800 odsłon Informacje 13 kwietnia 2015, 23:16,

Drugie miejsce Katarzyny Pakulskiej w Legionowie


Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Inauguracja cyklu SK bank Mazovia MTB Marathon w Legionowie przeszła już do historii. Ostatnie dwa tygodnie po utracie przytomności na trasie Lotto Poland Bike w Otwocku były dla mnie ciężkie.



Zmęczenie, mała hipoglikemia, brak wiary w siebie, jednym słowem kryzys. Kryzys ten na szczęście był tylko chwilowy, choć ta „chwila” trwała od powrotu z Teneryfy, czyli równe 4 tygodnie. Trasa Mega w Legionowie liczyła 46 km.

Była ona stosunkowo szybka, jednak żeby szybko ją pokonać potrzeba było dużo siły i trochę techniki. Już po starcie trzymałam się w czubie sektora, choć nie chciałam zbyt mocno pchać się do przodu, żeby niepotrzebnie nie tracić energii. W momencie, gdy wjechaliśmy w las, zaczął się szalony pościg. Już po 3-4 km dogoniliśmy drugi sektor. Miejscami dość wąska trasa utrudniała wyprzedzanie, stąd też byłam chwilami blokowana i spowalniania. Gdzie się dało, tam wyprzedzałam. Nie powiem, byłam mile zaskoczona swoim nad wyraz dobrym samopoczuciem.

Czułam, że wracam do gry, ale nie myślałam o tym długo, po prostu robiłam swoje. W połowie dystansu straciłam nieco dynamiczność jazdy i bałam się powtórki z Otwocka. Specyfika trasy utrudniała sięgnięcie po bidon czy zjedzenie żela. Zwolniłam na moment w celu doładowania swojej baterii, 2-3 minuty i mogłam dalej ciągnąć. Do mety dojechałam bardzo zadowolona mimo, że nie znałam swojego wyniku. Cieszył mnie mój powrót i odblokowanie się. Jak się okazało, zajęłam 2 miejsce w Open Kobiet i 2 miejsce w kategorii K1 ze stratą 48s. Teraz kiedy wszystko zaczyna wracać do normy mogę w końcu zacząć treningi specjalistyczne i rozwijać się . Zgrupowanie na Teneryfie mocno mnie podmęczyło, jednakże teraz zaczynam odczuwać jego pozytywne efekty. Kolejny start za tydzień w Nowym Dworze Mazowieckim.

autor/źródło: Kasia Pakulska
Tematy: kasia pakulska

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie