3700 odsłonInformacje13 czerwca 2019, 07:12,

Były ksiądz, skazany za gwałt i pedofilię, trafi na leczenie do Gostynina?

Były ksiądz, skazany za gwałt i pedofilię, trafi na leczenie do Gostynina?

Paweł K. był jednym z bohaterów głośnego dokumentu "Tylko nie mów nikomu".


Nowe fakty w sprawie byłego księdza Pawła K, wydalonego ze stanu duchownego po głośnym filmie braci Sekielskich, pochodzącego ze Świdnicy na Dolnym Śląsku. Media ogólnopolskie informują, że może dołączyć do m.in. Mariusza Trynkiewicza i trafić do ośrodka w Gostyninie.



. Były ksiądz Paweł K. był jednym z bohaterów głośnego dokumentu "Tylko nie mów nikomu". Jego sprawę opisuje wrocławska "Gazeta Wyborcza" i cytuje portal Wirtualna Polska.

„ - Paweł K. pracował jako ksiądz w parafiach we Wrocławiu, Miliczu, Oławie i Bydgoszczy. Był też katechetą i opiekunem ministrantów. Po raz pierwszy został zatrzymany w 2005 r. jako wikariusz we wrocławskiej parafii św. Ducha, gdy przed sklepem proponował trzem chłopcom po 100 złotych za usługi seksualne. Wówczas za duchownego poręczyli abp Marian Gołębiewski oraz arcybiskup wrocławski Henryk Gulbinowicz. W 2010 roku Pawłowi K. udowodniono posiadanie dziecięcej pornografii. Nie został jednak wydalony ze stanu duchownego i nadal odprawiał msze i udzielał sakramentów. Tak samo było kiedy w 2015 r. usłyszał kolejny wyrok siedmiu lat za gwałty i molestowanie nieletnich” - czytamy na ogólnopolskim portalu wp.pl.

Były duchowny Paweł K .był jednym z bohaterów głośnego dokumentu "Tylko nie mów nikomu" braci Sekielskich, przedstawiającego przypadki pedofili w polskim Kościele. Po publikacji filmu, mężczyzna został usunięty ze stanu duchownego:

„ - Mężczyzna został także odsunięty od pracy w więziennej bibliotece i radiowęźle z obawy o jego bezpieczeństwo. Powód? Jak wskazuje jednej z wychowawców, po emisji filmu "zauważono zwiększone zainteresowanie innych skazanych” – czytamy.

Wrocławski sędzia: trafić może na leczenie do Gostynina

Na razie nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Pawła K. Niewiadome jest to, kiedy zbierze się sąd penitencjarny, by rozpatrzyć wniosek o warunkowe zwolnienie byłego księdza z odbywania kary.

Zanim do tego dojdzie, mężczyzna musi się poddać badaniom, będą one decydujące i jak cytuje Gazeta Wyborcza jednego z wrocławskich sędziów, może się okazać, że były duchowny zamiast w więzieniu powinien przybyć na przymusowe leczenie w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie przy ulicy Zalesie.

– Paradoksalnie ten wniosek może doprowadzić do tego, że zamiast wyjść na wolność wcześniej, Paweł K. nie tylko odsiedzi cały wyrok, ale też później może być skierowany do ośrodka w Gostyninie – cytuje wrocławska "Gazeta Wyborcza".

autor/źródło: Redakcja gostynin.info

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

Asteduz, 30 lipca 2020
Mało prawdopodobne. Prezes Jarosław chroni jak może kler. Po co się narażać.
Dodaj ogłoszenie