Czy nie za dużo tych atrakcji?
Gdy rozmawiałem z jednym ze swoich znajomych, ten nazwał mnie złośliwym tetrykiem - Jeszcze się chyba nikt nie narodził, co by tobie dogodził. A wszystko poszło o wakacyjna ofertę dla dzieci w naszym mieście.
Ja rozumiem, że dzieciom i młodzieży powinno się przygotować oferty wypoczynku letniego w mieście, ale czy to musi być aż tyle?
Swego czasu Spółdzielnia Mieszkaniowa organizowała półkolonie letnie dla dzieci na bazie swoich świetlic osiedlowych. Teraz znowu wraca do tego pomysłu. Ja rozumiem, że potrzebna jest opieka nad dziećmi, że takie półkolonie to gwarancja bezpiecznego wypoczynku, ale czy to musi być organizowane w naszym mieście ?
Albo zajęcia wakacyjne w szkołach. Kto to widział. żeby każda placówka szkolna raz w tygodniu zamiennie z pozostałymi przygotowywała jakieś zajęcia dla dzieci i młodzieży. To tylko w naszym mieście ktoś tak wymyślił.
Albo takie turnieje rekreacyjne przygotowywane raz na dwa tygodnie przez MOSiR. Po południu, za każdym razem w innej części miasta dzieciaki mają jakieś rzucania lotką ,biegi w workach i na szczudłach i tym podobne konkurencje. Dzieciaki mają wypoczywać, a nie biegać, skakać a może jeszcze fruwać? Ciekaw co jeszcze takiego MOSiR wymyśli.
I długo by jeszcze trzeba było wymieniać propozycje przygotowane przez władze miasta. Na pewno UM przygotował kolonie letnie dla dzieci. Ale czy trzeba przygotowywać wypoczynek dla dzieci i młodzieży w mieście? To chyba przesadyzm.
Andrzej Szymkiewicz
P.S : A może ja o czymś nie wiem? A może mi się coś przyśniło?
Podobało Ci się? Udostępnij!





