Sami nie damy rady. Animal G(h)ost apeluje o wsparcie
Kochani! Zwracamy się z ogromną prośbą o wsparcie naszych działań. Sami już nie dajemy rady. Mamy wielki dług w przychodni weterynaryjnej.
Ciągłe infekcje, sterylizacje, kastracje, szczepienia, odrobaczenia, odpchlenia...Miasto i Gmina niektóre zabiegi nam finansuje, ale to kropla w morzu potrze.
Ostatnio w lecznicy przeprowadzana była operacja usunięcia z szyi psa wrośniętego sznurka, a teraz trafiły do nas szczeniaczki z okropną chorobą - parwowirozą. 14 szczeniaków, które przebywa pod naszą opieką musiało dostać surowicę, trzy z nich trafiło pod kroplówki. Jeden ma zaawansowaną babeszjozę, a najmłodszy ma dwa tygodnie i musi dostawać specjalne, drogie mleko w proszku.
Nie podźwigniemy tego finansowo
Pan doktor i tak jest dla nas wyjątkowo łaskawy i kochany. Nie raz dostaliśmy od niego darmowe odrobaczenia, czy odpchlenia. Zawsze liczy nas "po kosztach", a często zwyczajnie nie bierze od nas pieniędzy. Jednak tak dalej nie można. Nasz dług zdecydowanie przerósł nasze możliwości.
Prosimy o wsparcie. W przychodni weterynaryjnej u doktora Krzysztofa Michalaka w Gostyninie na ul Kutnowskiej 12 postawiliśmy puszkę do której można wrzucić co nie co. Wszystkie uzbierane pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie naszych podopiecznych.
Z góry bardzo, bardzo dziękujemy!
Animal G(h)ost
Podobało Ci się? Udostępnij!





