Popularny: 2000 odsłon Informacje 7 lutego, 12:35,

Felieton prawniczy: karnawałowe maski

Karnawał trwa u nas w najlepsze. Początki karnawału sięgają drugiej połowy X wieku, a jego kolebką były Włochy. W 1094 r. doża Wenecji Vitale Faliero postanowił, że wenecjanie powinni bawić się publicznie i wprowadził pojęcie "Carnevale". Ta zacna tradycja przetrwała szczęśliwie do naszych czasów.

Przewiń w dół aby czytać dalej

Udostępnij 13
Przykre skutki korzystania z usług nieodpowiedzialnych kosmetyczek


Zwykle kobiety przygotowują się do zabawy szczególnie wytrawnie nie tylko dobierając szykowne ubiory, ale z pasją próbują poprawić swój wygląd. Zdarza się, że swoje kroki kierują wprost do gabinetów kosmetycznych. Jednak trzeba wiedzieć, że nie wszystkie zabiegi kosmetyczka powinna wykonywać. Jeżeli zabieg upiększający będzie ingerował w przestrzeń podskórną, wówczas sprawa się komplikuje, a w niektórych przypadkach zamiast zatańczyć na parkiecie, bal rozpoczyna się na sali sądowej.

W jednej ze spraw sądowych, pewna pani profesor, postanowiła poprawić swoją urodę w gabinecie kosmetycznym. Zdecydowała się na makijaż permanentny powiek dolnych. Zabieg był bolesny, ale pani profesor znosiła go dzielnie. Jednak, gdy okazało się, że doszło do powstania opuchlizny i zasinień, a kreska makijażu nie znalazła się tam, gdzie się jej spodziewano, pani profesor zaprotestowała. Kosmetyczka uspokoiła ją jednak, twierdząc, że wszystko po paru dniach zniknie, a gdyby makijaż nie chciał zmienić pozycji na pożądaną, wówczas zaproponuje jego korektę. Nic nie zniknęło, a kreska makijażu z uporem pozostała tam, gdzie ją kosmetyczna wmalowała. Pani profesor poddała się zatem korekcie, z tym, że zastosowano już inny barwnik, a kreska nie tylko nie zmieniła swoje pozycji, ale jeszcze stała się dwa razy grubsza. Po czterech latach pani profesor wygląda jak ofiara przemocy domowej z powodu widocznych permanentnych zasinień pod oczami, a dodatkowo jest zaczepiana w troskliwym geście przechodniów z uwagą, że „rozmazał” się jej makijaż.

Pani profesor wystąpiła z roszczeniem do sądu przeciwko właścicielce gabinetu kosmetycznego. Okazało się, że kosmetyczka, nie była kosmetyczką, ale studentką pierwszego roku studiów z zakresu odnowy biologicznej. Zabieg okazał się fuszerką, w wyniku którego kobieta została długotrwale, a być może nawet na zawsze, oszpecona. Sąd uznał, że właścicielka gabinetu kosmetycznego dopuściła się tak zwanej winy w wyborze (art. 429 k.c., 430 k.c.) i zasądził na rzecz pokrzywdzonej kwotę 12.000,00 złotych. Właścicielka gabinetu kosmetycznego pozwała kosmetyczkę, jako sprawcę szkody i tutaj sąd zasądził dla właścicielki kwotę 10 133,63 złotych.

W innej sprawie doszło do wprowadzenia przez kosmetyczkę barwnika poza kreskę czerwieni wargowej ust klientki, a także niekontrolowanym wprowadzeniu pigmentu w okolice powiek. Skutkowało to powstaniem podoczodołowych plam pigmentowych, a także przerysowanie konturu ust, który wchodził poza czerwień wargową na skórę właściwą. Niewątpliwie pani została przez kosmetyczkę oszpecona. Dodatkowo mąż się od niej odwrócił nie akceptując wyglądu żony. Pani podjęła terapię u psychologa (pewnie z obu powodów – oszpecenia i postawy męża). Sąd przyznał pokrzywdzonej zadośćuczynienie w kwocie 3 500,00 złotych. No cóż, nie wiadomo, czy przyznana przez sąd kwota też nie powinna być powodem terapii psychologicznej.

Już książę Mantui w III akcie opery Rigoletto G. Verdiego śpiewając „la donna e mobile” (kobieta zmienną jest), przewidział, że kobiety mogą podlegać różnym zmianom. Ale z pewnością nie przewidział, że zmiany mogą być tak drastyczne. Zdziwiłby się zapewne i z tego powodu, że polskie sądy przyznają za oszpecenie kobiety, tak drastycznie niskie zadośćuczynienie. Trudno nie zauważyć, że prowadzenie gabinetu kosmetycznego w takich warunkach, nawet przez osoby bez wykształcenia kierunkowego, jest po prostu opłacalne.

Wyjątkowej urody Audrey Hepburn radziła paniom: „Żeby mieć piękne oczy, szukaj dobra w oczach innych. Żeby mieć piękne usta, wymawiaj tylko piękne słowa”. Stosowanie takiej rady z pewnością pozwoli paniom na zabawę karnawałową na właściwej sali.

Adw. Sławomir Wolfram


Zob. wyrok SO w Olsztynie z dnia 18 października 2018 r., IX Ca 371/18.

Wyrok SO w Piotrkowie Tryb. z dnia 29 czerwca 2017 r. II Ca 383/17


Napisz komentarz

Komentarze

Panna Natura, 8 lutego
W punkt! :-)
Popularny: 3400 odsłon Informacje 7 lutego, 11:29,

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... Fura zalega przy drodze

Od kilku dobrych dni, przy drodze wojewódzkiej nr 573 (Szczawin Borowy - Żychlin) zalega Renault Twingo. Auto, jak widać na zamieszczonych zdjęciach stoi w pasie ruchu drogowego, stwarzając niebezpieczeństwo dla użytkowników drogi, szczególnie w warunkach ograniczonej widoczności.

Przewiń w dół aby czytać dalej

Udostępnij 37
Auto, stoi w pasie ruchu drogowego, stwarzając niebezpieczeństwo dla użytkowników drogi

Na szczęście, są przepisy, na podstawie których stosowne służby mogą interweniować i usunąć z miejsca zalegający, porzucony pojazd.

Artykuł 50a prawa o ruchu drogowym stanowi: "Pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub policję na koszt właściciela lub posiadacza."

Posiadacz to osoba, która nie jest właścicielem, ale w momencie porzucenia dysponowała pojazdem.


Napisz komentarz

Komentarze

Ona, 7 lutego
Ale widać policji nie przeszkadza skoro tyle stoi i nie ma zagrozenia
Dodaj ogłoszenie