Popularny: 2000 odsłon Informacje 7 lutego, 13:50,

Coraz więcej mieszkańców Gostynina korzysta z Karty Seniora

Już blisko 1/3 gostynińskich seniorów korzysta ze zniżek przysługujących z posiadania Gostynińskiej Karty Seniora.

Przewiń w dół aby czytać dalej

Udostępnij 11
Już blisko 1/3 gostynińskich seniorów korzysta ze zniżek przysługujących z posiadania Gostynińskiej Karty Seniora


Pomysł wprowadzenia programu Gostynińskiej Karty Seniora oferującego jej posiadaczom rabaty i zniżki od partnerów, które do programu przystąpiły wyszedł ze stowarzyszenia  IdG i został przyjęty uchwałą Rady Miejskiej w kwietniu 2017 roku. O wydanie karty mogą ubiegać się osoby po 60-tym roku życia zamieszkałe na terenie miasta.

Program cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Spośród 5055 uprawnionych, czyli mieszkańców Gostynina, które ukończyły 60. rok życia aż 1554 przystąpiło do programu Gostynińskiej Karty Seniora (dane na dzień 29 stycznia 2019 roku).

Wśród partnerów oferujących zniżki dla seniorów są m.in.: Kaczmarek Electric, ul. Bierzewicka 32, Gostynin, F.H. TOM-TEKS (sklep firmowy -  MCH Stara Betoniarnia), Restauracja SAHARA, Rynek 6, Ortodent Centrum Stomatologii i Ortodoncji ul. Czapskiego  4, Salon Fotograficzny Balcerzak. Info lokal nr 37 (Stara Betoniarnia).
Pomimo wielu korzyści oferowanych seniorom, program nie generuje dużych kosztów.  Zakup 2000 sztuk plastikowych kart to 1321,02 zł brutto.


Napisz komentarz

Komentarze

pizzeria k2, 8 lutego
K2 informuje klientów, że nie honorują karty seniora, chociaż są w wykazie osób, które przystąpiły do programu
Popularny: 2000 odsłon Informacje 7 lutego, 12:35,

Felieton prawniczy: karnawałowe maski

Karnawał trwa u nas w najlepsze. Początki karnawału sięgają drugiej połowy X wieku, a jego kolebką były Włochy. W 1094 r. doża Wenecji Vitale Faliero postanowił, że wenecjanie powinni bawić się publicznie i wprowadził pojęcie "Carnevale". Ta zacna tradycja przetrwała szczęśliwie do naszych czasów.

Przewiń w dół aby czytać dalej

Udostępnij 13
Przykre skutki korzystania z usług nieodpowiedzialnych kosmetyczek

Zwykle kobiety przygotowują się do zabawy szczególnie wytrawnie nie tylko dobierając szykowne ubiory, ale z pasją próbują poprawić swój wygląd. Zdarza się, że swoje kroki kierują wprost do gabinetów kosmetycznych. Jednak trzeba wiedzieć, że nie wszystkie zabiegi kosmetyczka powinna wykonywać. Jeżeli zabieg upiększający będzie ingerował w przestrzeń podskórną, wówczas sprawa się komplikuje, a w niektórych przypadkach zamiast zatańczyć na parkiecie, bal rozpoczyna się na sali sądowej.

W jednej ze spraw sądowych, pewna pani profesor, postanowiła poprawić swoją urodę w gabinecie kosmetycznym. Zdecydowała się na makijaż permanentny powiek dolnych. Zabieg był bolesny, ale pani profesor znosiła go dzielnie. Jednak, gdy okazało się, że doszło do powstania opuchlizny i zasinień, a kreska makijażu nie znalazła się tam, gdzie się jej spodziewano, pani profesor zaprotestowała. Kosmetyczka uspokoiła ją jednak, twierdząc, że wszystko po paru dniach zniknie, a gdyby makijaż nie chciał zmienić pozycji na pożądaną, wówczas zaproponuje jego korektę. Nic nie zniknęło, a kreska makijażu z uporem pozostała tam, gdzie ją kosmetyczna wmalowała. Pani profesor poddała się zatem korekcie, z tym, że zastosowano już inny barwnik, a kreska nie tylko nie zmieniła swoje pozycji, ale jeszcze stała się dwa razy grubsza. Po czterech latach pani profesor wygląda jak ofiara przemocy domowej z powodu widocznych permanentnych zasinień pod oczami, a dodatkowo jest zaczepiana w troskliwym geście przechodniów z uwagą, że „rozmazał” się jej makijaż.

Pani profesor wystąpiła z roszczeniem do sądu przeciwko właścicielce gabinetu kosmetycznego. Okazało się, że kosmetyczka, nie była kosmetyczką, ale studentką pierwszego roku studiów z zakresu odnowy biologicznej. Zabieg okazał się fuszerką, w wyniku którego kobieta została długotrwale, a być może nawet na zawsze, oszpecona. Sąd uznał, że właścicielka gabinetu kosmetycznego dopuściła się tak zwanej winy w wyborze (art. 429 k.c., 430 k.c.) i zasądził na rzecz pokrzywdzonej kwotę 12.000,00 złotych. Właścicielka gabinetu kosmetycznego pozwała kosmetyczkę, jako sprawcę szkody i tutaj sąd zasądził dla właścicielki kwotę 10 133,63 złotych.

W innej sprawie doszło do wprowadzenia przez kosmetyczkę barwnika poza kreskę czerwieni wargowej ust klientki, a także niekontrolowanym wprowadzeniu pigmentu w okolice powiek. Skutkowało to powstaniem podoczodołowych plam pigmentowych, a także przerysowanie konturu ust, który wchodził poza czerwień wargową na skórę właściwą. Niewątpliwie pani została przez kosmetyczkę oszpecona. Dodatkowo mąż się od niej odwrócił nie akceptując wyglądu żony. Pani podjęła terapię u psychologa (pewnie z obu powodów – oszpecenia i postawy męża). Sąd przyznał pokrzywdzonej zadośćuczynienie w kwocie 3 500,00 złotych. No cóż, nie wiadomo, czy przyznana przez sąd kwota też nie powinna być powodem terapii psychologicznej.

Już książę Mantui w III akcie opery Rigoletto G. Verdiego śpiewając „la donna e mobile” (kobieta zmienną jest), przewidział, że kobiety mogą podlegać różnym zmianom. Ale z pewnością nie przewidział, że zmiany mogą być tak drastyczne. Zdziwiłby się zapewne i z tego powodu, że polskie sądy przyznają za oszpecenie kobiety, tak drastycznie niskie zadośćuczynienie. Trudno nie zauważyć, że prowadzenie gabinetu kosmetycznego w takich warunkach, nawet przez osoby bez wykształcenia kierunkowego, jest po prostu opłacalne.

Wyjątkowej urody Audrey Hepburn radziła paniom: „Żeby mieć piękne oczy, szukaj dobra w oczach innych. Żeby mieć piękne usta, wymawiaj tylko piękne słowa”. Stosowanie takiej rady z pewnością pozwoli paniom na zabawę karnawałową na właściwej sali.

Adw. Sławomir Wolfram


Zob. wyrok SO w Olsztynie z dnia 18 października 2018 r., IX Ca 371/18.

Wyrok SO w Piotrkowie Tryb. z dnia 29 czerwca 2017 r. II Ca 383/17


Napisz komentarz

Komentarze

Panna Natura, 8 lutego
W punkt! :-)
Dodaj ogłoszenie