W trudnym czasie bądźmy zdrowi i odporni
Mamy jesień, trudną sytuację w kraju związaną nie tylko z pandemią, kapryśną aurę, mniej ruchu na świeżym powietrzu, więcej czasu w przegrzanych zamkniętych pomieszczeniach – wszystko to nie jest dobre dla naszych organizmów.
W reakcji na otaczającą nas sytuację obserwuje się więcej objawów stresu m.in. występowanie nasilonych obaw i lęków o własne zdrowie, i zdrowie swoich najbliższych, eskalacja negatywnych emocji, zmiany w nawykach związanych ze snem i spożywaniem posiłków, problemy ze snem i koncentracją uwagi, pogorszenie objawów choroby przewlekłej, zwiększone spożycie alkoholu, wyrobów tytoniowych i innych substancji psychoaktywnych.
Wszystko razem ma destruktywny wpływ na nasz system odpornościowy – a to on jest nam najbardziej potrzebny.
Działaj małymi krokami ale systematycznie
Bardzo ważne jest to, aby nie dać się chorobom i zacząć dbać o nasze zdrowie konsekwentnie i długotrwale!
Małymi krokami, systematycznie, świadomie, z uwagą, ale i z dobrymi emocjami, starając się robić sobie przerwy od oglądania, czytania czy słuchania nowych informacji na temat pandemii w mediach, również społecznościowych. Ciągłe skupianie się tych problemach może nasilać stres.
O układzie immunologicznym, który jest naszym najważniejszym obrońcą przed infekcjami wiemy coraz więcej, jednak cały czas pojawiają się nowe badania i nowe możliwości.
A my, żeby zadbać o siebie i naszą odporność - nie musimy szukać daleko.
Po pierwsze aktywność
Wystarczy być aktywnym. Każda forma ruchu (spacer, bieg, jazda na rowerze, pływanie, taniec – jest wiele możliwości ) to najwspanialsze lekarstwo na infekcje.
Dodatkową korzyścią aktywności jest pozytywny wpływ na nasz umysł, wydzielają się endorfiny – hormony szczęścia, redukcja stresu i negatywnych emocji, dotlenienie organizmu.
Po drugie odżywianie
Odpowiednie odżywianie - ale tu, o ile związek diety i naszego metabolizmu jest przedmiotem wielu artykułów i badań, to znacznie rzadziej są podnoszone związki diety z odpornością.
A warto mieć tą kombinacje na uwadze, bowiem coraz częściej analizowany jest związek między mikroskładnikami diety a prawidłowym działaniem układu immunologicznego.
Mikroelementami diety, najlepiej poznanymi i przebadanymi pod kątem wzmocnienia odporności są witamina C, Witamina D i Cynk.
Cynk w diecie
Cynkowi warto poświęcić chwilę uwagi, bo jest ważną bronią w walce z wirusami.
Cynk jest wykorzystywany przez komórki układu immunologicznego do zwalczania bakterii, eskaluje aktywność przeciwwirusową interferonu, który odpowiada za nasze mechanizmy obronne, hamuje namnażanie rynowirusów i pikornawirusów odpowiedzialnych za przeziębienia.
Wiele osób poznało już pozytywne właściwości cynku, ponieważ po witaminie C i D jest najczęściej kupowany.
Pragnę tylko zwrócić uwagę na jego prawidłowe przyjmowanie – przyjmowany z posiłkiem gorzej się wchłania. Lepiej zostanie zagospodarowany przez organizm przyjmowany na czczo.
O co warto uzupełnić dietę?
Co jeszcze powinno pojawić się w naszej diecie, żeby mogło przełożyć się pozytywnie na nasz organizm?
- imbir – w badaniach klinicznych z suplementacją ekstraktu z imbiru wykazano m.in. krótszy czas przebywania „pod respiratorem”, mniejsze ryzyko zapaleń płuc i mniejsze nasilenie reakcji zapalnych w zakażeniach płucnych;
- kurkuminę;
- czosnek – w badaniu klinicznym w dawce 2 g co 2-3 dni zwiększał wydzielanie interferonu, naturalnej substancji o silnym działaniu antywirusowym;
- cebulę;
- selen – w badaniu klinicznym łagodził objawy zakażeń oddechowych, ponadto osoby z niedoborem selenu częściej wymagały pobytu na oddziale intensywnej terapii;
- cynamon – działa bezpośrednio antywirusowo, ponadto blokuje enzymy, które służą koronawirusowi do wnikania w głąb komórek nabłonka oddechowego;
- witaminę C – w badaniach klinicznych obserwowano, że suplementacja witaminy C wiąże się ze zmniejszeniem śmiertelności w przebiegu zapaleń płuc, mniejszą liczbą powikłań i skróceniem czasu respiratoroterapii;
- bazylię – u ludzi obserwowano wzrost produkcji interferonu po suplementacji ekstraktu z bazylii;
- pieprz;
- grzyby lecznicze – w tym reishi (lakownica), shiitake i kordycepsy – z uwagi na ich działanie immunostymulujące (dzięki zawartości beta-glukanów) oraz blokowanie enzymów wirusowych;
- liście papai – działające antywirusowo.
"Wszystkie te sposoby mają potencjał antywirusowy i choć nie przeprowadzono z nimi badań klinicznych w COVID-19, są bezpieczne, niedrogie i łatwe do stosowania […] mogą być wykorzystywane równolegle ze standardowym postępowaniem.”
Sięgnij po wszystkie możliwości
Warto zatem sięgnąć po wszystkie możliwości, które podsuwa nam matka natura nie zaniedbując oczywistych metod profilaktyki, jak dystansowanie społeczne, maseczki i częste mycia rąk oraz unikanie dotykania twarzy.
Jolanta Śmiałkowska
kosmetolog z pasji, szkoleniowiec kosmetyczny,
pasjonatka jazdy na rowerze i zdrowego życia
*W artykule wykorzystałam fragment publikacji ze strony https://integmed.pl/
Podobało Ci się? Udostępnij!





