Odjechał spod Kauflanda zostawiając psa
Czas urlopowy w pełni, a więc gostyninianie pozbywają się czworonogów. Wakacje to bardzo ciężki czas, szczególnie dla psów, które stają się problemem.
Każdego dnia dziesiątki czworonogów zostają porzucone przy drogach, zostawione w pustych mieszkaniach, albo pozostawione w lesie w okilicach Gostynina. Powód jest jeden – ludzie wolą pozbyć się zwierzęcia ze względu na własne plany urlopowe. Schroniska pękają w szwach, a osoby zajmujące się bezdomnymi psami alarmują, że wiele zwierząt – gdyby nie bezinteresowna pomoc życzliwych osób – którzy je dokarmiają, zginęłyby w męczarniach.
Jeden z czytelników gostynin.info, Pan Radosław, poinformował nas, że 29 lipca około godz. 21.45, na parkingu przy Kauflandzie, był świadkiem, jak pewien meżczyzna wyszedł ze sklepu, wsiadł do niebieskiego Opla z numerem rejestracyjnym rozpoczynającym się WGS i odjechał nie zabierając ze sobą pieska. Pies zaczął rozpaczliwie biec za samochodem.
Pojechałem za nim, zatrzymałem go na Rynku i kulturalnie poprosiłem o to, żeby zabrał swojego psa. Ochoczo spełnił moją prośbę i go zabrał. Ale pojechałem za nim. Jeździł ok 30 min ulicami Gostynina, próbując mi uciec i prawdopodobnie wyrzucić pieska, aż wreszcie zrezygnowany pojechał do swojego domu" - relacjonował naszemu portalowi oburzony czytelnik.
To nie pierwszy taki przypadek tych wakacji, kilka dni temu biało-czarny pies również porzucony znalazł schronienie w jednej z podgostynińskich miejscowości. Problem pozbywania się niechcianych zwierząt w wakacje dotyczy nie tylko psów i kotów (chociaż w przeważającej części), porzucane są też np. króliki, chomiki czy papugi. Dzieje się tak dlatego, że wiele osób zbyt pochopnie decyduje się na kupno czy przygarnięcie zwierzaka, który przed wyjazdem na urlop staje się problemem.
Podobało Ci się? Udostępnij!