Głosowanie na podwórko Nivea okiem czytelnika
Na jednym z for internetowych ukazał się wpis użytkownika, w którym przedstawił swoją ocenę działań Urzędu Miasta zachęcających do głosowania na podwórko NIVEA.
Czasami się zastanawiam czy rzeczywiście przepisy są takie „dziwne” i utrudniają sprawę, czy na najłatwiejsze rozwiązania najtrudniej wpaść. Proponuje następujące kroki:
1. W każdej szkole jest internet i informatyka. Nie jest to tak wymagający i trudny przedmiot, że pełne 45 minut musi być przekazywany materiał z danej lekcji. Można poświęcić 10 minut na to, żeby każdy oddał głos. Przecież można oddawać głos z jednego numeru IP, ważne aby z innego maila. To przecież głównie dla dzieciaków jest ten plac, więc trzeba im pokazać że mogą mieć coś takiego, pokazać im że mogą coś zmienić w swoim mieście i mieć realny wpływ na jego wygląd czy funkcjonowanie. Większość starszych uczniów ( licea / technikum ) ma młodsze rodzeństwo, którym taki plac zabaw się przyda. Tylko musi to być systematyczne i rzeczywiście egzekwowane, nie na zasadzie macie oddać głos bo dostaniecie 1, tylko pokazanie młodym ludziom że na wszystko trzeba zapracować – w tym wypadku zagłosować.
2. Proszę spojrzeć na wiek mieszkańców – nie patrzcie Państwo na statystki tylko na realny obraz miasta i ludzi którzy w nim mieszkają. Większość to ludzie starsi, oni nie korzystają z facebooka, nie czytają twittera, nie wiedzą nic o tym. Parę plakatów przy UM? Kto to czyta? A nawet jak przeczyta to stwierdzi: „e, to nie dla mnie”. Zdarzają się tacy którzy chcą zagłosować, ale wstydzą się powiedzieć że nie potrafią. No bo jak, w XXI wieku przecież każdy lata po internecie, każdy wszystko zna i umie. A jak nie potrafi to wstyd, lepiej coś zrobić źle, albo nie zrobić w ogóle, niż zapytać, bo co ludzie powiedzą, że człowiek z ciemnogrodu wyszedł.
Do takich ludzi trzeba uderzać. Wyjść do ludzi. Rozbić namiocik na miejscu sceny, podpiąć 2-3 laptopy, postawić parę stolików i krzesełek, posadzić parę osób które szybko wklepią dane i założą maila Pani Krysi która np. nie ma internetu w domu, a chce głosować.
Problem z prądem? Można pociągnąć z Ratusza, albo zagadać do Pana Żubra żeby udostępnił
Problem z ludźmi którzy będą to robić? Zrobić dyżury 3 osobowe Pań/Panów z UM.
Panie z UM nie mogą? Dogadać się z którymś Dyrektorem szkoły, żeby w ramach „akcji pozalekcyjnych / aktywności pozalekcyjnych” zwolnić 3 uczniów na 1 dzień i usprawiedliwić nieobecności, a nawet plusa do zachowania postawić.
Jak ktoś się zapisze i zrobi maila, od razu zagłosować. Napisać na karteczce adres mailowy oraz hasło, dać Pani Krysi niech przyjdzie jutro i też odda głos. Jak nie da rady, to może iść do sąsiadki, we dwie zagłosują, albo im wnuczek pomoże. To już są 3 głosy.
Nikomu się nie chce wejść do UM, proszę się nie obrażać, ale generalnie Polacy nie lubią urzędów i starają się je omijać, taka jest prawda. A jeżeli będzie to przed Ratuszem, to jest szansa że to zadziała. Nie trzeba wchodzić po schodach, a jak będzie parę osób stało w namiocie, to inni podejdą sprawdzić co się dzieje i czemu tam wszyscy stoją. Uważam że starsi ludzie chętnie coś takiego zrobią, i będą przychodzić, raz że jest to kontra na słowa: „w Gostyninie to się nic nie dzieje”, dwa będą mieli zajęcie i cel, a później satysfakcje z tego że dzięki nim mamy plac zabaw.
3. Ktoś wspominał o informatykach w UM. Przecież chyba nie jest problemem napisać prosty programik, który wpisze dany login i hasło logując się na maila, otworzy odpowiednią stronę i kliknie głosuj. Jeżeli wyskoczy kod potwierdzający to też jest rozwiązanie. Jeżeli jakiś pracownik UM w ramach pracy, będzie miał dyżur przy komputerze przez 30 minut, i będzie wpisywał tylko kod zabezpieczający czy też tą ochronę antybotową, to świat się nie zawali. 16 pracowników po 30 minut mamy 8h non-stop oddawania głosów.
Panowie informatycy, nawet zasugeruję Wam jak rozwiązać problem. Nie jestem informatykiem ani jakimś specem komputerowym, ale gdy potrzebowałem, byłem w stanie w tydzień napisać samemu od zera, bez żadnej wiedzy, prosty program który automatyzował daną czynność. Nie był on perfekcyjny, ale wykonywał swoje zadanie, a efekt się liczy. Program do naśladowania ruchów myszki i klawiatury, można go chyba połączyć z prostym notatnikiem, excelem czy wordem, w którym będzie adres mailowy i hasło do konta. Jedynym obowiązkiem i czynnością człowieka za sterami komputera będzie wpisanie tego kodu potwierdzającego / zabezpieczenia antybotowego. Jak ktoś potrafi trochę najprostszy język informatyczny, to taki program napisać to jest 2h pracy z przerwą na kawę. Osobiście korzystałem z programu AutoIt, na pewno są lepsze i bardziej stabilne programy czy sposoby – to już zostawiam Wam, ja opisałem swój sposób „że się da to zrobić”.
2 tygodnie to sporo czasu, ale trzeba to zrobić teraz, nie za tydzień bo będzie za późno.
Nie jestem żadnym specem od reklamy czy PR, nie jestem również informatykiem czy prezesem wielkiej firmy, jestem normalnym gościem który chce coś zrobić dla tego miasta, staram się patrzeć na sprawę po ludzku, nie przez pryzmat wypominania czy wspólnego dogryzania sobie.
Uważam że chcieć to móc, a skoro miasteczko / wieś Solec z liczbą mieszkańców kilkukrotnie mniejszą niż Gostynin, są w stanie oddać o wiele więcej głosów, to w Gostyninie coś poszło nie tak jak powinno.
Do mieszkańców Solca: Pełen szacunek dla Was, nie chcę tutaj kłótni między Gostyninem a Solcem, o liczbę głosów na podwórko Nivea.
Mam nadzieję że przekaz był w miarę zrozumiały, i wierzę że coś się zmieni, oby na plus.
Piotr
P.S
Wyprzedzam posty hejterów. Nie jestem ani z IdG, ani od Burmistrza, i nie faworyzuje nikogo z nich. To tak asekuracyjnie
Podobało Ci się? Udostępnij!





