1500 odsłon Informacje 11 marca 2016, 21:49,

Trener Mazura Artur Szulwach: wierzymy w utrzymanie!


Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Na kilkadziesiąt godzin przed wznowieniem rozgrywek ligowych seniorów Mazura Gostynin prezentujemy wywiad z trenerem Arturem Szulwachem, dotyczący celów i przygotowania Mazura Gostynin do sezonu IV Ligi.



W niedzielę, 13 marca 2016 r. meczem wyjazdowym z KS Ożarowianką Ożarów Mazowiecki do rozgrywek IV Ligi wracają piłkarze seniorów Mazura. W drużynie z Gostynina, która zajmuje 16 miejsce z 10 punktami, zaszło kilka zmian. Cel pozostaje ten sam - utrzymanie w rozgrywkach czwartoligowych. I choć zadanie minimalnie się ułatwi, gdyż z rozgrywek wycofała się kolejna drużyna po Narwi Ostrołęka - czyli rywal zza miedzy Błękitni Gąbin - to i tak zadanie utrzymania IV Ligi w Gostyninie będzie należeć do zadań bardzo trudnych, ale na pewno nie do niemożliwych.

Piotr Mrówka: Za nami okres przygotowawczy do rundy rewanżowej sezonu 2015/16 w rozgrywkach IV Ligi. Jak oceniasz przygotowanie zespoły do walki o cel - czyli utrzymanie w IV Lidze?

 Artur Szulwach: Wszyscy wiemy że sytuacja w tabeli wygląda słabo, wiele osób z zewnątrz powie że wręcz beznadziejnie i że zakładany cel jest nie do zrealizowania. My wewnątrz zespołu wiemy czego zabrakło w pierwszej rundzie, wiemy że powinniśmy mieć około 20 punktów, ale niestety taki jest sport. Sytuacja dla nas jest ciężka ale nie beznadziejna, wiemy że musimy wystrzegać się błędów z jesieni. Jesteśmy optymistycznie nastawieni do wiosny, na pewno zostawimy wiele zdrowia na boisku, żeby zadowolić samych siebie, jak również wszystkich, którzy nam sprzyjają. Po prostu wierzymy w utrzymanie! Jeśli chodzi o czas spędzony przed ligą, trzeba powiedzieć że był to czas przepracowany bardzo solidnie jak na zespół w pełni amatorski. Zaangażowanie i frekwencja na zajęciach utwierdziła nas w tym, że nadal zostajemy w grze o utrzymanie.

PM: Parę słów o zawodnikach, którzy wzmocnili Mazur w przerwie zimowej. To jeden obrońca - Łukasz Kiełbasa, trzech pomocników: Bartłomiej Dębicki, Maciej Koziorowski i Adrian Żuchniewicz oraz nasz wychowanek z juniorów młodszych Patryk Gronalewski, który może grać jako pomocnik lub napastnik. Jak są przygotowani i czego od nich oczekujesz?

AS: Myślę że tych zawodników możemy ulokować w trzech grupach nazywając: rutyna i doświadczenie, młodość i odwaga oraz przyszłość i nadzieja. Do pierwszej grupy wciągamy byłych zawodników Błękitnych Gąbin (Dębicki i Kiełbasa – przyp. red.), którzy są już ograni na poziomie IV ligi. Zarówno Bartek jak i Łukasz pod koniec stycznia podjęli treningi w naszym klubie, więc mieli dużo czasu, aby wszystkich poznać i dość szybko wkomponować się w zespół. W drugiej grupie mamy Maćka Koziorowskiego, który już w poprzednim sezonie dobrze prezentował się w IV lidze w zespole Skry Drobin, lecz niestety kontuzja która się przydarzyła, zahamowała jego piłkarski rozwój. Z treningu na trening wygląda on coraz lepiej i na pewno będziemy mieć z niego duży pożytek. Nawiązując do Adriana Żuchniewicza, to od dawna wiedziałem że jest to mimo młodego wieku zawodnik odważny i lubiący brać odpowiedzialność za grę na swoje barki. Niestety obaj wymienieni zawodnicy dość późno zaczęli zajęcia z drużyną i początek okresu przygotowawczego ich ominął. Zamykając temat „nowych” w naszym zespole, kilka słów o naszym wychowanku Patryku Gronalewskim, który po półrocznej przygodzie z Wisłą Płock wrócił do nas z bardzo ambitnym planem gry w drużynie seniorów. Jego postawa i zaangażowanie daje mu dużą szansę na szybki debiut w IV lidze. Wszystkich tych zawodników będziemy mogli ocenić w nadchodzącej rundzie, są to zawodnicy którzy przy pomocy pozostałych naszych graczy powinni wprowadzić wiele dobrego do naszej gry. Mają oni u mnie duży kredyt zaufania i myślę że go nie zmarnują. Musimy pamiętać o najważniejszym, ta piątka nas nie zbawi, wszyscy zawodnicy muszą wspiąć się na szczyt swoich umiejętności, bo tylko wtedy możemy coś osiągnąć. Mazur to nie indywidualność, Mazur to kolektyw i drużyna!

PM: Co dzieje się z zawodnikami dobrze znanymi już sympatykom Mazura - Patrykiem Matusiakiem i Tomaszem Józwiakiem oraz tymi, którzy w rundzie jesiennej grali w naszym zespole - Kamilem Kowalczykiem i Kamilem Staniszewskim? Którzy mają jeszcze szansę na grę a kto z nich już definitywnie pożegnał się z Mazurem?

AS: Patryk niestety walczy z kontuzją od sierpnia i ta walka jest bardzo ciężka, optymistycznie patrząc jest szansa, że w kwietniu wróci do lekkiego treningu. Niestety, szansa na grę w tym sezonie jest minimalna. Tomek Józwiak tak jak wszyscy zaczął przygotowania w połowie stycznia, niestety uraz ścięgna achillesa wyeliminował go z zajęć na ponad 3 tygodnie. Na szczęście teraz po kontuzji już praktycznie nie ma śladu. Zawodnicy, którzy przyszli do nas latem z Wisły Płock (Kamil Kowalczyk i Kamil Staniszewski – przyp. red.), niestety kompletnie nie wpasowali się w drużynę i rozstaliśmy się definitywnie już jesienią.

PM: Jak wyglądały treningi w przerwie zimowej, tj. gdzie trenowaliście, jaki był to trening i jakie efekty przyniósł?

AS: Zajęcia odbywały się średnio 4 razy w tygodniu. W pierwszym okresie mieliśmy do dyspozycji halę MOSiR i basen, zajęcia również odbywały się w terenie i w tym okresie pracowaliśmy głównie nad siłą i wytrzymałością. Aktualnie trenujemy na boisku „Orlik”, pracując głównie nad techniką i szybkością. Z niecierpliwością czekamy na poprawę pogody i możliwość korzystania z pełnowymiarowego boiska trawiastego. Efekty treningu będziemy mogli ocenić na podstawie wyników jakie osiągniemy wiosną.

PM: Ważną rolę odgrywali zawsze w Mazurze wychowankowie. Jednak podczas meczów kontrolnych zdarzało się, że większość pierwszego zespołu - sześciu czy nawet siedmiu zawodników - byli to piłkarze, którzy wzmocnili Mazur z innych klubów. Czy tak teraz będzie wyglądać budowanie drużyny opartych na pozyskiwaniu zawodników z innych klubów czy jednak dalej trener zamierza bazować na pozyskiwaniu wychowanków?

AS: Ściągnęliśmy do zespołu 4 zawodników z innych klubów, poza tym mamy od 2 lat w drużynie Dominika Dutkiewicza i tą listę osób z zewnątrz bym zamknął. Rafała Wilamowskiego, Łukasza Kaczmarka i Tomka Józwiaka traktujemy jak swoich, są to osoby od długiego czasu związane z Gostyninem, uczące się tutaj, mieszkające i pracujące w naszym mieście więc nie doszukiwał bym się w tej kwestii problemu. Problemem jest natomiast nasza młodzież, z którą ciężko się współpracuje, głównie ze względu na ich wysokie poczucie wartości i brak ambicji. Podczas poprzedniej rundy wiele razy otrzymywali zaproszenie do kadry meczowej, lecz niestety mieli inne „ambitne” plany, takie jak np. imieniny cioci, wyjazd na zakupy, połowinki, ćwiartki i inne zabawy regionalne. To pokazuje powagę i ambicje młodych „sportowców”. Jedynym zawodnikiem juniorów starszych, który w tej chwili przejawia chęci do treningu z zespołem seniorów jest Patryk Kostrzewski. Prawdopodobnie będzie miał dużą szansę pojawienia się na boisku w tym sezonie. Wiemy również jak wygląda poziom piłkarski w okręgu płockim, dlatego też drużyna która chce na dłużej zagościć w IV lidze musi mieć w swoim składzie kilku wyróżniających się zawodników z innych klubów, w przeciwnym razie tak jak inne zespoły mające przygodę w rozgrywkach IV ligi zakończy ją po jednym roku.

PM: Z poprzednim tematem wiąże się też fakt, że powoli do drużyny seniora powinni wchodzić zawodnicy z drużyny U-16 juniora młodszego od trenera Arkadiusza Szulczewskiego. Po awansie i wygraniu rozgrywek Ligi Okręgowej zagrają ponownie w 1 Lidze Mazowieckiej. Czego, jako trener seniorów oczekujesz od tych młodych zawodników w rozgrywkach pierwszoligowych?

Mamy z tej grupy w zespole Patryka Gronalewskiego, o którym była już mowa wcześniej.

W styczniowym turnieju halowym uczestniczyli z tego rocznika trzej zawodnicy: Mateusz Ostrowski, Jan Kostkiewicz i trenujący na co dzień z Robertem Ratajskim bramkarz Hubert Borowy. Są to zawodnicy którzy już od następnego sezonu powinni pukać do zespołu seniorów i wnieść spory powiew młodości. Jak najbardziej mamy tych zawodników na oku, więc ta grupa nie jest mi anonimowa.

PM: Ostatnie pytanie. Mazur w tym roku otrzymał najwyższą w ostatnich latach dotację w wysokości 128 000 zł na realizację zadań statutowych w 2016 r. Czego oczekujesz od zarządu klubu, władz miasta, sponsorów Mazura oraz kibiców w rundzie rewanżowej w IV lidze?

AS: Moją rolą nie jest oczekiwanie na coś od kogoś a raczej spełnienie oczekiwać zarządu i sponsorów. Kwota, jaką otrzymaliśmy na pewno cieszy ze względu że w ostatnich kilkunastu latach sport był w Gostyninie finansowany w sposób skandalicznie niski. W tym roku środki przeznaczone na ten cel pokazują, że zarówno rada miasta jak i burmistrz traktują młodych sportowców zdecydowanie lepiej niż poprzednicy. Jedyne o co mogę prosić, to o wsparcie szczególnie w momencie gdy jest ciężko i gdy coś nie idzie po naszej myśli. Taka postawa jest nam bardzo potrzebna, wsparcie takie otrzymywaliśmy od zarządu klubu i wąskiej grupy najzagorzalszych kibiców. Niestety, bywali również tacy, którzy nie umieją przełknąć goryczy porażki i mocno nam się od nich obrywało, co niestety nie miało żadnego pozytywnego wpływu na naszą drużynę.

Na koniec chciałbym w imieniu zespołu zaprosić wszystkich sympatyków piłki nożnej na mecze naszej drużyny. My mocno wierzymy że karta się odwróci, Wy też w to uwierzcie i razem skumulujmy tę wiarę na naszych meczach przy ul. Sportowej 1. Razem możemy więcej!

Pierwszy mecz u siebie Mazur Gostynin rozegra w sobotę, 19 marca 2016 r. o g. 15:30 a rywalem będzie KS Ostrovia Ostrów Mazowiecka.

autor/źródło: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

Piłkarz, 11 marca 2016
Patryk Kostrzewski ma potencjał, bardzo utalentowany zawodnik. Powodzenia i wszystkiego dobrego.
Dodaj ogłoszenie