ponad 10000 odsłon Informacje 22 sierpnia 2017, 09:14,

Nadleśniczy Liziniewicz o swoim synu Jacku Antonim, bobrach i „eko-terrorystach”


Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Na profilu portalu Youtube Telewizji Republika ukazał się wywiad przeprowadzony w Płocku z nadleśniczym Jackiem Liziniewiczem. Mowa była m.in. o Nadleśnictwie Gostynin, Puszczy Białowieskiej i zamieszaniu wokół decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nakazującej natychmiastowe wstrzymanie wycinki lasów w Puszczy.



Wywiad w scenerii Tumskiego Wzgórza przeprowadzili redaktorzy Dominika Figurska oraz Aleksander Wierzejski.
Rozpoczął się od... wyjaśnienia widzom zbieżności imion i nazwisk nadleśniczego i jego syna Jacka, który jest zagorzałym sympatykiem partii Prawa i Sprawiedliwości oraz redaktorem i felietonistą Gazety Polskiej i portalu niezalezna.pl: - Zbieżność nie jest przypadkowa, jestem ojcem redaktora Jacka Liziniewicza. Junior ma jeszcze Antoni na drugie, ja mam tylko jedno imię – powiedział nadleśniczy Liziniewicz.

W dalszej części mowa o lasach kompleksu promocyjnego Lasów Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego oraz bobrach, które wywołują szkody w lasach. Jakie są problemy w Nadleśnictwie Gostynin – pytała redaktor Figurska: - Jak były małe województwa, to był najmniej lesisty region całej Polski – powiedział nadleśniczy.

Pytania padły także o wycince lasów w Puszczy Białowieskiej, spowodowanej jak tłumaczy to Ministerstwo Środowiska, plagą kornika. Przeciw wycince protestują przedstawiciele środowisk obrońców przyrody, których jednak nazywa się "eko-terrorystami": - Biologię kornika żeby poznać, ludzie lata trawili na tym i ktoś pstryknięciem palców mówi teraz będzie inaczej, teraz będzie po mojemu. Nie wiem, czy to jest odpowiedzialne, czy to jest mądre i w moim przekonaniu jest to ze wszech miar szkodliwe. Mam tam kolegów i współczuje, że muszą znosić te wszystkie upokorzenia – skomentował Jacek Liziniewicz decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nakazującą natychmiastowe wstrzymanie wycinki lasów w kompleksie i Parku Narodowym, wpisanym na listę UNESCO - Puszczy Białowieskiej.

- Nie można marnować pracy kilku pokoleń dla czyichś widzimisię. Oczywiście, że puszcza jest cierpliwa, jeśli byśmy opuścili czy Płock czy Warszawę, to po 100 latach tam las też będzie. Puszcza się sama zadomowi, przyjdą zwierzęta, przyjdą rośliny, tylko czy o to w tym wszystkim chodzi – dodał Liziniewicz.

Wywiad do obejrzenia:

">

 

 

autor/źródło: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

Piotr, 6 lutego 2021
eko, jak pana ( panią) boli TVN. Mnie natomiast śmieszy że przyjęła( przyjął) narrację rządu PiS i popiera jego dewastację polskich lasów. Czy Pani Marylka siedzi na krześle plastikowym czy drewnianym, to nie jest powód by ciąć nasze lasy bez opamiętania. Z tego drewna raczej nie produkuje się naszych krzeseł. Bo jego większość ląduje za granicą, a szczególne ilości w Chinach. Nie służą nam Polakom tylko pokrywają wydatki tego nienapasionego rządu.
eko, 23 sierpnia 2017
Pani Marylko niech pani przestanie oglądać TVN, bo później ma Pani kłopoty ze zrozumieniem jasno mówiącego człowieka. Zamiast śledzić samochody z drewnem (ciekawe czy meble ma Pani tylko z plastiku i metalu) niech się Pani zainteresuje kto wywala przez płot śmieci ze starego cmentarza w naszym mieście, bo redaktorowi Mrówce coś rura zmiękła w tym temacie.
marylka, 22 sierpnia 2017
od kilku dni można obserwować, jak przez Gostynin przejeżdżają całe ogromne zestawy z drewnem - czyżbyśmy znaleźli się na trasie z Białowieży do Wielkopolski (chociaż to podobno tylko punkt przerzutowy papierów)? Niech każdy z nas obserwuje samochody z drewnem i dokumentuje ich numery rejestracyjne - wkrótce ustalimy sami gdzie Ci dranie wywożą nam Puszczę! A z wypowiedzi Nadleśniczego nie zorientowałam się - to jest pan za tą wycinką czy przeciw niej?
Dodaj ogłoszenie