukacyjnego. W mailu czytelniczka wyraża swoją negatywną opinię odnośnie metod kształcenia w klasie o kierunku kierowca-mechanik.
Mój syn jest uczniem trzeciej, ostatniej klasy na kierunku kierowca mechanik. Uczniowie mieli obiecane że kończąc szkołę będą przygotowani do pracy kierowcy zawodowego. Obiecywano nam rodzicom że to pierwsza tego typu klasa w Polsce i że nasi synowie zdobędą wykształcenie na dobrze płatny zawód kierowca. Klasą chwalili się politycy. Do końca roku szkolnego pozostało kilka miesięcy i sprawy wyglądają nieciekawie.
Na zakończenie szkoły, uczniowie mieli mieć skończone kursy prawa jazdy na osobowe oraz ciężarowe, a także kurs kwalifikacji (bez tego nie można pracować jako kierowca). Kłopoty były już z osobówką, choć mój syn dał radę zrobić prawo jazdy osobowe w szkole, kilku jego kolegów musiało robić to prawo jazdy prywatnie.
Prawa jazdy ciężarowe, mimo że zostało zaledwie kilka miesięcy do końca roku szkolnego, nawet się jeszcze nie zaczęły. Dyrekcja po wakacjach, obiecywała że jazdy ciężarowe rozpoczną się w październiku, potem że w listopadzie, ale nie zaczęły się do tej pory. Kwalifikacja też nie jest uczona jeszcze. Dla nas, rodziców wybór tego kierunku to wielka oszczędność - te kursy prywatnie to koszt około 6000 złotych. Teraz boimy się, że będziemy musieli to pokryć samemu, prywatnie, bo bez tego ten kierunek nie ma sensu.
Zastanawia mnie też sytuacja, że z plakatów i ulotek oferty szkoły zniknął w przyszłym roku ten kierunek kierowca-mechanik. Nie ma go też na stronie internetowej www szkoły. Syn sąsiadki chciał iść na ten kierunek, gdy to zobaczył, zadzwonił do szkoły. Pani w sekretariacie nie umiała najpierw powiedzieć przez telefon czy on będzie, po drugim telefonie powiedziała że prawdopodobnie będzie. Mam jednak wrażenie że ktoś chce wygasić ten kierunek i dlatego tego nie ma w ulotkach i ofertach. Może chodzi o oszczędności a szkoda bo obiecywano że na to szkolenia są pieniądze – pisze matka ucznia.
W zaistniałej sytuacji skontaktowaliśmy się z dyrekcją placówki. Jak wyjaśnia Wojciech Kiełbasa, dyrektor GCE - kształcenie odbywa się zgodnie z przepisami szkolenia kierowców wykonujących przewóz drogowy. Obszerną odpowiedź dyrektora Wojciecha Kiełbasy można przeczytać na naszym portalu w artykule z 4 marca.
Nie zawsze wyprowadzka na wieś z miasta jest jak się okazuje jest strzałem w dziesiątkę. Błoga cisza i bliskość natury czasem zakłócana jest przez hałasy i zapachy, będące codziennością polskiej wsi. Wydaje się to normalnym stanem rzeczy, jednak jak się okazuje, niektórym taki stan rzeczy nie odpowiada..
Sprawa ta musiała aż trafić pod obrady Rady Gminy Gostynin, które odbyły się 27 lutego 2019 r.
O co dokładniej chodzi? Otóż jeden z sołtysów podczas obrad zaapelował do urzędników o uświadamianie osób, które kupują działki, że przeprowadzając się z innych miejsc na teren wiejski w Gminie Gostynin muszą liczyć się z działalnością rolniczą:
„- Ci ludzie, którzy nabywają działki na wsi, to naprawdę jest tragedia. Nie są zbyt świadomi. Oni chcą, gdy jest sobota, do jedenastej, do dziewiątej spać. Kura, kogut pieje rano, ciągnik chodzi, wszystko ich denerwuje, bo oni chcą odpocząć. Gmina powinna takiego człowieka uświadomić, że idziesz na wieś, to powinieneś wiedzieć, że tam jest hałas, ludzie od rana tam pracują, a dzisiaj jest bardzo duże zainteresowanie działkami (…) Obornika nie można wywieźć, bo wiadomo czuć, a najgorzej, że hałas. Sobota, do dziewiątej godziny chcą spać a ludzie już od godziny szóstej pracują.”
- To jest zwykła złośliwość. Gdybym ja kupował działkę, to był pojechał w teren tak, bym zobaczył, jaka to jest działka, jak jest ukształtowana, kto jest sąsiadem. I wtedy albo podjął decyzję, tak albo nie. Ja rozumiem sytuację, taką, że teren jest zabudowany, sąsiadów gdzieś mam w oddali, kupuje działkę i po jakimś okresie nagle ktoś chce mi pod nosem zafundować chlewnie. To jestem w stanie zrozumieć, ale na etapie wydawania warunków zabudowy, ja jestem poinformowany przez gminę i zgłaszam swój sprzeciw, nie wyrażam zgody. Natomiast w przypadku, jeżeli dany budynek funkcjonuje od iluś tam lat i ktoś planuje, to trudno mu zabronić – powiedział Andrzej Szyszka, zastępca wójta.
Problem osób sprowadzających się na teren gminy wywołał mnóstwo opinii i komentarzy naszych czytelników na naszym Fan Page'u:
- To w lesie dla takich ludzi jest miejsce jak chcą cisze. Chociaż uważam że i szum drzew by przeszkadzał...powariowali ludzie. Gdyby nie rolnik to nikt zupy nie ugotowałby bo nie byłoby na czym – pisze Pani Malwina.
- Lepiej żeby kogut piał niż miały by trąbić na światłach od rana do nocy – dodaje Pani Milena.
- Najbardziej narzekają ci którzy kiedyś mieli ziemię i również byli rolnikami. Nie długo ludzie będą jeść ta chemię z zagranicy i wtedy będzie najlepiej! Zakłady pogrzebowe będą więcej zarabiać przynajmniej – dodaje Pan Damian.
Z informacji sportowych, w mijającym tygodniu największe zainteresowanie wywołał artykuł, na temat hali rozegranego w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gostyninie turnieju piłki siatkówki kobiet o Puchar Dyrektora Placówki Alior Banku o/Gostynin. W zawodach rywalizowało 6 drużyn, w tym 3 z Gostynina. W meczu finałowym siatkarki Zespołu Szkół z Żychlina pokonały Liderki Szczawin Kościelny w 2 setach i ostatecznie wygrał cały turniej.
Z lokalnych drużyn najlepiej zaprezentowały się uczennice Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Gostyninie, które uplasowały się na 4 . miejscu.
Również drugą informacją sportową, która najbardziej zainteresowała czytelników, był rozegrany także w sobotę, 2 marca 2019 r. w atrium Miejskiego Centrum Handlowego "Stara Betoniarnia" II Otwarty Turnieju Tenisa Stołowego. O puchar prezesa MCH rywalizowało kilkanaście miłośników ping-ponga w 3 kategoriach. Był wysiłek, rywalizacja i dobra zabawa, a dla najlepszych - nagrody.
Podobało Ci się? Udostępnij!









