Jedyna kobieta w ośrodku w Gostyninie. Sprawa trafiła na wokandę
W środę, 18 grudnia ma ruszyć pierwsza rozprawa, dotycząca przyszłości pacjentki Janiny, jedynej kobiety, która przebywa w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie przy ulicy Zalesie.
Janina jest jedyną kobietą w placówce, gdzie mieszka razem z mordercami, gwałcicielami i innymi osobami, które mają na koncie przestępstwa seksualne.
Jej sprawę nagłośnił portal Onet, interweniował także Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.
Informowaliśmy o tym w październiku:
Kobieta trafiła za mury ośrodka w Gostyninie w 2016 roku, po opuszczeniu Zakładu Karnego w Łodzi. Tamtejszy sąd uznał ją za osobę stwarzającą zagrożenie w rozumieniu tzw. „ustawy o bestiach”. Powołani biegli stwierdzili, że kobieta nie jest ani chora psychicznie, ani upośledzona umysłowo, natomiast cierpi na zaburzenia osobowości.
Z tą opinią zupełnie nie zgadzają się lekarze i psychiatrzy z Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Ich zdaniem Janina jest chora psychicznie, i nie stanowi zagrożenia dla innych osób, dlatego nie powinna dłużej przebywać w placówce. Z takim wnioskiem wystąpiły władze ośrodka przy ulicy Zalesie i pełnomocnik kobiety.
Sprawą Janiny zajmuje się Sąd Okręgowy w Płocku, który w kwietniu 2019 r. postanowiło przedłużeniu pobytu kobiety w KOZZD w Gostyninie. Pełnomocnik 26-latki złożył na tę decyzję zażalenie, które uwzględnił Sąd Apelacyjny w Łodzi, co oznaczało, że sprawa ponownie trafiła do Sądu Okręgowego w Płocku. Ten teraz będzie musiał skonfrontować opinie biegłych odnośnie stanu zdrowia kobiety z opinią lekarzy, psychiatrów i psychologa z ośrodka przy ulicy Zalesie.
Jak podają media ogólnopolskie, obie opinie diametralnie się różnią. Od decyzji Sądu, który rozpatrzy wszelkie okoliczności będzie zależeć, czy kobieta opuści Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie i trafi na leczenie psychiatryczne, czy też pozostanie w placówce.
Podobało Ci się? Udostępnij!