Nocna jazda oplem bez radia. Tak Igor Adamczyk wymyślił „Granicę
Dodaj pierwszy komentarzW piątkowy wieczór, 16 października, w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie autorskie z pisarzem Igorem Adamczykiem. Rozmowę z twórcą prowadziła Weronika Szulecka. Głównym tematem wydarzenia była jego najnowsza, piąta powieść zatytułowana „Granica”, osadzona w realiach końca lat 90.
Podczas spotkania autor podzielił się inspiracjami, które skłoniły go do napisania tej książki. Pomysł zrodził się podczas nocnej, zimowej jazdy opustoszałą drogą przez las, kiedy prowadził zniszczonego opla bez radia. Wówczas zaczął się zastanawiać, co by zrobił, gdyby nagle na środku drogi pojawiła się osoba. Ten moment stał się punktem wyjścia do fabuły, w której główna bohaterka, Jagoda, młoda reporterka wracająca w mroźną noc, spotyka nagą, obłąkaną kobietę.
Autor opowiadał również o tworzeniu złożonych postaci, takich jak pogrążony w alkoholizmie Jerzy czy bezwzględny komisarz Malicki, których losy splatają się w powieści.
W trakcie rozmowy Adamczyk lekko uchylił rąbka tajemnicy dotyczącej planowanej kolejnej książki, która ma być jednotomowa. Jak zapowiedział, jej początek przyszedł mu do głowy zupełnie niespodziewanie, a w fabule pojawi się postać nieżyjącego już pisarza, który skrywał wiele tajemnic.
Nowe komentarze