ponad 10000 odsłonInformacje27 lutego 2018, 00:15,

Oburzeni rodzice i oklaski dla radnych. Przeniesienie klas zaopiniowane negatywnie


Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Na poniedziałkowych (26 lutego 2018 r.) obradach połączonych Komisji Spraw Obywatelskich, Zdrowia i Pomocy Społecznej oraz Edukacji, Kultury i Sportu Rady Miejskiej radni Rady Miejskiej zajęli się między innymi zaopiniowaniem wniosku w sprawie przeniesienia wybranych klas III z SP 1 i SP 3 do SP 5.



Przypomnijmy, Urząd Miasta z burmistrzem Pawłem Kalinowskim przedstawił radnym miejskim projekt uchwały, który dotyczy m.in. przeniesienia wybranych klas III w przyszłym roku szkolnym ze Szkoły Podstawowej nr 1 i nr 3 do Szkoły Podstawowej nr 5. Realizacja obowiązku szkolnego w SP nr 5 dla tych klas odbywałaby się od IV klasy do klasy VIII.

O sprawie oraz zapisach projektu uchwały informowaliśmy w niedzielę, 25 lutego.

To kolejny etap wdrażania przygotowanej i wprowadzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości reformy edukacji.

Na poniedziałkowe obrady w sali posiedzeń Urzędu Miasta wybrała się kilkudziesięcioosobowa grupa rodziców dzieci, których temat przenosin dotyczy a także nauczyciele z gostynińskich szkół gimnazjalnych jak i podstawowych. Obecny byli również dyrektorzy szkół: Adam Matyszewski z SP nr 3 oraz Robert Pypkowski z SP nr 5 wraz z dyrektorem Miejskiego Zespołu Ekonomicznego Szkół i Przedszkoli Michałem Łosiem.
Sala posiedzeń została szczelnie wypełniona a rodzice protestujący przeciwko przenoszeniu dzieci często zabierali głos.

Dyrektor MZESiP zapytany o powody przenosin i dlaczego padło na konkretnie klasy trzecie odpowiedział, że według jego obliczeń jest tam najwięcej uczniów spoza danego rejonu.

Opinie, że po raz kolejny wszystkie decyzje podejmowane są przez urzędników bez zgody rodziców a nawet braku konsultacji z nimi były wygłaszane bardzo często:

- Dlaczego te dzieci mają znów być poszkodowane, wszystko odbywa się za naszymi plecami – grzmiał jeden z ojców dziecka, dodając, że ten rocznik już raz poddany był swoistego "eksperymentowi" na żywym organizmie, ponieważ już byli pierwszym rocznikiem, który miał obowiązek szkolny w wieku sześciu lat.- Dla większości dzieci będzie to zdarzenie traumatyczne – powiedział inny z rodziców.

- Mówiłam o tym, że podejmując takie decyzje zawsze należy o tym rozmawiać z rodzicami – powiedziała wiceprzewodnicząca Rady Miasta Małgorzata Rędzikowska-Mystkowska.

Nie zabrało też przykrych opinii, kierowanych w stronę placówki przy ulicy Polnej, do której mieliby według zapisów przenieść się uczniowie. Obecnie w szkole SP nr 5 i Gimnazjum nr 1 uczęszcza 10 klas a są 22 pomieszczenia do nauki. Stąd w placówce jest wiele wolnego miejsca do zagospodarowania:

- Próbujecie uratować stertę cegieł kosztem naszych dzieci – stwierdził jeden z rodziców.

- Prosiłbym, by nie mówić o mojej szkole, że to sterta cegieł – odpowiedział dyrektor „piątki” Robert Pypkowski, dodając, że taka opinia niezwykle godzi w dobre imię jego szkoły jak i wieloletnią ciężką pracę nauczycieli, dyrekcji i personelu szkoły.

- Trwa ohydna kampania przeciw szkole, jestem pełen obaw o tą szkołę. Szkoła jest osadzona i związana z lokalną społecznością – stwierdził Robert Pypkowski, dodając, że przykrym doświadczeniem jest, gdy widzi codziennie uczniów z osiedli Wspólna czy Kopernika, którzy maszerują do Szkoły Podstawowej nr 1 a nie do najbliższej Szkoły Podstawowej nr 5.

Rozwiązanie kłopotliwej sytuacji zaproponował Mateusz Lewandowski, nauczyciel z SP nr 3 oraz Gimnazjum nr 2. Według niego nie powinno się obarczać traumą przenosin dzieci a skupić się na rozwiązaniu problemu poprzez mobilność nauczycieli. Dodał, że dzięki połączeniu szkół nauczyciele mogą się zorganizować i zyskać dodatkowe godziny do etatu: - Prędzej się nauczyciele zorganizują niż dzieci – powiedział.

Po burzliwej wymianie argumentów przed decyzją wydania opinii stanęli radni. Stanowisko klubu Inicjatywy dla Gostynina przedstawił radny Zbigniew Chorążek. Dodał, że ma dziecko w wieku szkolnym i również jest oburzony sposobem załatwiania problemu „za plecami” rodziców: - Zostaliśmy postawieni przed decyzją bez wcześniejszej konsultacji – powiedział radny, dodając, że gdyby nastąpiło to wcześniej można było opracować jakiś lepszy plan.

W efekcie obie komisje negatywnie zaopiniowały propozycję burmistrza w sprawie przeniesienia klas trzecich z SP 1 i Sp 3 do SP nr 5, po czym na sali rozległy się oklaski.

 

Obejrzyj zdjęcia

autor/źródło: Piotr Mrówka / foto: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

rodzic trzecioklasisty, 1 marca 2018
Pisowska reforma nie zakładała uzupełniania naboru szkołom, które mają z tym problem ... nie mieszałabym tutaj polityki. Zakłądałą jednak ewentualne łączenie podstawówki z wygaszanym gimnazjum. Gdzie leży przyczyna pakowania pieniędzy w szkołę, która jest po prostu niepopularna? Gdzie leży przyczyna niepołączenia SP1 z wygaszanym Gimnazjum nr 1 skoro takie połączenie nastąpiło w SP3 i G2? Może szkoda niektórym stanowiska? Tylko proszę - nie ratujcie stanowisk kosztem dzieci ... proszę!
rodzic- sp 5, 28 lutego 2018
Sp 5 to bardzo fajna szkoła, naprawdę panuje tam super atmosfera, rodzice dzieci z sp 3 nigdy tam nie byli , więc się niech nie wymądrzają . Super dyrektor i kadra nauczycieli, szkoła także przeszła remont, więc no jeśli rodzice chcą do sp 3 musowo to proszę, ... tak chcecie dobrze dla dzieci a pozwalacie im sie tam gnieść po dwie zmiany itp... no naprawdę, trochę rozumu...
Oburzony, 28 lutego 2018
Duża liczba dzieci w sp3, to tylko pozytywny obraz szkoły. Świadczy to o jej renomie. Gdyby było inaczej, też byłby kłopot z naborem. Dlaczego więc teraz zabierać stąd dzieci i przenosić w inne miejsce? Dwuzmianowość to też nie problem, dostosowali się nauczyciele, dzieci i rodzice. Problem natomiast ma sp5, ale niech nie rozwiązuje go teraz kosztem innych.
Dodaj ogłoszenie