Informacje26 czerwca 2018, 08:52,

Ruszyła procedura przetargowa na modernizację ul. Bema

W dniu 25 czerwca br. w Biuletynie Miejskim ukazało się zamówienie publiczne na modernizację ul. Bema. Środki na nią zostały przez radnych zabezpieczone w uchwale budżetowej na 2018 rok.

Przewiń w dół aby czytać dalej

Udostępnij
Długo oczekiwana inwestycja wchodzi w etap realizacji


Zakres robót obejmuje:

1) roboty przygotowawcze terenu pod plac budowy;
2) zfrezowanie istniejącej nawierzchni jezdni i jednego zjazdu;
3) zabezpieczenie rurami osłonowymi sieci telekomunikacyjnych, energetycznej i gazowej;
4) wykonanie wyrównania i uzupełnienia istniejącej podbudowy drogi w zakresie 5% powierzchni jezdni;
5) wykonanie nowej nawierzchni bitumicznej jezdni i skrzyżowań;
6) wykonanie miejsc postojowych z płyt betonowych ażurowych gr. 8 cm;
7) wykonanie chodników z kostki betonowej szarej gr. 6 cm, w obrębie przejść dla pieszych
przystosowanych dla osób niepełnosprawnych;
8) wykonanie zjazdów z kostki betonowej czerwonej gr. 8 cm;
9) wykonanie progów zwalniających z kostki betonowej czerwonej gr. 8 cm;
10)wykonanie zatoki autobusowej przy Szkole Podstawowej Nr 3;
11) usunięcie karpin po ściętych drzewach;
12) wykonanie oznakowania poziomego i pionowego. Oznakowanie poziome należy wykonać jako strukturalne, grubowarstwowe.

"Z niecierpliwością czekałem na wdrożenie tego etapu i cieszę się, że to wreszcie dochodzi do skutku." - powiedział Przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Robacki.

"Długo oczekiwana inwestycja nareszcie wchodzi w etap realizacji. Czekali na to zarówno mieszkańcy Bema, jak też społeczność SP 3. Bardzo długo trwało przygotowanie projektu, my cierpliwie czekaliśmy i mam nadzieję, że efekt końcowy nas mile zaskoczy" - dodała liderka Inicjatywy dla Gostynina Agnieszka Korajczyk-Szyperska.

Inwestycja ma być zakończona do 30 listopada 2018 roku.


Napisz komentarz

Komentarze

2016, 26 czerwca 2018
Och najwyższy czas. Przejechać rowerem po tym odcinku to istne wyzwanie.
Popularny: 700 odsłonInformacje25 czerwca 2018, 20:22,

Czy zobowiązanie naturalne trzeba spłacić?

Czy zobowiązanie naturalne trzeba spłacić?

Długi to coś, z czym zmaga się większość Polaków. O ile jest ich względnie niewiele, można nad nimi zapanować. Nie ma też kłopotu z określeniem tego, komu jesteśmy winni pieniądze. Problem zaczyna się w sytuacji, kiedy tracimy kontrolę. Wtedy też łatwo można przeoczyć terminy płatności, zapomnieć o jakimś zobowiązaniu, bądź też nie być w stanie zapłacić. Często okazuje się, że część z nich jest na tyle stara, że ulegają przedawnieniu. Jednak nie oznacza to, że z dnia na dzień dług znika.

Przewiń w dół aby czytać dalej

Udostępnij
Długi to coś, z czym zmaga się większość Polaków

Kiedy dług jest przeterminowany, nie można go postrzegać jako coś, czego nie ma, co jest unieważnione. Wierzyciel się nie odezwał, my również, więc być może minął okres wymagalności. Wraz z tą datą dług zostaje określony jako zobowiązanie naturalne. Pomimo tego, że dłużnik nie ma obowiązku jego spłaty, brak uregulowania może wiązać się z konsekwencjami. Kiedy można mówić o zobowiązaniu naturalnym i co oznacza dla wierzyciela i dłużnika?

O przedawnienie musi zadbać dłużnik

Zarzut przedawnienia nie jest podnoszony z urzędu, zatem nawet jeżeli rozgrywa się sprawa związana z określonym długiem, niekoniecznie jej wynik będzie pozytywny dla oskarżonego. Samo przedawnienie powstało po to, by wierzyciele wiedzieli, przez jaki okres czasu mogą egzekwować swoje należności z pomocą różnych instrumentów prawnych. Z drugiej strony będzie ono wspierało osoby, które pomimo tego, że już spłaciły długi, nie potrafią tego udowodnić.

Jak informuje pozyczkolog.pl, samo minięcie terminu nie jest jednoznaczne z tym, że dług jest przedawniony i oficjalnie zmienia status na zobowiązanie naturalne. Zarzut przedawnienia jest podniesiony w sądzie i musi to zrobić dłużnik. Jeżeli dłużnik nie będzie o tym pamiętał albo nie zauważy, że termin minął, a sprawa się toczy, zobowiązanie może być nadal ściągane. Ustawa jasno precyzuje, jakie są terminy wymagalności poszczególnych długów. W części przypadków może to być rok, czy dwa, w innych dużo dłużej.

Co się dzieje z długiem, kiedy przechodzi w zobowiązanie naturalne?

Czy można mieć kłopoty z długami, kiedy te są przedawnione? Zobowiązanie naturalne oznacza, że wierzyciel nie może prosić o pomoc sąd ani komornika. Jednocześnie w dalszym ciągu może próbować odzyskać swoje należności na drodze polubownej. Poza tym wolno mu sprzedać dług do firmy windykacyjnej. Teoretycznie dłużnik nie ma już obowiązku spłaty i tego może się trzymać. Jednak zasady etyki zakładają, że każde długi należy oddawać. Jest jeszcze jedna kwestia. Dług nie znika, więc pomimo przedawnienia, historia w BIK będzie negatywna tak długo, aż wszystko zostanie uregulowane. Oznacza, to, że nie będzie można wziąć w przyszłości kredytu ani zakupów na raty.

Zobowiązanie naturalne podobnie jak zwykłe długi, może wiązać się ze stresem. Jest szereg sytuacji, w których przedawnienie może być przerwane, a dług ponownie trafić do sądu. Wystarczy, że dłużnik uzna dług przez ugodę i deklarację chęci spłaty, rozpocznie negocjacje z firmą windykacyjną albo wpłaci na poczet długu nawet niewielką kwotę. W ten sposób dług ponownie będzie wymagalny.


Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie