Zakazany owoc smakuje najlepiej
"Zakazany owoc smakuje najlepiej" mówi stare powiedzenie. Ale czy zawsze? Po co zakazywać komuś czytania w czasach, gdy czytelnictwo wydaje się odchodzić do lamusa?
Dziś w Miejskiej Bibliotece Publicznej im.Jakuba z Gostynina odbył się wieczór poświęcony książkom zakazanym. Zebrani mieszkańcy Gostynina mogli przekonać się, czemu nawet niektóre lektury szkolne były swego czasu opieczętowane sygnaturą: zakazane. Książki zakazane to dzieła, którym przypięto łatkę niepoprawności politycznej lub obyczajowej. Niektóre z tych dzieł, w trosce o dobro ogólnospołeczne wydają się być słusznie niedozwolone.
Jednak pojawienie się w Indeksie innych, budzi lekkie zaskoczenie. Na przykład "Czerwony kapturek" braci Grimm był niedozwoloną lekturą w szkołach w Kalifornii przez butelkę wina znajdującą się w koszyku, który Czerwony Kapturek niósł dla babci. Sam Johan Wolfgang Goethe i jego "Cierpienia młodego Wertera" wywarły duży wpływ na czytelników, gdyż ubierali się jak główny bohater, znacznie też wzrosła liczba samobójstw (samobójcy umierali z egzemplarzem książki w kieszeni). Publikacja książki została zakazana przez kościół, z powodów religijnych i społecznych. Zdaniem duchownych nakłaniała ona do samobójstwa. W 2007 r. w Polsce ta powieść znalazła się na tzw. indeksie Giertycha.
W naszym kręgu kulturowym cenzorskie szlaki przecierał Indeks Ksiąg Zakazanych (łac. Index librorum prohibitorum lub Index Expurgatorius) – opracowywany i ogłaszany przez Kościół katolicki, spis książek, których nie wolno było czytać, posiadać i rozpowszechniać wiernym bez zezwolenia władz kościelnych, pod groźbą ekskomuniki. Na spis wciągane były publikacje uznane za niezgodne z doktryną katolicką, wśród nich znalazły się też dzieła naukowe i filozoficzne, m.in. Galileusza, Kanta, Keplera, Kopernika, Monteskiusza czy Woltera.
Dziś na tymże indeksie znajduje się chociażby "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna.
Jednak nie tylko Kościół oraz walczące z antysemityzmem władze, czy też przywódcy islamistycznych państw nie wydawali zgody na publikację dzieł. Walczono także z religią. W 1942 roku w III Rzeszy ogłoszono doktrynę Narodowego Kościoła Rzeszy oraz próbowano wyeliminować chrześcijaństwo. Zakazano wtedy czytania Biblii, którą miała zastąpić „Mein Kampf” Hitlera (który nota bene obecnie jest zakazaną księgą za szerzenie rasizmu).
Wśród autorów, którzy trafiali ze swoimi dziełami na listę zakazanych ksiąg są między innymi: George Orwell, Oskar Wilde, Mark Twain,czy nawet sam William Szekspir z jego "Wieczorem trzech króli".
Obejrzyj zdjęcia
Podobało Ci się? Udostępnij!





