Artykuł partnerski Dziś, 10:32,

Niedokrwistość z niedoboru żelaza, czyli co jeść i czego nie łączyć w jednym posiłku

Dodaj pierwszy komentarz

Niedokrwistość z niedoboru żelaza rozpoznaje lekarz na podstawie morfologii krwi i stężenia ferrytyny, nie na podstawie samopoczucia. Dieta ma w tym swój udział, ale liczy się w niej coś więcej niż sama ilość żelaza na talerzu. O tym, ile organizm wchłonie, decyduje to, co znajdzie się razem z żelazem w jednym posiłku, ponieważ jedne składniki wchłanianie ułatwiają, a inne je hamują.


Najwięcej zależy od czterech rzeczy. Liczy się forma żelaza w produkcie, obecność witaminy C, odstęp między posiłkiem a herbatą lub kawą oraz oddzielenie nabiału od dania najbogatszego w żelazo. Poza kuchnią zostaje jeszcze diagnostyka, którą prowadzi lekarz.

Czym jest niedokrwistość z niedoboru żelaza

Niedokrwistość z niedoboru żelaza to obniżenie stężenia hemoglobiny, do którego dochodzi po wyczerpaniu zapasów żelaza w organizmie. Według Światowej Organizacji Zdrowia u kobiet niebędących w ciąży o niedokrwistości mówi się przy hemoglobinie poniżej 12 g/dl, a u mężczyzn poniżej 13 g/dl. Sam spadek hemoglobiny jest jednak późnym sygnałem, ponieważ zapasy kurczą się wcześniej.

Stan zapasów pokazuje ferrytyna. Światowa Organizacja Zdrowia przyjmuje, że u osób dorosłych stężenie ferrytyny poniżej 15 µg/l świadczy o wyczerpanych zasobach żelaza. Ferrytyna rośnie przy stanach zapalnych i infekcjach, więc wynik czyta się razem z pozostałymi parametrami morfologii oraz obrazem klinicznym, a nie w oderwaniu od nich.

Objawy, które zwykle skłaniają do badań, są mało swoiste i pasują do wielu innych stanów.

  • Męczliwość, która nie ustępuje po odpoczynku.

  • Bladość skóry i błon śluzowych.

  • Duszność i przyspieszone bicie serca przy wysiłku, który wcześniej nie sprawiał trudności.

  • Nadmierne wypadanie włosów, łamliwe paznokcie, pęknięcia w kącikach ust.

  • Kłopoty ze skupieniem uwagi.

Żaden z tych objawów nie wystarcza do rozpoznania. Decyduje wynik badania krwi zlecony i zinterpretowany przez lekarza, a zmiana jadłospisu nie zastępuje ani morfologii, ani oznaczenia ferrytyny.

Ile żelaza potrzeba i skąd pochodzi

Zapotrzebowanie zależy przede wszystkim od płci i wieku. Normy żywienia dla populacji Polski, opracowane przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH, podają 18 mg żelaza na dobę dla kobiet w wieku rozrodczym i 10 mg dla mężczyzn. W ciąży zalecane spożycie rośnie do 27 mg. Po menopauzie zapotrzebowanie kobiet spada do wartości zbliżonej do męskiej.

Zapotrzebowanie rośnie także w kilku wyraźnych sytuacjach. Dotyczy to osób z obfitymi miesiączkami, kobiet w ciąży, honorowych dawców krwi, sportowców trenujących wytrzymałościowo oraz osób po zabiegach zmniejszających wchłanianie składników odżywczych. W tych grupach niedobór pojawia się częściej, nawet przy jadłospisie, który u kogoś innego byłby wystarczający.

Żelazo z żywności występuje w dwóch postaciach, które organizm traktuje inaczej. Żelazo hemowe pochodzi z produktów zwierzęcych i wchłania się zauważalnie lepiej, a pozostałe składniki posiłku wpływają na nie w niewielkim stopniu. Wchłanianie żelaza niehemowego, pochodzącego z roślin, zależy natomiast od tego, co leży obok niego na talerzu.

  • Źródła hemowe, czyli wołowina, wątróbka, drób, ryby i owoce morza.

  • Źródła niehemowe, czyli soczewica, ciecierzyca, fasola, tofu, kasza jaglana i gryczana, pestki dyni, natka pietruszki, suszone morele.

Ta różnica ma praktyczne znaczenie dla osób na diecie roślinnej. Żelaza w takim jadłospisie bywa dużo, natomiast jego przyswajalność jest niższa. Układ posiłku i sąsiedztwo składników znaczą wtedy więcej niż sama zawartość podana w tabeli wartości odżywczych.

Co ułatwia wchłanianie w obrębie jednego posiłku

Wchłanianie żelaza niehemowego najsilniej poprawia witamina C zjedzona w tym samym daniu. Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności dopuścił oświadczenie zdrowotne mówiące, że witamina C zwiększa wchłanianie żelaza. W kuchni jest to najprostszy sposób na poprawę przyswajania.

W praktyce oznacza to dokładanie do dań ze strączkami, kaszami i warzywami produktów bogatych w tę witaminę. Papryka, natka pietruszki, brokuł, kapusta kiszona, pomidory czy skropienie potrawy sokiem z cytryny działają w tym samym kierunku. Porcja owoców jagodowych albo cytrusów zjedzona razem z posiłkiem, a nie kilka godzin po nim, daje ten sam skutek.

Pomaga także sposób obróbki produktów roślinnych. Moczenie nasion strączkowych przed gotowaniem, kiełkowanie oraz pieczywo na zakwasie obniżają zawartość fitynianów, które wiążą żelazo w przewodzie pokarmowym. Niewielki dodatek mięsa lub ryby do dania roślinnego również u wielu osób poprawia przyswajanie żelaza z części roślinnej.

Czego nie łączyć w jednym posiłku

Składniki hamujące wchłanianie nie są zakazane. Chodzi o to, żeby rozłożyć je w czasie. Wapń, taniny i fityniany mają w diecie swoje miejsce, natomiast ich obecność w tym samym daniu obniża ilość żelaza, którą organizm zdoła pobrać.

Składnik hamujący

Gdzie występuje

Praktyczna zasada

Wapń

Mleko, jogurt, ser, napoje roślinne wzbogacane, preparaty wapnia

Duża porcja nabiału trafia do innego posiłku niż główne źródło żelaza

Taniny i polifenole

Herbata czarna i zielona, kawa, kakao, czerwone wino

Odstęp około godziny od posiłku zamiast picia do dania

Fityniany

Otręby, pełne ziarna, nasiona, orzechy

Moczenie, kiełkowanie, zakwas oraz dodatek witaminy C

Szczawiany

Szpinak, szczaw, rabarbar, botwina

Traktowanie tych warzyw jako dodatku, nie jako źródła żelaza

Najczęstszy błąd wygląda niewinnie. Owsianka na mleku z otrębami popita herbatą łączy w jednym posiłku trzy hamulce naraz, choć każdy z jej składników z osobna jest wartościowy. Podobnie działa obiad ze strączkami zakończony kawą wypitą od razu po talerzu.

Suplementy żelaza rządzą się tą samą zasadą. Preparaty wapnia i magnezu przyjmowane w tym samym momencie co żelazo utrudniają jego wchłanianie, dlatego lekarz zwykle rozdziela je na różne pory dnia. Kolejność i odstępy ustala się razem z osobą prowadzącą leczenie, ponieważ zależą od dawki i tolerancji przewodu pokarmowego.

Jak wygląda dzień ułożony pod żelazo

Cały mechanizm sprowadza się do rozdzielenia dwóch grup produktów na osobne posiłki. Żelazo z witaminą C w jednej porze dnia, nabiał i napary z taninami w innej. Taki układ nie wymaga liczenia miligramów, wymaga natomiast konsekwencji przez kilka tygodni.

Przykładowy rozkład dnia wygląda prosto. Na śniadanie źródło żelaza niehemowego i warzywo bogate w witaminę C, kawa dopiero około godziny później. Nabiał wchodzi w drugim śniadaniu, obiad łączy mięso albo strączki z surówką, a kolacja obywa się bez mocnej herbaty. Osoby, które nie mają czasu na takie planowanie, sięgają po gotowe jadłospisy. W tej roli sprawdza się catering dietetyczny w Warszawie, ponieważ plan całego dnia powstaje z góry, razem ze składem i kolejnością posiłków.

W diecie pudełkowej liczba posiłków wynika z wybranego wariantu i nie jest osobnym ustawieniem klienta. W dietach takich jak Standard, Vegetarian czy Niskie IG dzień składa się z pięciu posiłków. Taki podział rozprasza składniki po całej dobie i zmniejsza ryzyko, że nabiał trafi na talerz razem z głównym źródłem żelaza. W TIM Catering posiłki przyjeżdżają w oknie od 18:00 do 7:30, bez deklarowania konkretnej godziny. Dietetyczki kliniczne odpowiadają na pytania o skład jadłospisu w dni robocze między 12:00 a 15:00.

Gotowe menu nie zwalnia jednak z podstawowej decyzji. To, co pije się do posiłku, pozostaje po stronie osoby jedzącej. Przy niedoborze żelaza ten szczegół ma większe znaczenie niż wybór między jedną a drugą kaszą.

Kiedy sama dieta nie wystarczy

Przy rozpoznanej niedokrwistości dieta wspiera leczenie, ale go nie zastępuje. Odbudowa zapasów żelaza samym jadłospisem trwa długo, a przy wyraźnym niedoborze lekarz zwykle zaleca preparat farmaceutyczny w dawce dobranej do wyników i kontrolowanej kolejnymi badaniami.

Osobno trzeba ustalić przyczynę niedoboru. Obfite miesiączki, krwawienia z przewodu pokarmowego, celiakia, zapalenie błony śluzowej żołądka czy stan po operacjach bariatrycznych prowadzą do niedokrwistości niezależnie od jakości jadłospisu. Bez ustalenia źródła problemu deficyt wraca po odstawieniu preparatu.

Ryzyko istnieje również po drugiej stronie. Żelazo przyjmowane bez wskazań i bez badań może się odkładać, a jego nadmiar bywa szkodliwy, między innymi u osób z hemochromatozą. Suplementacja rozpoczęta zapobiegawczo, na podstawie samego zmęczenia, nie jest bezpieczną decyzją.

Do lekarza powinno skłonić kilka wyraźnych sygnałów. Diagnostyki wymagają osłabienie utrzymujące się mimo zmiany diety, duszność przy niewielkim wysiłku, omdlenia, ciemne stolce, obfite krwawienia miesiączkowe oraz niedokrwistość rozpoznana w ciąży. Kuchnia pomaga utrzymać zapasy żelaza wtedy, gdy przyczyna ubytku jest znana i opanowana.

Artykuł sponsorowany

autor/źródło: Artykuł sponsorowany

Nowe ogłoszenia
Oferta Pracy

Oferta Pracy

Wczoraj · Dam Pracę

Osoba Pracująca Na Magazynie

Wczoraj · Dam Pracę

Sprzedam Panele
800 zł

Sprzedam Panele

Przedwczoraj · Dom i ogród

Cena: 100zl

Sprzedam Orbitrek

Przedwczoraj · Sport i hobby

Dodaj ogłoszenie