Popularny: ponad 10000 odsłonInformacje20 lutego,

Śmiertelny wypadek w Osmólsku. Zginął 30-latek

W miniony piątek (16.02.) w godzinach nocnych w miejscowości Osmólsk doszło do wypadku drogowego, w którym zginął 30-letni mieszkaniec powiatu gostynińskiego.

Przewiń w dół aby czytać dalej



Z wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 30-letni mieszkaniec powiatu gostynińskiego około godziny 22:25 kierując pojazdem marki Mitsubishi Carizma na łuku drogi wojewódzkiej W-584 w miejscowości Osmólsk z nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu, następnie do rowu uderzając w drzewo, w wyniku czego doszło do wywrócenia pojazdu.

Pomimo podjętej na miejscu akcji reanimacyjnej kierowca pojazdu zmarł. W czasie wypadku w pojeździe nie było pasażerów. Na miejscu zdarzenia pod nadzorem Prokuratora policjanci zabezpieczyli wszelkie ślady i wykonali czynności procesowe. Trwa ustalanie dokładnych przyczyn tego zdarzenia.

W trosce o bezpieczeństwo wszystkich, kierowców i pieszych przypominamy, że z uwagi na niskie temperatury mogą występować miejscowe oblodzenia dróg. Apelujemy o ostrożność i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Lekceważenie przepisów ruchu drogowego, a szczególnie nadmierna prędkość mogą prowadzić do groźnych wypadków drogowych.


Napisz komentarz

znajo, 19 lutego
(*) 16.02.2018
ona, 19 lutego
Wypadek był w m. Osmólsk i nie 21-latek tylko 30-latek
Popularny: 1800 odsłonInformacje17 lutego,

Kradzież, czy nieudany żart? Działacze Animal Ghost są załamani

Od tygodnia fundacja dla zwierząt Animal Ghost próbuje odłowić bezdomnego psa, który przebywa na rogu ul. Dmowskiego i Wojska Polskiego. Ponieważ suczka nie dawała się złapać, fundacja wystawiła klatkę żywołapkę. Do aktu wandalizmu doszło 16.02.2018. Skradziono zasuwę bez której klatka jest bezużyteczna. Zostały też pozrywane kartki z informacją o całej akcji. Działacze Animal Ghost są załamani. Koszt takiej klatki to 500zł, do tego jest ona używana bardzo często do odławiania zwierząt w potrzebie. Bez niej wiele nieufnych lub wystraszonych zwierząt może nie otrzymać pomocy.

Przewiń w dół aby czytać dalej


Chcemy wierzyć i będziemy wierzyć w ludzi. Mamy nadzieję, że to co się stało to tylko nieudany żart. Dlatego jeszcze nie zgłaszamy sprawy na policję. Jeżeli do 22.02.2018 zapadka nie zostanie zwrócona, będziemy zmuszeni sprawę zgłosić na policję. W tamtych okolicach jest monitoring, więc odnalezienie sprawcy nie będzie trudne. Każdego, kto wie co się stało z metalową częścią klatki lub wie gdzie ona się znajduje, prosimy o kontakt. 607 599 566

Nasza sytuacja ostatnio i tak jest już trudna. Ciągle borykamy się z długami w lecznicach, a co chwilę trafia do nas jakiś ciężki i kosztowny przypadek. A tu jeszcze to. Przecież to nie nam coś zabrano, to zabrano tym wszystkim i tak już biednym zwierzętom. Nie zmuszamy nikogo do pomocy, nie każdy musi się angażować w niesienie pomocy zwierzętom, ale bardzo prosimy, aby nie utrudniać nam naszej działalności.

Suczka dla której była postawiona klatka od ponad tygodnia marznie na dworze. Najprawdopodobniej została wyrzucona w tym miejscu, bo nigdzie dalej nie odchodzi. Im szybciej ją złapiemy tym lepiej dla niej. Mała może być w ciąży, może zachorować na zapalenie pęcherza lub inne choroby. Jest zmarznięta i wystraszona. Każda chwila zwłoki to dla niej następna noc na mrozie, następni przeganiający ją ludzie…

Sama zapadka nie jest nic warta, tak samo jak klatka bez niej.

Zapadkę bez wyciągania konsekwencji można przynieść do Miejskiego Centrum Kultury, kasy Kina Siemowit lub w przychodni dla zwierząt na ul. Kutnowskiej 12.

Animal G(h)ost


Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie