600 odsłonInformacje14 sierpnia 2021, 17:31,

Szalony mecz bez punktów. Wisła Płock przygrywa z Piastem

Szalony mecz bez punktów. Wisła Płock przygrywa z Piastem

Po czterech kolejkach Nafciarze mają na koncie jedno zwycięstwo i trzy przegrane


W meczu 4. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Wisła Płock przegrała na wyjeździe z Piastem Gliwice 3:4 (1:3). Bramki dla Nafciarzy zdobyli Anton Krivotsyuk przed przerwą oraz Damian Warchoł w drugiej połowie.



Gospodarze sobotnie spotkanie mogli rozpocząć od mocnego uderzenia. Już w 2. minucie po zespołowej akcji i dośrodkowaniu Martina Konczkowskiego z prawego skrzydła na strzał przewrotką zdecydował się Tiago Alves, który jednak sporo się pomylił. W odpowiedzi na bramkę Frantiska Placha niecelnie z dystansu uderzał Rafał Wolski, który wcześniej przebiegł z piłką prawie pół boiska Z biegiem czasu przewaga gliwiczan robiła się coraz bardziej wyraźna, czego dowodem kolejne tworzone okazje. W 6. minucie niecelnie główkował Jakub Czerwiński, kilka minut później obok słupka strzelał Arkadiusz Pyrka, aż w końcu w 13. minucie Piast dopiął swego. Gola głową Kristophera Vidy z najbliższej odległości poprzedziła świetna akcja młodzieżowca Pyrki, który przed zagraniem futbolówki w nasze pole karne zbyt łatwo ograł Antona Krivotsyuka. Po objęciu prowadzenia zawodnicy Waldemara Fornalika nie zamierzali zwalniać tempa. W 17. minucie Alves został zablokowany, a po chwili nasza sytuacja zrobiła się jeszcze trudniejsza. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Vidy i przedłużeniu piłki głową przez Michała Chrapka Bartłomieja Gradeckiego zaskoczył Jakub Rzeźniczak. 

Po stracie drugiej bramki Nafciarze nie mieli już nic do stracenia i chcąc odrabiać straty musieli zaatakować. W kolejnych minutach były próby wyjścia z szybkimi kontratakami, ale brakowało nam dokładności przy ostatnim podaniu w wykonaniu chociażby Wolskiego czy Dawida Kocyły. W 38. minucie udało nam złapać się kontakt po stałym fragmencie gry. Wrzutka z rzutu wolnego Piotra Tomasika, zakończyła się celną główką Krivotsyuka, na co Piast zareagował błyskawicznie. Po raz kolejny w roli głównej wystąpił Vida, którego centrę skutecznie wykończył Alberto Toril. Tuż przed przerwą wynik mógł podwyższyć jeszcze Alves, lecz na nasze szczęście trafił jedynie w boczną siatkę, w czym pomogło przytomne wyjście na przedpole Gradeckiego.

Na drugą połowę Wisła wyszła z dwoma zmianami w składzie. W szatni zostali Damian Michalski i Marko Kolar, natomiast na murawie zameldowali się Kristian Vallo i Łukasz Sekulski. Dzięki tym ruchom zmianie uległo także bazowe ustawienie ekipy Macieja Bartoszka. Pomimo tego w pierwszym kwadransie po przerwie Nafciarze nie potrafili zagrozić Plachowi z gry. Ratunkiem mógłby być rzutu wolne wykonywane przez Dominika Furmana, lecz również w tym przypadku brakowało dokładności. Po godzinie gry sztab szkoleniowy zdecydował się na wymianę kolejnego zawodnika - Dawida Kocyłę zastąpił Radosław Cielemęcki. Niewiele potem za nierozważny faul na Pyrce czerwoną kartką ukarany został Furman i ostatnie dwadzieścia kilka minut musieliśmy grać w osłabieniu, co z pewnością nie ułatwiło zadania odrobienia dwubramkowej straty.

W 68. minucie drugi raz w tym meczu nieźle wyglądała współpraca Tomsika z Krivotsyukiem, której efektem było niecelne uderzenie Antona po dośrodkowaniu lewego wahadłowego. Następna akcja zakończyła się z kolei nieudaną próbą Michała Chrapka z ostrego kąta, a chwilę później na boisku pojawili się Filip Lesniak oraz Damian Warchoł, który niewiele potem skradł Piastunkom show. Nasz ofensywny pomocnik w odstępie czterech minut dwukrotnie pokonał Placha! Najpierw zmusił słowackiego golkipera do kapitulacji po strzale z woleja, a następnie najlepiej odnalazł się w podbramkowym zamieszaniu i z bliska skierował piłkę do siatki. Podrażnieni gliwiczanie ruszyli do ataku - zza pola karnego próbował Chrapek, ze spalonego nieuznanego gola strzelił Damian Kądzior, główkował Patryk Sokołowski - wszyscy bez powodzenia. Na nasze nieszczęście ostatnie słowo i tak należało do gospodarzy, a konkretnie ich kapitana. W 88. minucie po główce Czerwińskiego piłka odbiła się jeszcze od Tomasika i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:3.

Kolejne ligowe spotkanie Nafciarze rozegrają już w piątek 20 sierpnia o godzinie 18:00. Na otwarcie następnej serii gier drużyna trenera Macieja Bartoszka podejmie KGHM Zagłębie Lubin. Bilety są już w sprzedaży, a więcej informacji na ten temat znajdziecie TUTAJ.

Piast Gliwice - Wisła Płock 4:3 (3:1)

1:0 - Kristopher Vida 13'

2:0 - Jakub Rzeźniczak 18' (samobój)

2:1 - Anton Krivotsyuk 38'

3:1 - Alberto Toril 41'

3:2 - Damian Warchoł 75'

3:3 - Damian Warchoł 79'

4:3 - Jakub Czerwiński 88'

Piast Gliwice: 26. František Plach - 20. Martin Konczkowski, 5. Tomáš Huk, 4. Jakub Czerwiński, 14. Jakub Holúbek - 77. Arkadiusz Pyrka (90, 2. Ariel Mosór), 18. Patryk Sokołowski, 6. Michał Chrapek, 7. Tiago Alves (62, 17. Patryk Lipski), 10. Kristopher Vida (73, 92. Damian Kądzior) - 9. Alberto Toril (73, 11. Michał Żyro).

Wisła Płock: 99. Bartłomiej Gradecki - 2. Damian Michalski (46, 15. Kristián Vallo), 25. Jakub Rzeźniczak, 5. Anton Krywociuk - 9. Dawid Kocyła (62, 7. Radosław Cielemęcki), 92. Dominik Furman, 6. Damian Rasak (74, 23. Filip Lesniak), 14. Mateusz Szwoch, 10. Rafał Wolski (74, 95. Damian Warchoł), 77. Piotr Tomasik - 24. Marko Kolar (46, 20. Łukasz Sekulski).

Żółte kartki: Czerwiński - Rzeźniczak.

Czerwona kartka: Furman - 66. minuta za faul.

Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków).

autor/źródło: Wisła Płock

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie