1200 odsłonInformacje22 lutego 2016, 11:29,

Miasto nie moich marzeń

Miasto nie moich marzeń

Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Każdy z nas ma swoje sympatie i antypatie polityczne. Jeden popiera PiS, inny PO, ktoś jeszcze inny IdG. Są również tacy, którym sympatie polityczne są zupełnie obce. Ale nikomu chyba nie są obojętne sprawy naszego miasta.



Wiele już w naszym mieście zrobiono, a mimo to mam wrażenie panującego w Gostyninie marazmu gospodarczego. Mimo wielu obietnic w kampanii wyborczej praktycznie nic się nie robi w zakresie gospodarczego rozwoju miast. Poza ulgami dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy nie ma żadnych innych sprzyjających warunków do tworzenia przedsiębiorstw, które zwiększyły by zatrudnienie w naszym mieście. Co prawda, co jakiś czas tworzy się jakaś placówka handlowa by po pewnym czasie zniknąć. A jeżeli nawet się utrzymają to nie generują nowych miejsc pracy dla większej ilości ludzi, są to firmy tylko rodzinne

W czasie kampanii wyborczej zapewniano mieszkańców o powstaniu strefy przemysłowej, która to miała poprawić sytuację w zakresie zatrudnienia. I jak się okazało były to tylko obietnice. Strefa przemysłowa nie powstała. Ale i nie stworzono warunków które mogły by przyciągnąć inwestorów do Gostynina. Jeżeli naprawdę nie ma warunków do utworzenia strefy przemysłowej to może znalazły by się inne warunki dla rozwoju przedsiębiorczości.

Bez obrazy. Na dzień dzisiejszy uważam, że miasto całkowicie odpuściło sobie problem bezrobocia w naszym mieście. Nie tylko nie przyciąga kapitału inwestycyjnego do miasta to jeszcze akceptuje to, że młodzi ludzie uciekają z Gostynina nie widząc szans na ekonomiczny i gospodarczy rozwój.

Odkąd tylko sięgam, pamięcią zawsze mówiło się – i mimo upływu czasu nadal tylko się mówi – o gospodarczym wykorzystaniu walorów turystycznych Gostynina. I jak uczy doświadczenie będzie się nadal o tym mówić nic w tym temacie nie robiąc. Zastanawiam się dlaczego, jeżeli jest to rzeczywista szansa na rozwój naszego miasta, miasto nie podejmuje żadnych działań, by stworzyć bazę turystyczna i przyciągnąć turystów, a turyści to pieniądze dla miasta. Tylko, że baza turystyczna to nie tylko miejsca noclegowe. Potrzebna jest inicjatywa, chęć działania, odwaga w podejmowaniu decyzji a tego w naszym mieście brakuje.

Bardzo chcę, aby miasto nasze przestało być grajdołkiem i nic nie znaczącym punktem na mapie. Chciałbym, aby Gostynin stał się miejscem w którym chciało by się żyć a nie wegetować i szukać okazji by z tego miasta zwiać.

Andrzej Szymkiewicz

 

autor/źródło: Andrzej Szymkiewicz

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

pisory górą, 25 lutego 2016
No, no, jeśli rzeczywiście zmienia się wiceburmistrz na rzecz Hanki, to mamy na tacy zaangażowanie Andrzeja w życie prywatne radnej Augustyniak ;-) A ja myślałem, że on taki "praworządny" obywatel. Ciągle zdaje relacje a to z mszy świętych, a to z rekolekcji, a to z uczestnictwa burmistrza w poświęconych obchodach... Jeździ na rowerze z burmistrzem na tamę do Włocławka... ;-) Ale jak chodzi o własny interes, to praworządność "musi być po naszej stronie". Dobre, ha, ha. PiS jest dobry, PO- be. Aż strach pomyśleć co będzie na portalu Andrzeja jak pisory oddadzą władzę. Tylko jaki ma w tym gó..ie udział burmistrz? Trudno mi to ogarnąć.
koniec świata, 24 lutego 2016
do komentarza same bzdurki. Jeśli to prawda to już koniec świata. Wiceburmistrz razem ze Śladowskim niech idą do Płocka, przecież mają takie możliwości ( chyba, że ich tam nie chcą). Wiceburmistrz dla Gostynina i Kalinowskiego nie nadaje się. Powinien przyjść jakiś wyjadacz by pomóc Kalinowskiemu ale nie Adamska, dajcie spokój.
same bzdurki, 23 lutego 2016
Cały czas jakieś głupotki, a o poważnych sprawach ani słowa... Podobno zmienia się wiceburmistrz. Na jego miejsce szykuje się Hanna A.; Stąd zamieszanie wokół radnej Augustyniak. Jeśli to prawda, to kolejny wałek. Ile jeszcze można?
Dodaj ogłoszenie