Minął tydzień: obchody Święta Niepodległości i kolejne zakażenia
Przedstawiamy podsumowanie tygodnia na portalu Gostynin.Info. Co najbardziej zainteresowało czytelników naszego portalu od 7 do 13 listopada 2020 r.?
W 1918 roku Polska po 123 latach odzyskała niepodległość. W środę, 11 listopada 2020 r. obchodziliśmy 102. rocznicę tego wydarzenia. Ze względu na panujące obostrzenia, tegoroczne uroczystości Święta Niepodległości w Gostyninie jak i w całej Polsce miały charakter symboliczny. Artykuł na ten temat najbardziej zainteresował czytelników naszego portalu w mijającym tygodniu.
W kościele NMP przed południem została odprawiona Msza Święta za Ojczyznę.
"Dziękujemy za tych wszystkich ludzi ponieśli wiele trudów dla Ojczyzny. Za tych, których pamięta historia, ale także za tych, którzy nie są wymieniani, bo jest ich niezliczona ilość. Wiemy, że ich trud jest bardzo obfity" - przypominał ks. proboszcz Ryszard Kruszewski.
Po nabożeństwie delegacje złożyły kwiaty i wiązanki pod pomnikiem Jana Pawła II oraz została odśpiewana pieśń “Barka”.
W niedzielę, 8 listopada 2020 r. odbył się już drugi gostyniński motoryzacyjny protest przeciwko ograniczaniu praw i wolności kobiet.
To drugi temat tego tygodnia.
Ponad sto samochodów i motocykli przejechało ulicami miasta, w związku z trwającymi protestami, dotyczącymi zaostrzenia przepisów aborcyjnych.
Z kolei najwięcej komentarzy wywołał... maszt. O co chodzi? W Gostyninie powstanie... maszt. Z biało-czerwoną flagą. A liderem projektu jego ustawienia był sam burmistrz...
Gostynin w głosowaniu otrzymał do chwili obecnej 165 głosów i zajmuje 629 miejsce. Wymagane było uzyskanie tylko 100 głosów - dowiadujemy się ze strony rządowej gov.pl.
Niestety Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki prawdopodobnie nie weźmie udziału w uroczystym wciągnięciu flagi na maszt w Gostyninie. Inicjatywa realizowana pod jego honorowym patronatem zakładała, iż tylko w trzech gminach, które osiągną największą procentowo liczbę głosów w stosunku do liczby jej mieszkańców Premier weźmie udział w uroczystościach.
Na obecną chwilę zwycięskie gminy to Stawiski, oddanych 3752 głosów na 6085 mieszkańców, Czaplinek, oddanych 3738 głosów na 11867 głosów i Kleszczewo 2780 głosów na 8868 głosów.
W Gostyninie ten stosunek wyglądał następująco, oddanych 165 głosów na 18527 mieszkańców.
Jak podaje portal oko.press koszty tej inicjatywy rządowej będą sfinansowane ze środków przewidzianych na walkę z COVID-19. Program został ogłoszony 25 sierpnia, a dopiero 30 października pojawiła się podstawa prawna dla jego finansowania. Rada ministrów zawarła ją w uchwale dotyczącej wsparcia dla inwestycji samorządowych z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.
Obok regulacji o finansowaniu inwestycji w byłych PGR-ach pojawia się tam zapis
„środki Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 przeznacza się na wsparcie „gmin zakwalifikowanych do udziału w projekcie „Pod Biało-Czerwoną”, zorganizowanym przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwo Cyfryzacji, które wynosi do 5000 zł dla każdej zakwalifikowanej gminy”.
Fundusz Przeciwdziałania COVID-19 jest finansowany m.in. z budżetu państwa, w tym ze środków europejskich i ze sprzedaży państwowych obligacji.
Na naszym Fan Page'u i w komentarzach internauci szeroko wypowiadali się na ten temat.
- To już w głowie się nie mieści jak Wielkie sukcesy odnosi obecny burmistrz Gostynina. Mieszkańcy powinni mu wystawić pomnik pod urzędem i przy tym maszcie. Wielkie zasługi burmistrza dla miasta są ogromne. Bóg, Honor, Ojczyzna i podatki w górę a dla siebie podwyżka. Rządy obecne to katastrofa. Maszt przyciągnie z pewnością inwestorów i da ludziom pracę. Burmistrz to po prostu cudotwórca – pisze internauta „Obywatel”.
- W Danii i na Bornholmie w każdym domostwie jest maszt z flagą i każdy za niego płaci że swojej kieszeni a nie kosztem ludzkiego życia – pisze Pani Joanna.
- Oh, jako mieszkanka Gostynina zawsze o tym marzyłam – dodaje Pani Zuzia.
- Może uświadommy Burmistrza, że spokojnie obędziemy się bez flagi na maszcie i niech te pieniądze zostaną spożytkowane zgodnie z przeznaczeniem czyli na leczenie chorych na Covid... Jak my - mieszkańcy zapragniemy flagi na maszcie to zrobimy zrzutkę z drobniaków i sobie postawimy... - pisze Pani Julia.
Z informacji sportowych, tematem numer jeden była relacja z 12 kolejki Płockiej Ligi Okręgowej, w której Mazur Gostynin po raz trzeci z rzędu przegrał mecz wyjazdowy. Tym razem 0:3 w Maszewie z Amatorem.
Mecz w Maszewie to potyczka dobrych znajomych. Kapitanem zespołu z Maszewa od ponad roku dobrze znany występów w gostynińskim zespole w IV Lidze Bartłomiej Dębicki. Piłkarska chęć i złość przeniosła się na wydarzenia na boisku, sam mecz był momentami brutalny i bardzo emocjonujący i obfitujący w zwroty akcji. Niestety, bez happy end'u dla Mazura.
I choć Amator w tabeli zajmuje dopiero 11 miejsce a Mazur 4, to jednak tabela nie odzwierciedlała tego. Mazur starał się dominować, jednak to Amator Strzelał bramki.
W 17 minucie po rzucie rożnym piłkę w pole karne dośrodkował Dębicki a piłka nieoczekiwanie wpadła wprost do bramki ponad interweniującym Robertem Ratajskim i było 1:0 dla Amatora. Od tej pory Mazur ruszył do przodu, jednak do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Prawdziwe emocje zaczęły się w drugiej połowie. Cztery minuty po wznowieniu meczu faulowany w polu karnym był Damian Surmak. Sędzia Norbert Wysiński podyktował rzut karny a do piłki podszedł niezawodny do tej pory w wykonywaniu jedenastek Łukasz Frątczak. Niestety, czwarty karny w tym sezonie Frątczaka po raz pierwszy został niewykorzystany, Dariusz Malinowski obronił strzał przy słupku bramki.
Kolejne minuty to zaostrzenie gry. W 55 minucie drugą żółtą kartkę obejrzał Radosław Marszałek z Amatora a w 58 minucie siły się wyrównały – za faul drugą żółta kartkę i czerwoną obejrzał Damian Surmak. Gra po dziesięciu zawodników na boisku widoczna była w coraz większej ilości akcji pod jedną i drugą bramkę. Przeważał Mazur a Amator wyprowadzał groźne kontry. Gdy przewaga Mazura była miażdżąca jedna skuteczna kontra dała drugą bramkę... dla Maszewa. Akcja Łukasza Mielczarka i bieg z piłką od połowy boiska zakończyła się strzałem nad interweniującym Robertem Ratajskim. Trzy minuty później było już 3:0 – asysta Dębickiego i zakończenie akcji przez Mielczarka – spowodowało, że zwycięstwo Maszewa było już pewne, mimo że podopieczni trenera Andrzeja Kicińskiego po drugiej żółtej kartce i czerwonej dla Piotra Wachaczyka kończyli mecz w dziewiątkę.
Mimo wszystko nasi piłkarze zostawili zdrowie i dużo sił na boisku, dominowali jeśli chodzi o posiadanie piłki, jednak to gospodarze strzelali bramki. Wynik nie odzwierciedla gry obu zespołów, gdyż mecz był dość wyrównany, choć ostry i brutalny. W sumie sędzia Norbert Wysiński pokazał 15 kartek – 12 żółtych i 3 czerwone.
Podobało Ci się? Udostępnij!