Mieszkaniec: miejska toaleta pod oknami Urzędu Miasta „kasuje” pieniądze, a nie działa
Jeden z mieszkańców Gostynina w internecie zwrócił uwagę na toaletę miejską, która pozostaje zepsuta, choć brak informacji o tym fakcie. Nie zorientowani mieszkańcy... wrzucają monety a drzwi pozostają zamknięte. Sprawdziliśmy to jeszcze w trakcie weekendu i faktycznie, jeśli toaleta znów uległa awarii to brak jest na ten temat informacji.
- Kasa poszła...a pęcherze popękały... (...) Miasto wisi 7 zł. - napisał jeden z mieszkańców na jednym z portali społecznościowych w piątek, 17 sierpnia.
O co chodzi? Nowa toaleta, otwierana na wrzucane monety była pomysłem poprzedniego burmistrza – Włodzimierza Śniecikowskiego. Szumne zapowiadana była estetyzacja miasta, w tym wymiany betonowych słupów na eleganckie, nowoczesne słupy z podwójną funkcją – toalety i podświetlanej tablicy ogłoszeniowej i reklamowej – miały stawać w kolejnych miejscach miasta. Miały, jednak zakończyło się na jednej – w Rynku. Drzwi otwierają się samoczynnie po wrzuceniu monety.
Jak się okazuje, z bieżącym utrzymaniem sprawności toalety jest również problem, gdyż awarię drzwi były od początku jej postawienia dość ciężkie:
- Ogólnie, niezły interes - petent "w potrzebie" i tak wrzuci, a potem pobiegnie w krzaki.To jest myśl - postawić atrapę toalety i jeszcze na niej zarabiać – skomentował z żartem inny z mieszkańców.
Przyjeżdża turysta do Gostynina i toaleta w centrum miasta, pod samym Ratuszem nie działa - to nie najlepszy obraz wizerunku naszego Miasta nastawionego na turystów.
O to, kiedy toaleta zostanie naprawiona, jakie są roczne koszty jej utrzymania a także dlaczego brak było informacji o awarii, zapytamy Urząd Miasta Gostynina.
Podobało Ci się? Udostępnij!