Ja po prośbie
Przeglądając komentarze pod różnymi artykułami na różnych gostynińskich portalach, spotykam się z totalną krytyką działań radnych z ugrupowania IdG. Najczęściej powtarzanym zarzutem pod ich adresem jest to, że głosują jak „nakazują” im liderzy. Tak jakby posłowie PiS-u w Sejmie robili coś zupełnie innego.
Z tego co mi jest wiadome radni IdG realizują hasła z którymi szli na wybory. To ich programy sprawiły, że zostali wybrani. W wyborach samorządowych głosowaliśmy nie na listy wyborcze, a na konkretnych kandydatów. I to głosami wyborców ludzie Ci znaleźli się w Radzie Miasta. Głosami wyborców na stanowisko burmistrza został wybrany pan Kalinowski. I nikt tego faktu nie neguje. Pan Kalinowski startując w drugiej turze wyborów znał już sytuację w radzie i chyba nie wyobrażał sobie, że radni będą posłuszni jego woli. Oni mieli swoje programy wyborcze, pan Kalinowski miał swój. Oni starają się realizować swoje programy, pan Kalinowski swój (chyba realizuje) i tarcia na linii radni burmistrz to rzecz naturalna i nikogo nie powinny i dziwić, i oburzać. Zjawisko jednomyślności na linii radni – burmistrz na pewno nie przyniosło by nic dobrego. Już to zresztą przerabialiśmy.
Ale przy totalnej krytyce radnych z IdG mam prośbę następującą :
Bardzo proszę aby ktoś z przeciwników wskazał mi uchwały podjęte przez radnych IdG, które negatywnie odbiły się na sprawach naszego miasta. Niech wskaże mi działania radnych IdG które przyniosły szkody naszemu miastu, przyniosły ujmę na wizerunku miasta, które choć w niewielkim stopniu przyczyniły się do nieprawidłowego wydatkowania miejskich pieniędzy. Niech wskaże mi uchwały jakie podjęli radni wymierzone przeciw mieszkańcom i ich interesom.
Andrzej Szymkiewicz
Podobało Ci się? Udostępnij!



