Stan rzeki Skrwy. Urząd Miasta odpowiada na list mieszkańców
Zdaniem przedstawicieli Urzędu Miasta Gostynina, organ wypełnia wszelkie obowiązki odnośnie konserwacji terenu wokół rzeki Skrwy Lewej. Z odpowiedzią gostynińskiego magistratu nie zgadza się autorka listu Anna Roszak, która zapowiada złożenie pism do kolejnych podmiotów.
Przypomnijmy, w połowie sierpnia br. Anna Roszak wraz z kilkunastoma mieszkańcami ulicy Parkowej zwróciła się do Urzędu Miasta w Gostyninie o podjęcie prewencyjnych działań przeciwpodtopieniowych wokół rzeki Skrwy. W piśmie sygnalizowała, że taka sytuacja miała już miejsce kilka lat temu po dużych opadach.
Odpowiedź Urzędu Miasta niestety nie spełniła oczekiwań mieszkańców:
"W odpowiedzi na Państwa pismo informuję, że zarządcą rzeki Skrwy Lewej jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, Nadzór wodny w Gostyninie.
Miasto zgodnie z obowiązkami nałożonymi w decyzjach wydanych przez Starostę Gostynińskiego i Dyrektora Zarządu Zlewni we Włocławku konserwuje rzekę Skrwę od wylotu Ø 800 mm w km 28+000 na wysokości osiedla Wspólna do wylotu z Miejskiej Oczyszczalni Ścieków w km 25+316, tj. ma długości 2684 m.
W ramach konserwacji bieżącej 2 razy w roku koszone są skarpy rzeki na odcinku od ul. Wspólnej do ul. Zamkowej (przy sklepie Lidl) i usuwana jest roślinność z dna, dalej koszenie odbywa się 1 raz w roku, poza fragmentem cieku przepływającego przez tereny zabagnione gdzie brak uformowanej inii brzegowej.
Ponadto pracownicy robót publicznych cyklicznie zbierają śmieci pozostawione w rzece bądź jej sąsiedztwie i usuwają przetamowania celem zapewnienia swobodnego spływu wody.
Każdego roku Miasto jest rozliczane przez zarządcę z wykonania powyższych obowiązków" - informuje Izabela Chmiel vel Chmielecka Naczelnik Wydział Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa.
Walczymy dalej, a urzędnik, który to podpisał razem z panem Burmistrzem niech się wstydzą
"Jeszcze raz Urząd Miasta udowodnił, że nie ma klasy, bo z ich odpowiedzi wynika, że wszystko jest ok, choć piszą, że do nich należy oczyszczanie z zielska, a w tym roku rzeka zarośnięta bardzo. To wg. nich jest ok, bo Nadzór Wodny w Gostyninie na ul.Ziejkowej 4a nie widzi problemu. Wobec tego pismo będzie teraz złożone do w/w podmiotu. Walczymy dalej, a urzędnik, który to podpisał razem z panem Burmistrzem niech się wstydzą, bo udowodnili, że ich to zupełnie nie obchodzi" - komentuje sytuację Anna Roszak.
Podobało Ci się? Udostępnij!






