Człowiek, który powstał z popiołów
Wczorajsze spotkanie z Peterem Gladwinem było okazją wysłuchania historii człowieka, który pomimo traumatycznych doświadczeń życiowych dzięki wierze w Boga odnalazł na nowo szczęście i radość z życia.
Peter Gladwin przyszedł na świat w Halifax - miejscowości położonej w północnej Anglii będąć jednym z dziewięciorga rodzeństwa. W jego domu często dochodziło do przemocy fizycznej.
Jako roczne dziecko został dotkliwie poparzony, w wyniku czego stracił palce u lewej dłoni oraz amputowano mu częściowo stopy. Dorastanie w kryminogennej okolicy sprzyjało częstym konfliktom z prawem, kradzieżom, bójkom i pobytowi w więzieniu. Dalsze dotkliwie doświadczenia żywiowe cięzkie pobicie przez młodzieżowy gang, potrącenie przez samochód pogłebiające niepełnosprawność pchnęły go w nałogi. W krótkim czasie stał się wrakiem człowieka, a po głowie zaczęły krążyć myśli samobójcze.
Dzięki wierze w Boga udało mu się wyjść z nałogów, założył rodzinę i jest szczęśliwym ojcem 3 dzieci. Swoją historię postanowił opisać w książce, która została gorąco przyjęta przez czytelników na całym świecie.
Organizatorem spotkania był pan Piotr Syska.
Obejrzyj zdjęcia
Podobało Ci się? Udostępnij!