Polityczna zemsta? PiS demoluje „Orliki”, nie ma pieniędzy na trenerów i animatorów
Zmiany w kierownictwie Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej nadzorującej Orliki wprowadzone po wyborach przez Prawo i Sprawiedliwość oraz odrzucenie programu „Nasz Orlik” doprowadziło do tego, że animatorzy pracujący na obiektach nie dostają wynagrodzenia.
Program budowy nowoczesnych nowoczesnych boisk do piłki nożnej, koszykówki i siatkówki został zapoczątkowany w 2008 roku. Skierowany był dla dzieci i nastolatków, by mogli w wolnym czasie aktywnie spędzać czas ze znajomymi. Bartosz Kapustka, reprezentujący Polskę na rozgrywanym od 2 tygodni we Francji EURO 2016 w momencie wystartowania programu miał 11 lat.
Wedle założeń pieczę nad Orlikami mieli animatorzy sportu. Pełnili role trenerów oraz sędziów. Program działał bez zastrzeżeń przez kilka lat, zmieniło się to po ostatnich wyborach parlamentarnych.
Dziś animatorom nie są przedłużane umowy, nie są zgłaszani do ZUS, a bardzo często mimo wykonywanej pracy nie dostają za nia pieniędzy – podaje Gazeta Wyborcza, Za zaistniałą sytuację winą obarczają nowe władze fundacji i Ministerstwo Sportu.
Fundacja broniąc się tłumaczy, że kłopoty wynikają z wdrożenia nowego programu informatycznego. Takich wyjaśnień animatorzy nie przyjmują, ich zdaniem poprzedni nie wymagał innowacji i co najważniejsze działał prawidłowo. Zgodnie sądzą , że brak wypłat za ich pracę na Orlikach bezpośrednio wynika z niechęci obecnej władzy do programu wprowadzonego przez poprzedni Rząd – takie działania mają podłoże polityczne.
Podobało Ci się? Udostępnij!