Kasia Pakulska: Wygrałam pewność siebie i wiarę w swoje możliwości
5 lipca odbył się IX etap Lotto Poland Bike Marathon w Wąchocku i zarazem I etap Korony Świętokrzyskiej. To był naprawdę ciężki i upalny dzień.
42 stopnie w słońcu podczas stania w sektorze, zdecydowanie za dużo. Ale miało być ciężko i było ciężko. Dzień przed startem miałam wątpliwości czy startować. W ostatnich dniach upały mi nie służyły a i dla mnie jako alergika, kiedy powietrze jest suche, nie jest łatwo. I żadne leki tu nie pomagają. W końcu wystartowałam, żałowałabym, gdybym zrezygnowała. Trasa 48 km, interwałowa, techniczna, piękna. Już od startu podjazd na dzień dobry i pierwsza selekcja. Zaraz na początku, bodajże 3-4km pierwsza awaria, dobiłam siodełko na jakiejś dziurze. Szybka reakcja, wyciąganie kluczy. Ręcę się trzęsą ale w miarę sprawnie to poszło.
I jazda ! Zaczęłam doganiać, wyprzedzać i było ok, była noga, ale później było już nieco gorzej. Nawadnianie w tak upalny dzień to niesamowicie istotna rzecz, a że życie to sztuka wyboru, zatem padło na izotonik w bidonie. Bo miejsce na bidon było tylko jedno. Wody niestety zabrakło i z kilometra na kilometr to odczuwałam. Ratowałam się izo, żeby tylko się nie odwodnić, ale z pragnieniem nie ma szans, potrzebowałam wody. Pierwszy bufet dopiero na 27 km, modliłam się, żeby wytrzymać. I jakoś wytrzymałam. Po bufecie nieco odżyłam, woda okazała się moim paliwem. Noga się rozkręciła i chciałam chociaż utrzymać pewnie swoje miejsce.
Cel osiągnęłam. Rywalizację ukończyłam po 2h37min na 3 miejscu w Open Kobiet i 3 w kategorii K2\. To był świetny wyścig. Wzloty, „upadki”, walka z upałem, walka z samym sobą, i o to chodzi. Przegrałam pierwsze miejsce, przegrałam drugie miejsce, ale po walce. Wygrałam za to pewność siebie i wiarę w swoje możliwości. Wiarę w to, że można pokonać chwilowe słabości i poznać samego siebie. Wiedzieć, że się nie poddasz nawet wtedy, gdy nie idzie tak, jakby się chciało i że potrafisz walczyć do końca.
Teraz odpoczynek i już w niedzielę Drużynowe Amatorskie Mistrzostwa Polski w maratonach MTB.
Podobało Ci się? Udostępnij!