Nadszedł czas na nowe rozwiązania elektrotechniczne?
W dniu 9 kwietnia 2015 roku w siedzibie Urzędu Miasta w Gostyninie odbyło się spotkanie seminaryjno-informacyjne z zakresu oświetlenia publicznego, w szczególności ulicznego.
Przygotowane referaty i prezentacje miały na celu przybliżenie aktualnej tematyki związanej z najnowszą generacją opraw oświetleniowych i źródeł światła IV generacji (lampy półprzewodnikowe – LED) oraz przedstawienie osiągnięć inżynierskich w konstrukcji sprzętu oświetleniowego i słupów oświetleniowych. Pokazane wzory opraw oświetleniowych były okazją do bezpośredniego poznania ich specyficznej konstrukcji, zalet, możliwości i uwarunkowań eksploatacyjnych.
Tematyka seminarium była bardzo aktualną tak w skali ogólnej jak i w szczególności dla miasta Gostynina, gdzie oświetlenie miejskie pochodzi z początków rozwoju poprzedniej generacji źródeł światła jakim były lampy wysokoprężne sodowe (sprzed ponad 20 lat). Spotkanie było kierowane do projektantów, wykonawców, inwestorów, osób zajmujących się eksploatacją ale także do MIESZKAŃCÓW interesujących się tą tematyką. Osoby sceptycznie traktujące te współczesne rozwiązania miały więc okazję bliżej poznać zalety, wady i inne uwarunkowania a także wziąć udział w dyskusji dotyczącej tej dziedziny elektrotechniki. Seminarium odbyło się z ramienia Urzędu Miasta Gostynina i Polskiego Komitetu Oświetleniowego, który to Komitet reprezentował Stanisław Pieniążek, główny organizator i prowadzący spotkanie. Tematykę kompozytowych elementów wsporczych oświetleniowych przybliżył Sławomir Melski z firmy ALUMAST.
W spotkaniu uczestniczyli, tak jak wymieniono wyżej, także przedstawiciele sektora publicznego nie tylko samorządu z Gostynina ale także z sąsiednich miast, także najwyższego szczebla zarządzania.
Temat modernizacji oświetlenia miejskiego przewija się w naszym mieście od jakiegoś już czasu. Wiadomym jest, że optymalnie wykonana inwestycja modernizacyjna może dać docelowo oszczędności w budżecie miasta rzędu 50 %, a więc około 500 000 zł, jak dla Gostynina, w skali jednego roku. Mnie się wydaje, że nie jest to kwota do pogardzenia. Ale trzeba mieć także świadomość, że tych pieniędzy nie zatrzyma się w budżecie łatwo bo temat jest złożony i wymaga dużego zaangażowania „ludzkich środków”. Z mojego doświadczenia z innych miast wynika, że tam, gdzie wykonano taką dobrą robotę to osoby zaangażowane pozostają, niestety, anonimowe mające jedynie wewnętrzną satysfakcję i najbliższego otoczenia. Takie to jest to życie. Ale mieszkańcy to doceniają. Nie ma co czekać, każdy dzień to niepotrzebna strata czasu i … pieniędzy. Chyba, że chcemy tylko wydawać bo tak jest najłatwiej!
Stanisław Pieniążek
Obejrzyj zdjęcia
Podobało Ci się? Udostępnij!





