Już półtora miesiąca trwa protest głodowy pacjenta KOZZD
Rzecznik Praw Pacjenta wydał komunikat w związku z prowadzonym protestem głodowym przez jedną z osób przebywających w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zaburzeniom Dyssocjalnym w Gostyninie przy ulicy Zalesie. Pacjent od półtora miesiąca prowadzi protest głodowy.
Czego dotyczy sprawa? Od 15 listopada w KOZZD trwa protest głodowy Piotra W., podopiecznego ośrodka.
Powód? Jak podaje portal Oko.Press.pl, który powołuje się na list znanej karnistki prof. Moniki Płatek, Piotr W. miał być poddawany represjom, traktowany w nieludzki sposób a według jego opinii miał zostać „bezprawnie zamknięty”. W jego opinii poprzez umieszczenie w ośrodku w Gostyninie, został ukarany po raz drugi za przestępstwo, co nie jest zgodne z Konstytucją oraz Prawami Człowieka:
„W Ośrodku, zwanym Krajowym Ośrodkiem Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie od 15 listopada 2018 roku, prowadzi głodówkę protestacyjną umieszczony tam Piotr. W. Jest zdeterminowany. Ma dość konkretnych naruszeń prawa, dość nękania, dość poniżania i nieludzkiego traktowania. Nie ma innej drogi, innego sposobu, by nami potrząsnąć, zmusić do zrozumienia powagi sprawy i przerwania kręgu niszczenia ludzkiej godności i coraz bardziej absurdalnych kpin z prawa. Głodujący Piotr W. nie jest chory psychicznie. Po wyjściu na wolność założył rodzinę, ma dzieci, pracował, nie naruszył prawa. Po kilku miesiącach sąd skierował go do Gostynina za czyny, za które w całości odsiedział karę. Nowych nie popełnił – pisze prof. Monika Płatek.
Inną wersję przedstawia Rzecznik Praw Pacjenta. Jak czytamy w komunikacie Rzecznika Bartłomieja Chmielowca, jedna z osób przebywających w ośrodku podjęła protest głodowy, który został rozpoczęty ze względu na czasowe ograniczenie jej możliwości korzystania z telefonu komórkowego.
- Decyzja w tym zakresie została podjęta przez kierownika KOZZD. Tego typu zarządzenia podlegają kontroli sądu, o ile zainteresowana osoba wniesie do niego zażalenie. Decyzja o podjęciu protestu głodowego jest – jak się wydaje – niewspółmierna do subiektywnie odczuwanych czasowych niedogodności związanych z brakiem możliwości korzystania z telefonu komórkowego. Odpowiedzialność za jej skutki ponosić będzie zatem sam protestujący, jak również osoby utwierdzające go w słuszności tego postępowania. Rzecznik Praw Pacjenta stoi na stanowisku, że – uwzględniając przywołaną powyżej przyczynę rozpoczęcia protestu – tak drastyczna jego forma jest nieuzasadniona, dlatego też zwrócił się do odmawiającego przyjmowania pokarmów o zaprzestanie głodówki. Podobny apel wystosował do głodującego Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego podczas osobistego spotkania z pacjentem – czytamy na stronie Rzecznika.
Jak uzasadnia RPP, w przypadku pacjentów KOZZD nie ma regulacji prawnych zobowiązujących Rzecznika Praw Pacjenta do zapewnienia jego stałej obecności w każdej z placówek, w której może on działać - nie pozwalają zaś na to ograniczone zasoby Biura RPP. Stąd ograniczone możliwości działania.
"Dlatego też podjęta została decyzja o przeniesieniu Rzecznika Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego z KOZZD (60 łóżek) do Wojewódzkiego Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej im. prof. Eugeniusza Wilczkowskiego (316 łóżek)" – czytamy na stronie Rzecznika Praw Pacjenta.
Bartłomiej Chmielowiec wyjaśnia, że obecnie zadania Rzecznika Praw Pacjenta szpitala psychiatrycznego obejmujące pomoc osobom umieszczonym w ośrodku w Gostyninie są wykonywane przez Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, a dokładnie Departament ds. Zdrowia Psychicznego.
Jak dowiadujemy się z portalu Oko.Press, do KOZZD w Gostyninie przy ulicy Zalesie przyjechał w piątek, 21 grudnia Krzysztof Olkowicz, koordynator ds. ochrony zdrowia psychicznego w Biurze RPO a sprawa na pewno będzie miała ciąg dalszy.
Podobało Ci się? Udostępnij!





