Radni chcą spotkania z prezesem MPK
2 komentarzyPodczas czwartkowej sesji rady miejskiej poruszony został także temat zanieczyszczenia rzeki Skrwy oraz działań i planów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego.
Przypomnijmy, 23 września 2016 r. doszło do zanieczyszczenia rzeki nieznaną szaroburą substancją, która wypływała z kolektora przy ulicy Kutnowskiej. Całej sytuacji towarzyszył nieprzyjemny odór, jak wyjaśniał prezes MPK Władysław Dziachan, doszło do zapchania kolektorów kanalizacji sanitarnej i woda zaczęła płynąć rurą awaryjna do rzeki, która jest podłączona do całego systemu odprowadzania kanalizacji sanitarnej i systemu odprowadzającego wodę. Pracownicy MPK z zapchanych rur wydobyli kilkadziesiąt mnóstwo śmieci, m.in: pampersy, kawałki tkanin czy chusteczki nawilżane. Burmistrz dodał także, że jeśli będzie dochodziło do kolejnych wycieków, to trzeba będzie rozważyć czy nie przebudować całości kanalizacji i odłączyć część sanitarną od kanalizacji, która odprowadza wodę deszczową z ulic.
O ewentualną kontrolę w spółce, podobnie jak o stan rzeki, pytała wiceprzewodnicząca rady Małgorzata Rędzikowska-Mystkowska. Burmistrz Paweł Kalinowski odpowiedział, że na chwilę obecną nie ma takiej potrzeby: - Prezes Śladowski nie został odwołany na skutek nieprawidłowości (...) Jeżeli prezes spółki uzna, że audyt jest potrzebny, to prezes taki audyt zarządzi.
Radny Zbigniew Chorążek dopominał się natomiast o zorganizowanie spotkania z prezesem MPK, którego rada przez pół roku od powołania nie miała okazji poznać: - Nie chcielibyśmy, aby doszło do podobnej sytuacji jak w zeszłym roku,kiedy zarządzono podwyżkę cen taryf. Zależy nam na tym, żeby prezes naświetlił nam sytuację i wyjaśnił jakie ceny będą obowiązywać, jakie zmiany planowane są w spółce.
Burmistrz zapowiedział zaproszenie na najbliższą sesję rady miejskiej prezesa spółki.