Sala koncertowa na Nowym Rynku w Płocku. Kto zapłaci blisko 300 mln zł?
Dodaj pierwszy komentarzSamorząd województwa mazowieckiego i miasto Płock prowadzą uzgodnienia w sprawie wspólnej inwestycji na Nowym Rynku w Płocku. Chodzi o salę koncertową dla Płockiej Orkiestry Symfonicznej i chóru Pueri et Puellae Cantores Plocenses. Poinformowali o tym w piątek, 23 października, podczas konferencji prasowej w siedzibie płockiego teatru prezydent Płocka Andrzej Nowakowski i marszałek województwa Adam Struzik.
Projekt obejmuje też nowe zagospodarowanie Nowego Rynku i wyburzenie Antypodkowy. Od strony wschodniej planowano woonerf z zielenią i małą architekturą, od południowej skwer z alejkami i „oczkiem wodnym”, a przed budynkiem plac z zielenią. Obecnie połowa Nowego Rynku służy jako darmowy parking na blisko 200 miejsc, który miał trafić pod ziemię. Z powodu wojny w Ukrainie zdecydowano o przeprojektowaniu garażu tak, aby mógł służyć także jako schron.
– Rozmawiamy o wspólnej inwestycji z samorządem województwa. Przed nami podpisanie listu intencyjnego, a później już umów na realizację inwestycji – powiedział Andrzej Nowakowski. Zapytany o termin podpisania listu, odpowiedział: – Jak tylko będzie gotowy, damy znać. Dodał, że trwają prace nad formułą współpracy w obszarze inwestycyjnym, a później także w razie ewentualnego prowadzenia wspólnej instytucji.
Marszałek Adam Struzik wyjaśnił, że samorząd województwa jest zainteresowany zarówno współinwestowaniem, jak i współprowadzeniem sali. Według niego takie zaangażowanie jest ze sobą powiązane: – Zaangażowanie województwa w inwestycję bez późniejszego udziału w odpowiedzialności za taką instytucję nie miałoby większego sensu. Podobne rozwiązanie obowiązuje w przypadku Muzeum Żydów Mazowieckich w Płocku, którego koszty funkcjonowania w 2013 r. wzięły na siebie po równo samorząd województwa i miasto.
Ostateczny koszt nie jest znany. W przypadku realizacji na Nowym Rynku mówiło się o blisko 300 mln zł brutto, a marszałek zaznaczył, że wycena będzie możliwa po zakończeniu przeprojektowania, bo koszty rosną. Podział wydatków nie musi być równy, ale samorządy będą do tego dążyć. Marszałek wskazał na możliwość dofinansowania z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności: – Chcielibyśmy wystąpić do rządu o sfinansowanie przynajmniej tej części ochronnej.
Struzik poinformował też, że mechanizmy norweskie nie finansują tak dużych inwestycji, i liczy na pieniądze z nowej perspektywy unijnej, dostępne od początku stycznia 2028 r. – To region słabiej rozwinięty, więc w Płocku nadal możliwe byłoby dofinansowanie nawet do 85 proc. takiej inwestycji – powiedział. Resztę według wstępnego planu podzielą między siebie oba samorządy. Do końca grudnia ma być gotowy zmieniony projekt, który pozwoli rozpocząć starania o sfinansowanie sali, o której mówi się od lat. – Nie angażuję się w coś, co nie ma szans powodzenia – podkreślił marszałek.
Nowe komentarze