Wisła Płock przegrała z Koroną
W meczu 27. kolejki PKO Ekstraklasy Wisła Płock podejmowała u siebie Koronę Kielce. Niestety nie był to dla płockiej drużyny udany powrót do gry, bo Nafciarze przegrali to spotkanie 1:4. Wynik otworzył Dawid Kocyła, ale potem strzelali już tylko goście - Adnan Kovačević, Petteri Forsell, Marcin Cebula i Jacek Kiełb.
Od pierwszego gwizdka żadna z drużyn raczej nie forsowała tempa, ale to Nafciarze jako pierwsi starali się zagrozić swoim rywalom. Już w szóstej minucie po dobrej centrze w polu karnym odnalazł się Giorgi Merebahsvili, który ładnie przerzucił sobie piłkę nad rywalami i oddał mocny strzał z powietrza. Tę próbę spokojnie złapał jednak Marek Kozioł. Kilka chwil później w swoim stylu po rzucie rożnym szansy na bramkę szukał Damian Michalski, ale tym razem jego główka była niecelna. Płocczanie przewagę udokumentowali w piętnastej minucie. Na lewym skrzydle świetnie przedarł się Ángel García Cabezali, który oddał potem piłkę do Merebashvilego. Ten przytomnie dośrodkował w pole karne, gdzie błąd Adnana Kovačevicia wykorzystał Dawid Kocyła. Młody skrzydłowy pewnym strzałem zdobył swoją debiutancką bramkę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Kilka minut później raz jeszcze w polu karnym walczył Michalski.
Od krótkiej przerwy na uzupełnienie płynów inicjatywę przejęli już zdecydowanie goście. Tym sposobem po pół godziny gry doprowadzili oni do wyrównania, kiedy z rzutu rożnego dośrodkował Petteri Forsell, a gola zdobył Kovačević. Niedługo potem Korona wyszła już na prowadzenie. Kielczanie wyszli bowiem z szybką kontrą, po której w pole karne wpadł Forsell, po drodze wykorzystując błędy naszych obrońców, odegrał do Marcina Cebuli. Pomocnik gości uderzył od poprzeczki i pokonał Thomasa Dähne. Po tym trafieniu przyjezdni nie zwalniali tempa. Zaskoczyć niemieckiego bramkarza starał się najpierw Forsell, a zaraz potem mieliśmy kolejne dwie próby. Najpierw poprzeczkę bramki Wisły Płock robił Matej Pučko, a następnie niecelnie strzelał Jacek Kiełb. Nafciarze na ataki przeciwnika odpowiedzieli płaskim strzałem Merebashvilego, lecz Kozioł ponownie spisał się bez zarzutu.
Tuż po zamianie stron do dobrej sytuacji doszedł Cillian Sheridan. Niestety raz jeszcze na posterunku był dobrze dysponowany Kozioł. Po drugiej stronie boiska okazji na zdobycie gola kolejny raz poszukał Forsell, jednak tym razem jego strzał przeleciał obok bramki. Po kilku dośrodkowaniach po raz trzeci w tym meczu na bramkę przeciwnika strzelił Merebashvili. Znów nie przyniosło to jednak żadnych rezultatów, bo Gruzin mogąc odegrać do partnerów, zdecydował się na płaskie i lekkie uderzenie. Niestety, po ponad godzinie gry znów skuteczną kontrę wyprowadzili kielczanie. Pierwsze uderzenie odbił przed siebie Dähne, a Alan Uryga główkując trafił piłką w słupek bramki Wisły. W polu karnym dopadł do niej Forsell i mocnym uderzeniem podwyższył prowadzenie Korony. Płocczanie po stracie trzeciej bramki starali się jeszcze złapać kontakt z przeciwnikiem, ale niewiele z tego wynikało.
Najbliżej gola był wprowadzony wcześniej na boisko z ławki rezerwowych Hubert Adamczyk. Młody pomocnik po składnej akcji Nafciarzy efektownie uderzył z powietrza. Piłka wpadła jednak wprost w rękawice Kozioła. Pod koniec spotkania po wrzutce Furmana z rzutu wolnego swoją szansę zmarnował Cabezali, który z okolic jedenastego metra przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką bramki Korony. To zemściło się na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Kontratak bardzo dobrze wyprowadził Milan Radin, który wypatrzył na lewej stronie Jacka Kiełba, a doświadczony piłkarz mocnym uderzeniem ustalił wynik spotkania na 1:4. W ostatnich sekundach mieliśmy jeszcze weryfikację VAR, kiedy to sędzia początkowo dopatrzył się zagrania ręką jednego z piłkarzy Korony. Ostatecznie rzut karny został anulowany i arbiter zakończył spotkanie.
Następny ligowy mecz Wisła Płock rozegra w sobotę 6 czerwca o 15:00. Wówczas na wyjeździe zmierzymy się z Jagiellonią Białystok.
Wisła Płock - Korona Kielce 1:4 (1:2)
1:0 - Dawid Kocyła 15'
1:1 - Adnan Kovačević 30'
1:2 - Marcin Cebula 34'
1:3 - Petter Forsell 67'
1:4 - Jacek Kiełb 87'
Wisła: 30. Thomas Dähne - 2. Damian Michalski, 25. Jakub Rzeźniczak, 18. Alan Uryga, 24. Ángel García Cabezali - 8. Dominik Furman, 28. Maciej Ambrosiewicz (60', 17. Hubert Adamczyk) - 46. Dawid Kocyła (71', 44. Suad Sahiti), 9. Mateusz Szwoch, 10. Giorgi Merebashvili - 26. Cillian Sheridan (83', 19. Karol Angielski).
Korona: 88. Marek Kozioł - 22. Mateusz Spychała, 4. Themistoklís Tzimópoulos, 5. Adnan Kovačević, 11. Michael Gardawski (66', 25. Grzegorz Szymusik) - 6. Ognjen Gnjatić, 14. Jakub Żubrowski - 27. Matej Pučko, 70. Petteri Forsell (68', 8. Milan Radin), 7. Marcin Cebula (77', 23. Uroš Đuranović) - 10. Jacek Kiełb.
Żółte kartki: Ambrosiewicz - Cebula, Spychała.
Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Obejrzyj zdjęcia
Podobało Ci się? Udostępnij!
![Wisła Płock przegrała z Koroną [ZDJĘCIA]](https://static.gostynin.info/site/assets/files/159088/id-dy17x-gostynin-wisla-plock.jpg)





