Radni zmniejszyli poziom zaplanowanych podwyżek w administracji samorządowej Miasta
Dodaj pierwszy komentarzW czwartek, 29 grudnia 2016 r. radni Rady Miejskiej w Gostyninie podjęli także decyzję o kwocie w projekcie budżetu na 2017 rok, przeznaczonego na wynagrodzenia pracowników. Nie będzie podwyżki płacy dla Burmistrza, ograniczony kwotowo został wniosek, dotyczący podwyżek dla pracowników Urzędu Miasta i MZESiP.
Wniosek o podwyżkę płacy burmistrza Pawła Kalinowskiego, wniesiony przez wiceburmistrz Halinę Fijałkowską i negatywnie zaopiniowany przez pięć komisji, nie został w ogóle wniesiony do punktu obrad sesji.
Również ograniczono kwoty na wynagrodzenia w Urzędzie Miasta i Miejskim Zespole Ekonomicznym Szkół i Przedszkoli, wniesione w projekcie budżetu przez Skarbnik Miasta za zgodą Burmistrza Pawła Kalinowskiego.
W dziale 750, w rozdziale 75023 projektu uchwały budżetowej w projekcie wynagrodzenia w Urzędzie Miasta Gostynina zaproponowano przez skarbnik miasta kwotę 4 536 140 zł.
Klub radnych Inicjatywy dla Gostynina wniósł o zapewnienie niższej kwoty 4 300 000 zł, o 236 140 zł mniej. Podczas głosowania poprawek, 10 radnych było za obniżeniem kwoty, przeciw było dwoje: Grzegorz Gospodarowicz z Prawa i Sprawiedliwości oraz Wiesława Radecka.
Również głosowana była poprawka w sprawie podwyżki wynagrodzeń w Miejskim Zespole Ekonomicznym Szkół i Przedszkoli. Zaproponowana kwota przez Skarbnik w projekcie budżetu to 587 600 zł, klub IdG zaproponował o 73 600 zł mniej tj. 514 000 zł. Przeciw był tylko radny Grzegorz Gospodarowicz, 11 radnych było "za".
W tym roku Rada Ministrów zdecydowała zmienić obowiązujące od 7 lat przepisy - odmrozić i zrównać pensje urzędników i pozostałych pracowników samorządowych. Z 1100 do 1700 zł brutto mają od marca wzrosnąć wynagrodzenia szeregowych urzędników samorządowych zatrudnionych na umowę o pracę: - Rząd argumentuje zmiany tym, że płaca minimalna dla urzędników wynosiła 86,2 proc. ogólnopolskiej płacy minimalnej, a po jej podwyższeniu (od 1 stycznia 2017 r. będzie to 2 tys. zł) zaledwie 55 proc.
Po zmianach wzrost uposażeń zasadniczych pracowników samorządowych osiągnąłby poziom 85 proc. Przy czym pieniądze na podwyżki muszą we własnych budżetach znaleźć samorządowcy – informuje Gazeta Prawna.
Kosztami podwyżek obarczone zostały władze lokalne.
Przypomnijmy zapisy audytorów z tzw. „bilansu otwarcia” zleconego przez Burmistrza Pawła Kalinowskiego i przekazanego do opinii publicznej na początku 2015 roku:
„Zarówno raporty z audytu wewnętrznego jak i raporty statystyczne do GUS pokazują wysoki stan zatrudnienia w Urzędzie Miasta. Odpowiedniki Gostynina w kategorii liczby mieszkańców, w analogicznych wydziałach mają zatrudnienie o 2-3 osoby niższe.
Dla przykładu gmina Sokołów Podlaski w wydziale zajmującym się tym co Wydział Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa UM Gostynin a także gospodarką przestrzenną zatrudniał 7 osób.
Z kolei analogiczny wydział w Gminie Oborniki Śląskie liczył 4 osoby (dane z raportu audytowego Funkcjonowanie standardów kontroli zarządczej w aspekcie efektywności wykorzystania kadry oraz prawidłowości gospodarowanie mieniem stanowiącym własność Gminy Miasta Gostynin).
Fakt ten może wskazywać na to, że w Urzędzie Miasta istnieją duże potencjalne rezerwy do wykonywania dodatkowych zadań i poprzez reorganizację można doprowadzić bez dodatkowych kosztów do wygospodarowania etatów do nowych zadań, o ile to będzie konieczne.”
Kwotę jaką udało się zaoszczędzić w wyniku zmniejszenia zaplanowanych podwyżek radni miejscy przeznaczyli na szereg inwestycji miejskich.
Nowe komentarze