Senior wybrał Dudę? Opowieści członka komisji
Godzina 7 rano, otwarte zostały drzwi do lokalu wyborczego. W pierwszej kolejności pojawili się jacyś jakby wczorajsi wyborcy, lekko zionęło od nich alkoholem. „Jestem żeby zagłosować i spełnić swój obowiązek”- powiedział jeden z nich. Po głosowaniu, pytam, pan pracuje czy bez pracy. Bez pracy - odpowiada, czasem coś tam sobie na czarno dorobię
Chwilę później, po kilkunastu schodkach wolnym krokiem wspina się pani, na oko 70 - 80 lat. Długo trwa zanim znajdzie się przy urnie. „Trzeba głosować, ksiądz w radiu mówił” - dzieli się z członkami komisji swoją opinią.
Przychodzi kolejna osoba powyżej 70. roku życia i kolejna, kolejna, i kolejna, kolejna, i kolejna. I tak wkoło Macieju.
W związku z obostrzeniami sprawdzamy czy wyborcy mają maseczki, dezynfekujemy ręce każdemu kto pojawi się w lokalu.
Stawia się mężczyzna na oko 60-65 lat. „Nie, mi nic nie trzeba” - mówi. „Mam wszystko, rękawiczki, maseczkę i swój długopis, tak jak mówili w TVP”.
I znów, kolejne starsze osoby, jedne samodzielne, inne z pomocą dzieci, wnuków. Jedni głosowali sami, inni potrzebowali pomocy choćby w odczytaniu nazwisk. Przy kandydacie z numerem 3 mówili dość, już dalej nie trzeba, już nie trzeba.
Mało było uśmiechniętych wyborców. Większość jakaś taka smutna.
Nie było tłumów, nie było kolejek. Mały tłok robił się przed i po mszy świętej. Ale wtedy też głównie seniorzy pojawiali się w lokalu.
Na kilkanaście godzin pracy w komisji wyborczej młodych osób pojawiła się garstka. Smutne.
W okręgu wygrał Andrzej Duda.
Podobało Ci się? Udostępnij!
![Senior wybrał Dudę? Opowieści członka komisji [FELIETON]](https://static.gostynin.info/site/assets/files/160268/id-aw5fm-gostynin-senior-wybral-dude.jpg)



