Popularny: 2700 odsłonInformacje23 marca, 10:29,

Wzrost cen w żywności w sklepach, także w Gostyninie. UOKiK zbada, dlaczego

Wzrost cen w żywności w sklepach, także w Gostyninie. UOKiK zbada, dlaczego

Udostępnij 50
- To jest skandaliczne jak żerują na ludziach w takim czasie – komentuje sytuację jedna z mieszkanek

Ma powstać specjalny zespół, który przyjrzy się wzrostom cen żywności i produktów higienicznych - podał we wtorek, 17 marca Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tymczasem także gostynianie skarżą się na coraz wyższe ceny żywności – mięsa i produktów higienicznych.



„ Od wzrostu cen głowa boli

Poniżej paragon z 29.2.2020 r. i paragon z (dziś) 20.3.2020 r. - gostyniński sklep

Ceeeeeennnnyyyyy rosną:

- filet z piersi kurczaka wcześniej 15,98zł,

- dziś 19,98 zł (4zł różnicy)

- schab wcześniej 17,90zł

- dziś 20,90zł (3 zł różnicy)

- szynka z kurczaka wcześniej 18,70zł dziś 19,40zł (0,70 zł różnicy).

Oceńcie sami takie działanie – czytamy na profilu jednej z mieszkanek Gostynina, która zaopatruje się w jednym ze sklepów na terenie miasta.

- To jest skandaliczne jak żerują na ludziach w takim czasie – dodaje inna komentatorka.

- Przecież to nie jest wina właścicieli sklepów. To producenci podnoszą ceny – zaważa inna z Pań.

Post zainteresował bardzo wielu mieszkańców Gostynina i okolicy, co pokazuje, że sprawa to gorący temat, na czasie i dotyczy każdego w czasie epidemii.

Podwyżki cen dotyczą także artykułów higienicznych, jak mydło, środki czystości, czego używamy na co dzień.

Zapowiadane kontrole

Co jest tego przyczyną?

Eksperci nie wykluczają, że przyczyny wzrostów cen to mógł być czyn zabroniony, jak zmowa cenowa.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że prezes tej instytucji Tomasz Chróstny podjął decyzję o powołaniu zespołu, który przyjrzy się wzrostom cen żywności i produktów higienicznych. Pracownicy UOKiK oraz Inspekcji Handlowej będą monitorować ceny w internecie oraz w sklepach stacjonarnych.

Wyjaśniono, że w skład zespołu monitorującego ceny w sklepach internetowych wejdą pracownicy UOKIK, zaś pracownicy Inspekcji Handlowej skierowani zostali do monitorowania cen w sklepach, w tym sieciach handlowych.

Urząd nie wykluczył zmian prawnych w przygotowywanej specustawie, dającej uprawnienia do egzekwowania i penalizowania sytuacji wykorzystywania strachu przed chorobą do zawyżania cen produktów.

autor/źródło: Piotr Mrówka

Napisz komentarz

Komentarze

Leniwiec, 24 marca
Tak działa rynek. Na cenę końcową wpływają ceny: kosztów produkcji, lokali, transportu itd. Podnosząc minimalne wynagrodzenia należy podnieść również cenę, bo z czegoś trzeba te wypłaty 2600 dawać. Do tego dochodzi oczywiście inflacja (no te ok 3% podawane przez ministerstwo propagandy to chyba na lokomotywy jest). Ludzie na dajcie sobie wmówić, że to wina krwiożerczego przedsiębiorcy. To wina tylko i wyłącznie PAŃŚTWA.
Lucek, 24 marca
Czy od 1989 r ludzie nie potraficie zrozumieć, że ceny odzwierciedlają sytuację gospodarczą? Podnoszą minimalną= rośnie cena, nakładają nowe opłaty= cena rośnie. Jest pandemia obecnie, obroty spadły a pracownikowi należy płacić nawet minimalne 2600 zł, a pamiętać też trzeba, że nie tylko sklep podniósł ceny, ale także: masaż, najemca, dostawca itd. Wybierali ludzie populistów, to teraz niech te piwo piją. Podstawowa wiedza ekonomiczna nie gryzie.
Xxx, 23 marca
Dla dobrej i uczciwej sprawy powinna Pani pokazać cały pragon
Dodaj ogłoszenie