Minął tydzień: szalony wyjazd Gostyninianki, libacje na placu zabaw, obchody 15 sierpnia
Przedstawiamy podsumowanie tygodnia na portalu Gostynin.Info. Przegląd najciekawszych wydarzeń mijającego tygodnia – od 10 do 16 sierpnia 2019 r.
Czy to chęć przeżycia przygody życia, czy poczucia dreszczyku emocji związanego ze spontanicznym wyjazdem w obce miejsce? Rodowita Gostyninianka Michalina Tarka postanowiła z dnia na dzień, że wyjedzie na Hiszpańską Ibizę. W tak odległą podróż wybrała się własnym autem zabierając ze sobą tylko ukochaną suczkę Misię oraz kilka podstawowych rzeczy.
Był to zdecydowanie temat numer jeden w ilości odsłon na naszym portalu w tym tygodniu.
Relację z tej niecodziennej wyprawy można śledzić na prywatnym kanale Michaliny Tarki - NADAJĘ Z LASU w serwisie Youtube. Nowy odcinek z wyjazdu w każdy poniedziałek.
"Mówiąc całkiem poważnie - podróż jest tylko pretekstem do "bycia"; przestrzenią w której robię miejsce na dialog ze światem i obserwuję swoje zaufanie do losu; składam siebie do pełni i oglądam pod lupą wszystkie skazy. Miejsca są tylko pretekstem i szansą dla nowych doświadczeń. Wybieram takie, które ze mną rezonują. Takie, które czuję i takie, które pozwalają mi być w lesie, bo "bycie w lesie" umiem najlepiej" - tłumaczy gostyninianka.
Potłuczone butelki, puste paczki po papierosach. Tak we wtorek, 13 sierpnia wyglądał plac zabaw za Miejskim Centrum Kultury. - To jest karygodne! - alarmuje naszej redakcji jeden z czytelników.
To artykuł numer dwa w tym tygodniu pod względem odsłon i jednocześnie ten, który wywołał najwięcej komentarzy i opinii naszych czytelników:
- Trzeba stworzyć w Gostyninie place libacji – zauważa z przekąsem Pani Małgorzata, dodając:
- Fakt jest taki,że mamy młodzież w społeczeństwie i ta młodzież ma prawo mieć gdzie się spotykać,ma prawo nawet wypić to przysłowiowe piwko,nie mają gdzie się podziać. Siedzą w Rynku, ktoś wzywa policję,siedzą na placach zabaw - źle. Siedzą pod blokami na ławkach,też wzywają policję .Ja nie mam tu na myśli skrajnych przypadków dewastacji,bałaganu czy patologicznych zachowań,ale oni mają prawo mieć jakieś miejsce dla siebie.Sama mam dwóch synów nastoletnich i wiem,że nie da się ich zamknąć w domu.
- Tunel pod tzw. "mała obwodnicą" bije rekordy pato-syfu – dodaje Pan Krzysztof.
- Nie ma nawet jednego lokalu, gdzie można było by wyjść wieczorem.Współczuję młodzieży w Gostyninie – zauważa Pan Michał.
Na załączonych przez naszego czytelnika zdjęciach w artykule widać pozostawione na placu zabaw puste paczki po papierosach oraz potłuczone butelki. Sytuacja taka pogarsza nie tylko aspekty wizualne obiektu, ale w znaczący sposób obniża poziom bezpieczeństwa dzieci, które w ciągu dnia się tam bawią.
15 sierpnia to dzień w którym Polska obchodzi dwa święta: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz Święto Wojska Polskiego, obchodzone na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej z 1920 roku, stoczonej w czasie wojny polsko-bolszewickiej zwanej "Cudem nad Wisłą". W tym roku przypadła 99. rocznica tego wydarzenia i był to temat numer trzy w mijającym tygodniu.
Jak co roku, gostynińskie obchody rozpoczęła uroczysta Msza Święta odprawiona w kościele pw. NMP Kościoła w Gostyninie.
Po eucharystii przedstawiciele władz samorządowych, kombatanci, poczty sztandarowe, mieszkańcy Gostynina na czele z Miejską Orkiestrą Dętą i mażoretkami przemaszerowali ulica miasta od pomnika Ojca Świętego Jana Pawła II, ulicą Floriańską do tablicy upamiętniającej Polaków rozstrzelanych przez hitlerowców, do pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie delegacje złożyły kwiaty i wiązanki.
Kilka tysięcy osób bawiło się na niedzielnym (11 sierpnia br.) Pikniku Rodzinnym w pobliskim Baruchowie. Gwiazdą wieczoru była Cleo. Przy jej przebojach bawiła się również duża liczba przyjezdnych mieszkańców Gostynina. To kolejny artykuł wraz z fotorelacją, która zaciekawiła czytelników naszego portalu w mijającym tygodniu.
Piknik rozpoczął się o godzinie 15.00. Ne scenie wystąpiły zespóły: Silvers, Jubilatki, Pit Swojacy, Baby Full oraz Fajters. W przerwach między koncertami organizowane były konkursy z nagrodami dla wszystkich uczestników imprezy. Ogromną popularnością na pikniku cieszył się park rozrywki, a wśród nich karuzele, gokarty, jazda kucykami, strzelnica, kolejka jak również bogata oferta stoisk handlowo-gastronomicznych.
Kilka minut po godzinie 20.00 na scenie zameldowała sie gwiazda wieczoru Cleo. Wokalistka zaśpiewała swoje największe przeboje, m.in.: "Łowcy gwiazd", "Zabiorę nas", "Mi-sie" oraz "Za krokiem krok".
Imprezę zakończył koncert zespołu Kordian oraz zabawa taneczna z zespołem SILVERS.
Z informacji sportowych, dwa wydarzenia wywołały największe zainteresowanie czytelników.
Pierwsza z nich to kolejny wielki sukces naszej kolarski Kasi Pakulskiej. W niedzielę, 11 sierpnia w Kosowie Lackim odbyły się Mistrzostwa Polski w jeździe na czas dwójkami. Po raz kolejny nasza kolarka pokazała, że nie ma sobie równych, zdobywając złoty medal.
- Dla mnie to zupełnie nowe doświadczenie. Nigdy wcześniej nie startowałam w tego typu wyścigach, ale akurat ten sezon jest odpowiedni na próbowanie czegoś nowego. Jazda na czas polega na pokonaniu danego odcinka wraz z nawrotem w jak najszybszym czasie. To specyficzny rodzaj wyścigu, ponieważ pokazuje, w jakiej jest się dyspozycji faktycznie.
Jesteś tylko Ty, rower i trasa do przejechania w samotności, w tym przypadku dwójkami, w pozycji aerodynamicznej, na specjalistycznym rowerze czasowym, mierząc się z siłą wiatru.
Na wyścigu wystartowałam z koleżanką tworząc team FTI Racing Team/ADALIGHT-AREALAMP. Od startu tempo ok. 40 km/h po zmianach, lekko pod wiatr i pod górę. Całość trasy liczyła 18 km, więc z początku trzeba było zachować ostrożność i odpowiednio rozłożyć siły.
Nasz plan był taki, aby po nawrocie podkręcić maksymalnie tempo i ostatnie 9 km przejechać ile "fabryka dała". I tak też było. Do nawrotu zachowawczo, ale mocno, po nawrocie tempo aż do mety podchodziło pod 50 km/h. Potworne pieczenie w nogach, ból w klatce piersiowej, oddech bardzo szybki i płytki, uczucie zbierania się na wymioty. To cała magia jazdy na czas. Trzeba zapomnieć o bólu i wyprzeć go ze świadomości. Nasza taktyka przyniosła oczekiwany efekt, czyli złoty medal.
Ze startu jestem bardzo zadowolona, forma powoli rośnie, oszczędzam siły startując w najważniejszych wyścigach, ale teraz potrzebny jest odpoczynek, oczywiście z rowerem. Najbliższe dni spędzę na zgrupowaniu górskim w Zieleńcu, a zaraz po tym wystartuje w Drużynowych Mistrzostwach Polski w maratonie MTB – napisała Kasia Pakulska.
W sobotę, 10 sierpnia przed południem na plaży Bratoszewo został rozegrany turniej plażowej piłki nożnej w kategorii OPEN. To drugi artykuł tygodnia z informacji sportowych. Do zawodów przystąpiły 2 drużyny które rozegrały 1 spotkanie. Mecz składał się z trzech tercji po 15 minut. Ze względu na ilość zgłoszonych drużyn, wynik spotkania nie grał roli, dla uczestników liczyła się tylko sportowa rywalizacja oraz możliwość aktywnej formy spędzenia czasu na otwartym powietrzu.
Podobało Ci się? Udostępnij!









