Sąd zdecyduje czy były ksiądz pedofil trafi do KOZZD w Gostyninie
2 komentarzyDo wrocławskiego sądu wpłynął wniosek o uznanie byłego księdza Pawła Kani za osobę stwarzającą zagrożenie - informuje serwis Onet.pl. Były duchowny odsiaduje wyrok za gwałty i seksualne wykorzystywanie trzech nieletnich chłopców. Ten jednak dobiega końca i już 22 września pedofil ma wyjść na wolność.
To, czy po wyjściu z więzienia Paweł Kania będzie cieszył się wolnością nie jest takie pewne. Pod koniec ubiegłego roku dyrektor Zakładu Karnego nr 1 we Wrocławiu złożył wniosek o uznanie go za osobę stwarzającą zagrożenie dla innych.
Rozpatrując wniosek, sąd będzie opierał się opinią dwóch biegłych psychiatrów, psychologa i seksuologa. Jeśli uzna, że w przypadku byłego kapłana zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego czynu zabronionego z użyciem przemocy, to na Kanię zostanie nałożony dozór wymuszający informowanie policji o wszelkich zmianach miejsca zamieszkania oraz terminach i miejscach wyjazdów. Drugą opcja jest umieszczenie w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.
– Opinia została złożona przez biegłych 13 maja 2021 r., jej odpisy doręczono uczestnikom postępowania. W sprawie nie został jeszcze wyznaczony termin rozprawy – informuje Onet biuro prasowe Sądu Okręgowego we Wrocławiu.
Paweł Kania był jednym z antybohaterów filmu "Tylko nie mów nikomu" braci Sekielskich. W maju 2019 r., tuż po premierze filmu, wrocławska kuria poinformowała, że Kania nie jest już księdzem, że decyzją Watykanu jeszcze przed Wielkanocą został wydalony ze stanu duchownego.